Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O jej. Moda na miniaturki.
A nawet na mikroturki.
Nie mogę powiedzieć że uważam ten utwór za arcydzieło
ale przyznać muszę, że mimo niewielu słów
niesie on w sobi niezmiernie dużo przekazu.
Niemniej dobry i niestety prawdziwy.
Piozdrawiam

Ps.
czytając puentę spadłem z fotela ;-)

Opublikowano

Joasiu - umówilabyś się z Ambrożym :)

Piotrze - najciekawsze jest to, że niszcząc swoje dziełka z lat dawnych (czyli po prostu czytam i targam) - jak to zobaczyłem, to miałem podobną reakcje. Jest to tepo proste - ale jak patrze przez pryzmat kilku lat - no własnie...
Dlatego reaktywowałem to dziełko - ku uciesze.

Dziękuje.

Opublikowano

PIEPRZENIE WENY

nie chce się pisać prawda
ucieka zwinna jak fałsz
miłość przepoczwarza się
w tułowia oblane potem

nie stroją metafor struny
i kakofonią pustką wersów
trafione puenty achillesa

pieprzenie pieprzenie pieprzenie

nie pisz poeto prawdy
napisz poeto o prawdzie
nie pisz poeto wierszem
napisz poeto wiersz

nie pisz poeto ciałem
napisz poeto duszą

P.S. Tak mi się napisało.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
    • @m1234 można pozbyć wszystkich rzeczy , ale z serca drugiego człowieka wyrzucić się tak łatwo nie da...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...