Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czekam aż Bogu rozerwie się dupa
ignorancja w tej skali musi mieć swą cenę
bo dziewczynki nawet kwiatkiem nie można
a dziwkę butem po jajnikach i owszem
gdzie jest pochowane oko za oko

najlepiej zjadać siebie od głowy

wszystko warte tyle co poranne pawie
szybkie pojęcie że to na niby oszczędza wiele
życie to tylko kąpiel kosmicznej cząstki czegoś tam
jednak my musimy roztrząsać cierpieć płakać nad motylem
bo my nie gnojarze tylko inteligencja artystyczna

mam szpilkę i oko taka para nie może się zmarnować

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



po co zaraz manifest. manifest kojarzy mi się z komunistami. u nich zawsze były jakieś manifesty albo manifestacje. nie lubię.
a w ogóle to strasznie Cię dręczy i gnębi dzieciaku. nieładnie tak o Bogu, zwłaszcza jeśli piszesz o nim dużą literą. i nie zrozum mnie źle - ja wcale nie jestem taki bogobojny, ale inni są. i to czasami trza uszanować.szpikę wpiąłbym se w krawat a okiem na świat popatrzył. sam nie mam doświadczenia, bo im jesteś starszy - tym głupszy (osobiście stwierdzam) ale jakbyś temat przemyślał to i ze 3 wiersze z tego Twojego koncentratu dałoby się stworzyć. a może i więcej, bo treści zawarłeś aż nadto...

pozdr. lef.
Opublikowano

tytuł jest beznadziejny. manifesty nie mogą być "takie sobie"! muszą albo porywać tłumy, albo sprawiać, że słuchając ich zaczynasz mimowolnie dlubać w nosie!

treść niegłupia, aczkolwiek Stasia i Lefski mają rację co do niektórych szczegółów estetycznych.

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...