Lady_Supay Opublikowano 18 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zapada noc. W starej sypialni igram z nową kochanką. Dłoń w dłoń pieścimy łono kobiety, obserwując aż zadrży i rozkwitnie. Już okiełznałam subiektywny czas serca z wlokącą się nudą co dwudziestoośmiodniowej owulacji.Kiedyś uświadomi sobie, że ze wszystkich przyrządów tylko moja klepsydra ujarzmiła jej psyche. Czy jednak zrozumie zimę północy pojawiającą się w rodzinnym domu, gdzie żona z marmuru czeka z zaciśniętymi pięściami licząc uderzenia? Moje łóżko jest pełne spragnionych kobiet kolorowych niczym barwy na rodowych herbach, wydłużających do szczytu orgazmy, gryzących paznokcie, wielce potrzebujących domowych konfitur. Dumne córy Psafony zagubione w czasie, odkryte w języku, którego się oduczyłam - wiercą się i sapią. Tak bardzo błyszczą mi oczy. *** wersja II okrojna:w ślepych pomieszczeniach giną orientacje Zapada noc. W starej sypialni z nową kochanką dłoń w dłoń pieścimy ciało kobiety, obserwując aż zadrży i rozkwitnie. Moje łóżko, to miejsce spragnionych kobiet pustych jak nie zapisane strony i pełnych jak obawa przed Dumne córy safony zgubione w czasie, ' odkryte w języku, którego się oduczyłam - wiercą się i sapią. Tak bardzo błyszczą mi oczy.
atlantyda Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Na pewno o kobiecie i kobiecy.Ale za małą mam chwilkę.Wrócę potem bo warto.
egzegeta Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Piękne bo Kobieta i kobieta Oj lubię taką poezję tylko dlaczego "Zapada noc" ...? przecież to wszystko może dziać się o każdej porze dnia:) zmieniłbym tylko na bardziej uniwersalny czas. Pozdrawiam tak pięknie jak piękne są te wersy:) PS. Zacytowana treść drugiej zwrotki mogłaby mieć wyjaśniający przypis
Lady_Supay Opublikowano 18 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czekam. Słonka!
Lady_Supay Opublikowano 18 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1. dziękuję za miłe słowa, 2. kwestia nocy wyjaśnia się w drugiej zwrotce - zimna godzina 0:00, 3. druga zwrotka nie jest cytatem - to moje własne słowa, a kursywa ma wyróżnić myśl w trakcie 'seansu'. ;) Słonka!
Dotyk Opublikowano 18 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2007 Już okiełznałam subiektywny czas serca z wlokącą się nudą co dwudziestoośmiodniowej owulacji. "Moje łóżko jest pełne spragnionych kobiet kolorowych niczym barwy na rodowych herbach, wydłużających do szczytu orgazmy, gryzących paznokcie, wielce potrzebujących domowych konfitur." takie "budowle" są zabójcze dla tekstu. barwy na rodowych herbach są raczej stonowane, poza tym w takim tekście, akurat to przyrónywanie ma się nijak do całego klimatu tekstu, ktorego jest za dużo. Zostawiłabym jedną trzecią, ale oprócz tego, wg mnie - dużo pracy nad jezykiem jeszcze.
Lady_Supay Opublikowano 19 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2007 Pani Mirko, z całym szacunkiem - co ma oznaczać "dużo pracy nad językiem"? Czerwony, niebieski, żółty, złoty, szary - czy to są barwy stonowane? Użycie rodowych herbów nie jest przypadkowe i uważam, że żadne inne przyrównanie nie byłoby tu bardziej adekwatne. Reasumując - czy Pani rzeczywiście przeczytała wiersz? Wierzę, że tak ale, czy próbowała Pani zrozumieć? Serdecznie pozdrawiam, Ewa.
atlantyda Opublikowano 19 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2007 Ewo droga, Mirka ma trochę racji, wiersz jest przegadany, trzeba się przez niego przedzierać.Drugi raz czytam i drugi raz mi się podoba.Rozumiem że te herby maja być kontrastem dla reszty obrazu, ale są jakie są - odstające. Ale skoro tak ważne to niech sobie będą.
dragon-fly Opublikowano 19 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2007 Te herby wcale nie odstają, wręcz przeciwnie, są moim zdaniem zupełnie i bezsprzecznie na miejscu. Chyba, że moja interpretacja jest kompletnie pomylona. Zatrzymał mnie Pani wiersz, jeszcze tu wrócę. Zachwytu.
Dotyk Opublikowano 19 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chodzi mi o język poetycki, o metafory, by lśniły, a nie "dociążały tekst. "Już okiełznałam subiektywny czas " albo to: "Kiedyś uświadomi sobie, że ze wszystkich przyrządów tylko moja klepsydra ujarzmiła jej psyche." rozwleczone, nieciekawe jezykowo. Pisząc o pracy nad językiem - myślalam o języku poetyckim. Jesli chodzi o kolory - powiem tak: jest czerwień i czerwień, żółć i żółć. To tak jak w corelu - 100 % yelow i 100% magenta daje stuprocentową czerwień. Jaskrawą. Dodając 5 % czerni - uzyskuje się przygaszenie tej jaskrawości, tonuje się ostrość barwy. I choć wymienione kolory oczywiście znajdziemy na herbach - są przygaszone - to mialam na myśli.
Espena_Sway Opublikowano 21 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2007 mnie się podoba. uważam, że to przegadanie o którym piszą powyżej jest na miejscu. lubię tak opisowo i wieloznacznie P.S. a zwrotka Moje łóżko jest pełne spragnionych kobiet kolorowych niczym barwy na rodowych herbach, wydłużających do szczytu orgazmy, gryzących paznokcie, wielce potrzebujących domowych konfitur mi się z tym obrazem http://img222.imageshack.us/my.php?image=gustavklimtmaidenthetp6.jpg serdecznie Espena :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się