Julka Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ta wizyta, której jak zwykle nie zapowiedziałeś, nie mogła popsuć mi humoru, bo i tak ostatnio nic się nie układa. Teraz chrzęścisz jak rozsypany pod nogami cukier i rozmowa rwie się na kawałki. Kiedyś bez trudu wnikaliśmy razem w milczenie i tak dobrze nam się myślało o sobie. Dosyceni muzyką umieliśmy się przytulać, nawet oddaleni. Tylko, że wtedy czułam cię, zanim wszedłeś do domu. Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło wcześniej. Nie przypilnowaliśmy siebie i dzisiaj to, co nazwałeś tak ładnie jedną falą, przypomina rzekę, co jak zbieg wyrywa się z poszarpanego brzegu.
Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam, znalazłam świetne porównanie;-))) Teraz chrzęścisz jak rozsypany pod nogami cukier fajnisty kawałek;-) Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło wcześniej. Nie przypilnowaliśmy siebie to też jest bardzo fajne( ja ciągle zapominam dołożyć do kominka;-))) Tekst emocjonalny- przynajmniej na taki wygląda, ale ja jako czytelnik też mam wiele z niego;-) Pozdrawiam;-)
seweryna żuryńska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 bardzo prawdziwe, choć smutne urzeka klimat i obrazowość i tylko spokoju nie wiem czy zazdrościć pozdrawiam serdecznie seweryna
Kuba Boryczka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Mimo iż nie znoszę sentymentalnych historyjek, tu nie było tak źle. Uratowały Panią: "Teraz chrzęścisz jak rozsypany pod nogami cukier i rozmowa rwie się na kawałki." "Nie potrafię powiedzieć w którym piecu zgasło wcześniej." Nie jakieś wybitne, ale dobre. Pozdrawiam
Nikodem Sarmacki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam! Podoba mi się ten fragment: "Dosyceni muzyką umieliśmy się przytulać, nawet oddaleni." Szkoda, że czasem (niestety) zostaje tylko muzyka, już "osona"... Pozdrawiam.
Nikodem Sarmacki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Przepraszam za błąd w moim komentarzu: chodzi o słowo "Osobna".
Paweł_Kolcaty Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nie znoszę chrzęstu deptanego cukru. Dobry wiersz. Pozdrawiam, Kolcaty
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ogólnie - ładna kompozycja. Jednak ten cukier, to akurat mi przeszkadza w czytaniu, bo się na nim skupiam i dochodzę do wniosku, że tak wyraziste słowa muszą być, choć w małym stponiu, uzasadnione tekstem. Adam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się