Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

porto. migotliwy odprysk źrenic między intensywnie
żywymi obrazami; teraz, tu na obrzeżach
wiosny, w pulsie zabieganych ulic zastygły czas
twoja pospieszna obecność, ciepły oddech
tramwaju na mojej nagiej łydce, spojrzenie mężczyzny
z podartego skrzydła gazety, fotografia prasowa:

na placu znużeni turyści, gorliwe handlarki
tłumy spłoszonych ziaren w niechętnych dziobach
miastowych ptaków, połyskliwy papier-mache
słow, od których dzień staje się
czasem może i lepszy, mniej szorstki
niż twoje zmęczone stopy

wciśnięte w to moje samo. razem milczymy
bo nie o wszystkim warto dziś pisać. z dna widno-kręgu
podpatrujemy losy mizernych drzew, znajomych twarzy
z naszej dzielnicy, smukłej szyi zielonej butelki
podartych słów pod policzkami. podczas gdy upał
jak chwila wewnątrz
nie chce od nas odpłynąć

Opublikowano

Dla mnie wiersz typowo kobiecy, nastrojowy, poprostu mój.
Po pierwszym czytaniu wydawał mi się nie co za długi, ale puenta zniszcyła niepewność. Bardzo ładnie. Zwłaszcza te typowe kobiece momenty np.:
ciepły oddech
tramwaju na mojej nagiej łydce,

Mam tylko wątpliwość co do niektórych przerzutni.. Ale muszę się jeszcze nad tym zastanowić

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...