Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mrok to bezszelestna kraina utrapienia,
Olbrzymi wąwóz ludzkich umartwień,
To w Nim znajdujemy ukojenie i wolność od bytów doczesnych,
To skowyty Wampirów i śpiew kruków pozwalają się odciąć od złego świata,
Mrok jest w każdej duszy,
Mroku nie oszukasz,
On na Nas spogląda, ale nie bójmy się wejść do tej krainy,
To nic, ze przypomina pustkowie,
Pustkowie, na którym znajdujemy sens zycia,
Jest w nim rzeka z łez aniołow i krwi ludzi,
Sępy kłocą się o każdy kawałek mięsa jak ludzie o dobra przyziemne,
Mrok nie jest złem, to zbawienie od zła,
Każdy może się do niego udac,
Każdy może z niego wyjść,
Ale każdy w nim zostaje,
Mrok to wielkie wzgórze ludzkich uniesień,
Tam nie ma śmieci....
Spotkamy tam Wampira, Upiora i wiele stworów,
Spotkamy Elfy, Trole i Olbrzymów, ale spotkamy także ludzi, cieszących się ze smutku,
To nasza Wielka Czarna Parada,
Wykorzystać zycie to udac się do Krainy Mroku,
Tam jest życie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Niebo”   Przyglądam się za dnia niebu i w błękicie jego chmurom — tym białym i siwym kłębom, jakże piękną są naturą.   Wyglądają tak potężnie, choć są tylko mgłą, oparem, suną wiatru lekkim pędem, ulotne, z anielskim czarem.   Kształtami się wciąż formują, wyszukać w nich można wszystko, gdy uważnie się wpatrujesz — artystyczne to igrzysko.   Wzlotem własnej wyobraźni — te ludzkich wyrazów twarze, obrazy porównań z marzeń, i lasów, i rzek pejzaże.   I stworki wszelakiej maści, z groźnie śmiesznymi pyszczkami, w tej wielkiej nieba przestrzeni — przyjrzyjcie się kiedyś sami.   Przyglądam się niebu nocą, w kosmosu kresów głębiny, czerni, gdzie gwiazdy migocą srebrem blasku jarzębiny.   Widzę gwiazdozbiory znane, w astronomii określone, widzę też nieopisane, w mej wyobraźni tworzone.   I widzę co wymyślane, z gwiezdnego centrum ogródka, przez ludzkość wyczekiwane — to przybycie ufoludka.   Wystarczy nam zamknąć oczy, obserwując gwiazd miliony, by zobaczyć, jak on kroczy, gwiazdami przyozdobiony.   Przybysz ze świata innego, fantazją naszą stworzony, tej nocy nieba gwiezdnego — spróbuj, będziesz zadziwiony.   Leszek Piotr Laskowski
    • Violu cudowny wiersz, moi poprzednicy pięknie podsumowali wiersz, wiec tylko biję brawo:):)
    • Maj ma coś w sobie, że rozkwitają jabłonie i dziewczyny:):) bardzo subtelny wiersz:) serdecznosci Bereniko:):)
    • Refleksyjnie o darowaniu prezentów, czasem się zastanawiam jak dużo funkcji spełniają prezenty i jak dużo można poprzez nie powiedzieć...serdecznosci Alinko:)
    • Taka jesteś niepraktyczna i rozrzutna, gdy znów pławisz się w zachwytach i wzruszeniach. Na co komu tyle westchnień i energii, przeznaczonej na ten marny puch tworzenia. Komu przyda się bogactwo skryte w słowie i czy dzisiaj jakąś przyszłość ma liryka? Po co mnożyć wciąż refleksje bez umiaru , kiedy w życiu coraz więcej pytajników. I przekupić cię nie można byle słówkiem, choć okazji miałaś wiele poprzez wieki. Lecz uparcie wstajesz nawet pośród zgliszczy, by ujmować się niezmiennie za człowiekiem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...