Spiro Opublikowano 22 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2007 wyciągam z szuflady wszystko co po nas zostało zdjęcia z wakacji najlepsze były te w Pobierowie pogoda pod psem pewnie za karę że naszego zostawiliśmy w domu ryby smażone w mące i deszczu smakowały jak nigdzie i co wieczór chowaliśmy wstyd do jednego worka w namiocie listy związane wstążką w ostatnim prosiłaś żebym podlewał kwiaty i prowadził ostrożnie chociaż jestem lepszym kierowcą kilka wspomnień zaplątało się między palcami jak apaszka – wiesz ta z Paryża i wiersz trzy lata to za mało na garść popiołu przepraszam że wtedy z tobą nie pojechałem
Marlett Opublikowano 22 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2007 Spiro,rozczuliłeś mnie..mmm. Jak tak można ,w środku zimy..a ja tak lubię morze:))) PozdrawiaM.
Piotr_Jasiński Opublikowano 22 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2007 Mam wrażenie że to bardzo osobisty utwór. "trzy lata to za mało na garść popiołu" ładne podsumowanie. Pozdrawiam
Spiro Opublikowano 22 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2007 ano osobisty. nawet bardzo. robię porządki w szufladzie i w sobie. ale może w warsztacie zrobimy wspólnie coś lepszego. sam chyba nie mam wystarczającego dystansu
Ewa_Kos Opublikowano 22 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2007 Nostalgiczny, ''czuć że" osobisty i do tego ładnie i płynnie napisany.:)) Podoba się m.in. lubię Pobierowo z przyległościami.Pozdrawiam serdecznie:))) EK
Spiro Opublikowano 23 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki Ewo też lubię Pobierowo, a z przyległości najbardziej morze. Może być morze nawet bez Pobierowa. ale tak bez poprawek? to się nie godzi... /s
M._Krzywak Opublikowano 23 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2007 chyba najtrudniej pisząc na taki temat (a temat w sensie, że podobnie wspomnieniowe utwory nie są zjawiskiem rzadkim) jest znaleźc własny, NIEPOWTARZALNY język, tzn, zeby odbiorca (a szczegolnie oczytany odbiorca) nie czuł, że czyta setny raz to samo. I dlatego pozbyłbym się 2 wersów: - pamiętasz - -(ciągle pachnie twoimi włosami) - szczególnie tą parenteze - mimo uczucia peela - takich wersów jest mnóstwo. A cała reszta to całkiem osobista sytuacja podmiotu lirycznego - i jest w porządku.
Spiro Opublikowano 23 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2007 ciebie było trzeba. krótko, na temat i można się czegoś nauczyć. i po to jest również ten wiersz, dla nauki, bo dalej nie trafi. poprawione. dzięki
zak stanisława Opublikowano 24 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2007 wyciągam z szuflady wszystko co po nas zostało zdjęcia z wakacji najlepsze te w Pobierowie pogoda pod psem pewnie za karę że naszego zostawiliśmy w domu ryby smażone w mące i deszczu smakowały jak nigdy co wieczór chowaliśmy wstyd do jednego worka w namiocie listy związane uczuciem w ostatnim prosiłaś żebym podlewał kwiaty i prowadził ostrożnie chociaż jestem lepszym kierowcą wspomnień kilka zaplątało się między palcami jak apaszka – wiesz ta z Paryża" reszta ok, Spiro, myslę że makijaż, lekki retusz dobrze zrobi; da czytelnikowi większe pole manewru myślowego... pozd ES
Spiro Opublikowano 24 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za pomoc. pomyślę. wiesz, mam tylko jedną obawę - czy te poprawki nie czynią tekstu zbyt wyszukanym jak na błyski wspomnień, kiedy wyciąga się po kolei różne wspomnienia z szuflady z pewnością pomyślę. wielkie dzięki /s
były__premier Opublikowano 24 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2007 hmm, wspominkowy wiersz bez wartości dodanej, niestety dla mnie za mało. a ost. wers zupełnie niepotrzebny dopowiadacz i zapychacz! pozdry
Spiro Opublikowano 25 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za wgląd. słów kilka wyjaśnienia - idąc za radą Michała K. traktuję warsztat również jako miejsce, gdzie mogę dużo się nauczyć. Niniejszy wiersz umieściłem w warsztacie właśnie w tym celu i jak widać z dwóch komentarzy wyżej otrzymałem kilka rad, które nawet jeśli nie dodadzą wartości temu to może zaplusują gdzie indziej. mam tylko prośbę o konsekwencje - jeśli uznajesz że wiersz nie ma wartości ogólnej i jest wspominkowy (a może rozliczeniowy, porządkujący, itd.) to na jakiej podstawie twierdzisz, że ostatni wers jest dopowiadaczem i zapychaczem. przy pierwszym założeniu powinien wyskoczyć Ci komounikat "brak wystarczających danych" pozdrawiam /s
były__premier Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za wgląd. słów kilka wyjaśnienia - idąc za radą Michała K. traktuję warsztat również jako miejsce, gdzie mogę dużo się nauczyć. Niniejszy wiersz umieściłem w warsztacie właśnie w tym celu i jak widać z dwóch komentarzy wyżej otrzymałem kilka rad, które nawet jeśli nie dodadzą wartości temu to może zaplusują gdzie indziej. mam tylko prośbę o konsekwencje - jeśli uznajesz że wiersz nie ma wartości ogólnej i jest wspominkowy (a może rozliczeniowy, porządkujący, itd.) to na jakiej podstawie twierdzisz, że ostatni wers jest dopowiadaczem i zapychaczem. przy pierwszym założeniu powinien wyskoczyć Ci komounikat "brak wystarczających danych" pozdrawiam /s nie napisałem że wiersz jest kiepski czy co, zauważ! ogólnie sprawia miłe wrażenie i tylko tyle. czy zawsze musi chodzić o plusy, minusy czy inne ochy i achy? mi chodzi tylko i wyłącznie o POEZJE!!! tu dla mnie za mało i tyle, moim skromnym zdaniem. twierdzę, bo przeczytałem wiersz trzy razy i nie zgadzam się z takim wersem, który podaje mi na tacy wszystko, co powinienem wiedzieć lub nie. po co taki komunikat? Krzywak dobrze prawi, mam podobne odczucie - tylko że po mnie ten tekst spłynął, wiele już takich powstało. dlatego będę się upierał, by szanowny autor wywalił ten płaczliwy i ckliwy ost. wers, tylko i wyłącznie dla dobra Pana poezji! do następnego, niech pan szuka;) pozdry
Spiro Opublikowano 25 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2007 radę jak zawsze doceniam i zapamiętam. ponieważ jednak jest osobisty (i w warsztacie dla nauki - patrz zdanie poprzednie)to mogę sobie pozwolić na jego pozostawienie. zastanawiam się jednak - i tu też proszę o opinię/radę - czy naprawdę czyni stojącą za tekstem historię aż tak oczywistą. żegnać można się w różnych okolicznościach. chociaż może faktycznie? wymiana opinii też może być konstruktywna dzięki /s
były__premier Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jedyne co mogę panu dopowiedzieć, to to, że kiedyś sam podobnie pisałem,tfu, nadal mi się zdarza, ale dobrzy ludzie mówią: chłopie nie smęć tak w wierszach bo się czytać nie da, sorryyyyyyyyyy :P pozdry
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się