Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałabym być ślepa,
by nie widzieć Twych oczu,
Lecz oddałabym całe szczęście,
za jedno, głębokie spojrzenie.

Chciałabym być głucha,
by nie słyszeć Twego głosu,
lecz oddałabym wszystko,
za ciepłe słowo skierowane do mnie.

Chciałabym nic nie czuć,
by nie zakochać się w Tobie,
lecz oddałabym życie,
abyś mnie pokochał.

Chciałabym byc piękna,
byś zwrócił na mnie swe oczy,
lecz nie zbyt piękna,
aby Cię nie onieśmielać.

Chciałąbym, aby mnie nie było,
by nigdy nie spotkać Ciebie,
lecz oddałabym istnienie całe,
za wspólne westchnienie.....

Opublikowano

proponuję pozbawienie wiersza jakiejkolwiek interpunkcji... uwazam tez ze jakakolwiek zmiana liter małych na duze nie jest konieczna... wiersz jest piękny...lecz zawiera troche ,,powszechności". Czy chcesz być drugą Poświatowską?? Piękne..

Opublikowano

a mnie się kompletnie nie podoba, co to za konstrukcja, jakaś matryca schemat
już po drugiej strofie reszta była przewidywalna
puenta to wręcz tragedia, wspólne westchnienie, no poprostu chłosta dla czytelnika
nic odkrywczego, kolejna klisza i nic pozatym

ja zdecydowanie na NIE

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Maciek ma rację. wiersz niczym nie zachwyca,
czyli typowy debiut. don't worry, jak będziesz dużo czytać
poezji współczesnej, to sukcesywnie powinno być lepiej :).

powodzenia Espena :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk W 2021 obejrzałam reportaż o pielęgniarce, która opowiadała o tamtych wydarzeniach, a także o matce Romka, kobiecie przepełnionej bólem, która całą noc trzymała dłoń martwego synka i nie mogła, nie potrafiła odejść...   Dziękuję serdecznie za przeczytanie, pozdrawiam🪻  
    • @aff Wołyń? Gaza? Lub każdy wojenny dzień. Bardzo przejmujący i bolesny obraz. Pozdrawiam.  
    • @karenkaMiło mi ze się podobało - serdecznie pozdrawiam 
    • @Berenika97 Świetny wiersz, bardzo bliski sercu, ale zaczynam się martwić... Wiele serdeczności

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Popielicy sierść zalśniła, przetarła czarne perły łapką. Korzenie zwisały nad nią, zbyt krótkie, zziębnięte na wysuszenie podłoża. Brunatne liście zaszeleściły. Przewróciła się na drugi bok, oddychając powoli. – Zgromadziłam te wszystkie listy? – patrzyła spod ukosa na stertę upchaną w rogu pieczary. Myślała wolno, odświeżając wydarzenia sprzed zapaści zimowej. Przegarnęła ziemię losowo wybierając jeden liść bez adresu. Potarła go ostrożnie. – Przesyłam tobie matko... urwała korespondencję. Spojrzała jeszcze raz i posmutniała. Nadawcą było młode drzewo Bukowiny. Stracone podczas wycinki jesiennej razem z krzakami. Wzięła drugi listek, pismo zdobione, pozłacane żywicą, szlachetne. – Moja kochana... pnę się ku Tobie... czytała wyrywkowo. Pośpiesznie, unikając wzruszenia. On tam nadal rośnie stary Wiąz, przywiązany do płotu wyciąga gałęzie do niej. Popielica ujrzała Lipę z dziurą w konarze w trzecim wysłanym i niedostarczonym skrawku kory. – W mojej torbie jest list do mnie — pomyślała i przeczołgała się w stronę wejścia do dziury.   Papeteria była w polne kwiaty. Otwarta koperta ukazywała atramentowe pismo. Kaligrafia nienagnana. Popielica rozłożyła czerpany papier, ogromny arkusz utworzył dywan w legowisku.   Potarła łapką, jak miała w zwyczaju róg strony i nic. Lekko zirytowana ponowiła próbę. Nadal nic. Przeskoczyła na drugą stronę. Ponowiła odczytanie, nic nie zrozumiała oprócz szelestu. Zdziwiona pośliniła paluszki. Nacisnęła pierwszą literę. – Jest! Pisnęła głośno. Dotyk był coraz bardziej niemiły. Na środku oderwała łapkę.   "Piszę do Ciebie te słowa, ponieważ tylko duch mi został... Przeszedłem proces wycinki, zmielenia i... jestem wyczerpanym papierem z drzewa." *** Popielica wpatrywała się długo w skrzynki na listy przy ludzkich domach. ***
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...