Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

obrysowałeś dłońmi piersi na nich ustami czerwone dwie kropki
palcem stopy jak węglem przetarłeś mój pępek
pępku świata mego
językiem namoczyłeś blask oczu i wargi by przyciągały
podmuchem przeciągnąłeś linie bioder i pleców
drżałam z zimna jak i podniecenia
na dłonie opadły dwie krople koloru mleka
policzkami otarłeś moją twarz nabrała rumieńca
który przeszedł aż po szyję
wzrokiem domalowałeś szczegóły
dotykiem wprowadziłeś cienie i blaski mego ciała

oto jestem
Twoja
dzieło Twoich dotyków oddechów przeciągnięć
nakreślona niezaplanowana nieokreślona
taka jaka sobie można dopowiedzieć i namyślać godzinami

Opublikowano

DZIEKUJE za rady:) zawsze dziekuje za cos konstruktywnego...ale prosze miec na wzgledzie moja osobe,,,,jak czytam Pani komantarze pt "ble" czy "be" czy "okrpone" to tak samo ciarki mi przechodza jak Pani gdy cos nie pasuje w moich wierszach.....prosze uzywac innych slow komentujac moje prace,bo naprawde zaczynam sie bardzo zniechecac....jak Pani miala to na uwadze bardzo bym byla rada:) postaram sie zmienic wiersz jak widze,ze ktos ma adekwatne uwagi, nieokraszone "be" itd....sa inne mniej drastyczne wyrazy:)pozdrawiam:) dziekujac

Opublikowano

Może by tak troszkę zakręcić.
Temat ma brodę do pasa lecz to nie znaczy żeby go nie opisać.
Jednak moim skromnym zdaniem można by część pozostawić
w sferze domysłów. Wyszedłby ciekawy erotyk, a tak przepraszam za wyrażenie golizna
wyskakuje już w pierwszym wersie i niestrudzenie ciągnie do końca strofy.
Puenta ciekawa, jednak i tu moim zadaniem potrzeba edycji. Ja ją widzę tak:
"oto jestem
Twoja
nakreślona niezaplanowana nieokreślona
taka jakĄ sobie można dopowiedzieć i namyślać godzinami"
Piozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @truesirex   Wiersz buduje portret kobiety na społecznym marginesie bez grama litości ani potępienia. Te sprzeczności- modlitwa i MDMA, heroina i taryfa ulgowa z Bogiem, opieka znajomych i pragnienie zniknięcia - to nie jest czarno-biały obraz upadku, to jest bardzo precyzyjny opis uwięzienia.  Czuć tu również rozpacz tak wielką, że nawet modlitwa przestaje być prośbą o ratunek, a staje się błaganiem o nieistnienie. Mocny i poruszający tekst.   
    • @Waldemar_Talar_Talar dziekuje

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Mówisz "niebo", a dziecko zadziera głowę do góry. Tam w tych chmurach musiałyby żyć tłumy, siedzieć na krzesłach, spać w łóżkach... No ale, taki sposób tłumaczenia świata dzieciom przyjęto.  Śmierć - niebo i aniołki. Szczerze - myślę, że to nie do końca działa.  Wiersz do pomyślenia.   Pozdrawiam :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka bardzo.  Dziękuję, że zajrzałaś. Pozdrawiam. 
    • ciemność ma masę osacza nas jak mokry aksamit bezwzględna krzepnąca starsza niż nasze imiona nie szukam cię wzrokiem wyrywam paznokciami pulsującą krawędź twojej obecności tam gdzie skóra przestaje być granicą twój oddech jak wrzące srebro rozsadza mnie od środka gęsty rytmiczny tętno w moich tkankach bliżej twoje ciało paruje wymyka się pod opuszkami puls wspólny to już nie dotyk ciemność nas spaja wbija kręgosłup w kręgosłup ścieramy się na pył w moich żyłach płynie twoje imię  którego już nie pamiętam rozpuszczasz się we mnie rozdziera nas skurcz w samej głębi nas twoje usta tam stajemy się bezimienni wszystko przedtem wykrwawia się z imion zostaje rozżarzony punkt skowyt ciszy cisza pęka ciemność nas przeszywa na wylot staczamy się w tę wyrwę konwulsja i nagle świat wybucha z nas                
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...