Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ta wizyta, której jak zwykle nie zapowiedziałeś,
nie mogła popsuć mi humoru, bo i tak ostatnio
nic się nie układa. Teraz chrzęścisz jak rozsypany
pod nogami cukier i rozmowa rwie się na kawałki.

Kiedyś bez trudu wnikaliśmy razem w milczenie
i tak dobrze nam się myślało o sobie. Dosyceni
muzyką umieliśmy się przytulać, nawet oddaleni.
Tylko, że wtedy czułam cię, zanim wszedłeś do domu.

Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło
wcześniej. Nie przypilnowaliśmy siebie i dzisiaj
to, co nazwałeś tak ładnie jedną falą, przypomina
rzekę, co jak zbieg wyrywa się z poszarpanego brzegu.
Opublikowano

Witam, znalazłam świetne porównanie;-)))

Teraz chrzęścisz jak rozsypany
pod nogami cukier

fajnisty kawałek;-)


Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło
wcześniej. Nie przypilnowaliśmy siebie

to też jest bardzo fajne( ja ciągle zapominam dołożyć do kominka;-)))

Tekst emocjonalny- przynajmniej na taki wygląda, ale ja jako czytelnik też mam wiele z niego;-) Pozdrawiam;-)

Opublikowano

Mimo iż nie znoszę sentymentalnych historyjek, tu nie było tak źle.
Uratowały Panią:
"Teraz chrzęścisz jak rozsypany
pod nogami cukier i rozmowa rwie się na kawałki."

"Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło
wcześniej."

Nie jakieś wybitne, ale dobre.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   Bardzo dziękuję!   Zależało mi właśnie na tym, żeby PL nie ukrywał się za wielkimi, patetycznymi słowami, ale mówił o wątpliwościach, które w chwilach kryzysu stają się bolesne i bardzo namacalne. Cieszę się, że dostrzegłeś w tym tekście  ludzką twarz buntu. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @domestos fajne! jakby była opcja na zaś przeczytać wszystkie małe druki, nikt by nie podpisał. Nie ma miłości bez ryzyka zranienia, a nawet to najbliżsi mają największe szanse na zranienie nas. Ot życie!
    • @Stary_Kredens   Bardzo dziękuję za komentarz!    Małe sprostowanie: wiersz mówi „jesteś nieobecnym architektem ruin”, co odsuwa tę odpowiedzialność od podmiotu lirycznego i kieruje ją wyżej (lub ku komuś, kto odszedł). A co do zakończenia - tak, ono ma prawo brzmieć obrazoburczo. To krzyk człowieka w momentach, gdy ból staje się tak wielki, że obietnica zbawienia wydaje się wręcz nierealna, odległa, jak pomyłka w tłumaczeniu. Bardzo dziękuję za tak głęboką analizę! Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję za tak głęboki, wielowymiarowy komentarz. Twoja refleksja o tym, że cierpienie jest językiem nieprzetłumaczalnym dla kogoś, kto go w danej chwili nie doświadcza, trafia w samo sedno mojego tekstu. Genialnie ująłeś też kwestię błędów przekładu - nawiązanie do filmu Coppoli idealnie tu pasuje, bo przecież to, co najważniejsze, najczęściej gubi się gdzieś "między słowami". Przede wszystkim jednak pragnę złożyć Ci szczere wyrazy współczucia z powodu nagłego odejścia kolegi. Dziękuję, że podzieliłeś się tak osobistym i trudnym doświadczeniem pod moim wierszem. Pozdrawiam serdecznie. @Posem   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za ten komentarz. To fascynujące, jak poezja rezonuje z naszą codziennością. Masz rację - ten otaczający nas świat, pełen presji, niepewności i hejtu, bywa przytłaczający, a to wpisuje się w ten mój wierszowy "trąd świata i jego mechanizmy". Bardzo doceniam, że podzieliłeś się tą gorzką, ale trafną życiową refleksją i że dostrzegłeś tę nadzieję na końcu. Serdecznie pozdrawiam. :) @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  To prawda, twórczość potrafi być niezwykłym schronieniem i sposobem na przepracowanie trudności. Bardzo dziękuję za ten mądry głos pod wierszem i za tak ciepłe, budujące życzenia. Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 odważne, ale przy tym szczere. PL dobre pytania i wątpliwości ma, takie ludzkie, codzienne.
    • @EwelinaWawrzyniak ekspert od malarstwa ze mnie żaden, no to się wypowiem ;) Mógłbym przegapić dzieła tego pana gdzieś w galerii ;) wiadomo wrażliwość każdy ma swoją, moja jest na poziomie rysunku technicznego ;) O śmierci? w sumie może i pasuje?... no i w rzeczy samej - ona jest przejściem od życia do... życia?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...