Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fala nicości ogarnia postać kobiecą,
która skupiona na sobie
ćwiczy odbijanie obcych duchów...

te jak balony muskają ją ledwie i płyną nie odwracając się
już nigdy.

Dziki śmiech miota się w niej
gdy sygnały świata stają się niebezpiecznie ciepłe
nie dają się sfałszować zbyt łatwo...

one w swojej rzeczywistości są bezwzględne
dla napotkanych istnień.

Opublikowano

wiersz gra nutą tajemnicy dlaytego też w żadnym wypadku nie pasuje tu słowko balony poszukałambym jakiegoś synonimu bardziej trafnego
wiersz ma potencjał
maluje ładnie obrazami
aż prosi aby się rozwinął
pozdrawiam

Opublikowano

Czegoś mi tu brakuje.
Po przeczytaniu pozostał niedosyt,

poza tym wielokropki przeszkadzają,

Może, gdyby to trochę dopracować...
Sama nie wiem, coś w tym jest, aczkolwiek nie do końca mi się podoba.

powodzenia życzę i pozdrawiam.
Kamila (;

Opublikowano

alterka napisała ci bardzo życzliwą poradę i skorzystaj z niej, ale i tak jestem miło zaskoczony (zakładając, że jesteś początkująca), ponieważ nie ma przegadania,
rymowania na siłę i powtarzania. a pisząc skup się na czymś konkretnym, bo ogólności-jak sama nazwa wskazuje-są ogólne i właściwie nie znaczą nic
pozdrawiam

Opublikowano

całkowicie zgadzam się z Alter - wiersz słaby - zużyte słownictwo, ogólniki, et cetera; poza tym przyczepię się jeszcze do wersyfikacji - wydaje się ona nieprzemyślana i przypadkowa;
trudno z tego wiersza wyłuskać jakąkolwiek treść; czytelnik może się wprawdzie czegoś tam domyślać, ale z całą pewnością nie tego, co Ty - Autorko chciałaś mu przekazać (a zakładam, że coś przekazać chciałaś); zawsze pisząc wiersz, warto zastanowić się czy jest on czytelny i przejrzysty i przekazuje to, co trzeba i to, co się chce, aby przekazywał;
do tego mam wrażenie, że jesteś niekonsekwentna, jeśli idzie o interpunkcję - albo trzeba ja stosować wszędzie, albo nigdzie;
całość, moim zdaniem, nie najlepsza;

pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...