Henryk_Jakowiec Opublikowano 2 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2006 Może wiersze, które piszę nie każdemu trafią w sedno ale wierzcie mi kochani, że to dla mnie wszystko jedno. Bo ja nic nie uzurpuję i nie roszczę sobie prawa by postrzegać mnie poetą bo to tylko jest zabawa. To jest to co sprawia radość, co pozwala snuć marzenia chociaż często jest lekarstwem na niemożność i zwątpienia. Moja twórczość jest efektem tego co podpowie dusza, która wolna od zakazów nic na siłę nie wymusza. Zatem jestem z własnej woli niespożytym społecznikiem bo efektem mojej pracy wciąż się dzielę z czytelnikiem. Wiem jak ciężko trafić w gusta gdy się nie zna adresata a osoby oraz fakty marzeniami się przeplata. Lecz cóż jestem temu winien kiedy słowo tnie jak rapier obnażając sytuacje, które później wchłania papier. A że prawda i fantazja tu doszczętnie się zmieszały wyszedł niezły galimatias oraz wierszyk okazały.
Beenie M Opublikowano 3 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 z Tobą Heniu to przyjemność spotkać się przy rymowaniu lepiej bawić się nie można niż przy lekkim wierszowaniu z wersów widać żeś radosny i przyjaźnie nastawiony humor swój rozsyłasz szczodrze treścią wierszy rozbawiony w każdym słowie cząstka duszy informacja o działaniach kto uważnie Ciebie czyta pozna Twe zamiłowania rzeczywistość pięknie splatasz z uroczymi fantazjami w tym jest sztuka niebywała by żyć w zgodzie z marzeniami pisz Henryku swoje wiersze słuchaj co dusza podpowie wiedz że masz tu czytelników i że śmiech to dobre zdrowie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 Wice versa Moja Droga choć nieznana mi z imienia, z którą od pewnego czasu płynę rymem po marzenia. Tyś współtwórcą jest dialogu i dla Ciebie huczne brawa, że nam kpiarzom, romantykom niezła kroi się zabawa. Bo choć nieraz blefujemy to nie po to żeby skłamać ale po to by bariery mitu, fałszu – zdjąć, przełamać. A gdy strofy są frywolne i po wersach seksem spływa do jest dowód, że w nas także zew odwieczny się odzywa. Mamy zrywy i słabości moją dzisiaj jest siatkówka, a więc pozwól, że zakończę posyłając Ci te słówka. Bądź mi zawsze adwersarzem lub jak mówią przeciwnikiem, ale takim pozytywnym czyli moim czytelnikiem.
Aleksander_Szumanski Opublikowano 3 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 Ja nie umiem pisać wierszy Tak rymowo zatwardzialych Jestem Heniu w mej młodości Już zupełnie zapyziały. Wolę pisać wolnym rymem Za co jestem uwielbiany Nikt nie powie mi grafoman W rymach jestem więc nieznany. Wszyscy mówią mi mistrzuniu Jeszcze jeden mazur dzisiaj Napisz proszę ale prozą Jak się Krzyś pod ławkę zsisiał. Jak emeryt numer strzelił Jak się Zośka z Zośką żarła Jak próbował i nie umiał Jak rdza moje auto zżarła. Jak znalazłem w mym nocniku Zet globulki przestarzałe I jak Rysio pękł ze śmiechu Gdy mu jajka posiwiały. Jak Anulka na Anulkę Codzień wieczór wyłaziła Jak Sebastian rozum stracił Gdy go dupa przeraziła. Dodać tutaj muszę jeszcze Żem niesforny w rymowaniu Gdy mnie swędzi gdzie nie trzeba Piszę biało wieczorami.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 Witaj Mistrzu nad mistrzami co nie parasz się rymami no bo po co skoro w bieli piszesz żeby oniemieli adwersarze, czytelnicy a szczególnie zaś krytycy którzy kiedy recenzują niejednemu krwi napsują. Proszę przyjmij me pokłony jako mistrz, ten wyróżniony ponad innych, którzy bledną gdy finezją trafiasz w sedno lecz pamiętaj koguciku nie piej ciągle kukuryku bo Cię zrobią samochwałą, tak jak piszesz – zapyziałą.
Beenie M Opublikowano 3 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 czytelnikiem zawsze byłam wolę nie być przeciwnikiem nie wiem czy ktoś będzie w stanie wygrać z Jakowcem Henrykiem takich jak Ty jest niewielu którzy rymem myśli tkają i to w tak zawrotnym tempie odpowiedzi wymyślają że współtwórcą mnie nazywasz w tym dialogu duszę krzepi ta pochwała mnie raduje za uznanie jestem happy
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 Tak to już jest na tym świecie czy to w mieście czy w powiecie, czy we wiosce czy w osadzie każdy na to nacisk kładzie by pozyskać przyjaciela bowiem przyjaźń rozwesela. Nie znasz lęku samotności gdy w Twym sercu przyjaźń gości a przy Tobie obok kroczy ktoś kto ciepło spojrzy w oczy, kto obroni, kto doradzi, kto wspomoże a nie zdradzi. A nas dzieli przestrzeń czasu, wstęga szosy, pól i lasu lecz nad nimi się wzniesiemy przyjaźń przypieczętujemy i choć się niewiele znamy to choć wierszem się zbratamy.
Beenie M Opublikowano 3 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 tu przybiję chętnie piątkę przyjaźń jest na wagę złota i choć tylko w rymach wiersza miła jest jak futro kota wiele setek kilometrów od Szczecina do Wrocławia w wierszach chetnie się bratamy co Internet zmyślny sprawia każda droga widać dobra byle ludzie żyli w zgodzie a kto ma przyjaciół wielu tego bieda nie ubodzie
Henryk_Jakowiec Opublikowano 3 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 Więc pogłaskać Ciebie mogę, ale z włosem czy pod włos? - no bo nie chciał bym urazić i narazić się na stos. Bo to przecież żadna frajda a więc nie chcę być szczęśliwcem, który, że nie tak pogłaskał, ma na stosie spłonąć żywcem. Jeszcze tyle do zrobienia więc człek chciałby trochę pożyć choćby po to żeby Tobie jakiś nowy wierszyk stworzyć. I tu chyba zgodnym krokiem ku przyjaźni podążamy bo się przecież już jak „starzy” tu na org-u postrzegamy.
Beenie M Opublikowano 3 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2006 skoro już o kocie mowa w moich wersach tych na górze chyba lepiej głaskaj z włosem ze mnie takie kocię duże nie kłopotaj się Henryku jakimś tam zmyślonym stosem czas czarownic już za nami dziś to my rządzimy losem
Henryk_Jakowiec Opublikowano 4 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2006 A więc losie mój łaskawy daj powrócić do tej sprawy i dziewczynie bez imienia pozwól przesłać te życzenia. Może masz na imię Marta Ania, Basia lub Celina nie wiem lecz pomimo tego ślę życzenia ze Szczecina. A że dzisiaj 4 grudzień imieniny są Barbary więc to tej solenizantce będą grały dziś fanfary. Jesteś Basią to szampana schłodzonego w szkiełko polej lecz gdy imię Twoje inne to poczekaj na swą kolej.
Beenie M Opublikowano 4 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2006 życzeń szczerych nigdy wiele więc dziękuję Ci Henryku ja imienin dziś nie miałam tylko Basia od górników w kalendarzu imion krocie każde brzmieniem coś przemyca myślę: pora odkryć karty w końcu to nie tajemnica przyszedł czas na wyjaśnienie byś domyślać się nie musiał intuicja Cię zawiodła moje imię to Danusia
Henryk_Jakowiec Opublikowano 4 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2006 Swoją Wandę miał gród Kraków a Danuśkę znam z „Krzyżaków” oraz inną, tą z Warszawy co to kolor jej czarniawy przez co się w ciemności się skryła a to szkoda bowiem była jedną z kilku miłych osób może ktoś odnajdzie sposób by przywołać ją na scenę a wraz z nią jej czarną wenę. Tyś jest trzecią z tym imieniem, które ma swój związek z Heniem czyli ze mną, sowizdrzałem, tamte też z ekranów znałem. Teraz gdy Twe imię znane czy być może wymieniane nie nagminnie ale rzadko i pytanie czyś mężatką? Nie, nie będę Cię podrywał choć się będę wypytywał i choć może to nieładnie lecz chcę poznać Cię dokładnie.
Beenie M Opublikowano 5 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2006 nie mam nic przeciwko temu tym stwierdzeniem glejt Ci daję zaś pytanie czym mężatka bez wyjaśnień pozostaje na łatwiznę idziesz Heniu zatem w tym Ci nie pomogę tajemnicza pozostanę mogę tylko wskazać drogę kto chce poznać mnie dokładniej niechaj moje wiersze czyta z nich się dowie kim ja jestem cała prawda tam ukryta ja o Tobie też wiem tylko tyle ile wyczytałam poznawałam Cię w wierszykach no i o nic nie pytałam
zak stanisława Opublikowano 5 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2006 więc twój PL to TY? jakże miło mi! poznać ciebie poprzez pela to mi dusze rozwesela!
Beenie M Opublikowano 5 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w wierszach moje myśli Stanko moje słowa w komentarzach więc gdy nawet bardzo nie chcę mój obrazek sam się stwarza
zak stanisława Opublikowano 6 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2006 bardzo miły to obrazek co nikogo nie obraza komentując ciepło wszystkim sobie dobra też pomnaża
Henryk_Jakowiec Opublikowano 9 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2006 Tak bym rzeczy nie ujmował bo nie wszystko trzeba chwalić lecz być zawsze konsekwentnym i jak trzeba to dowalić.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 9 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem czytam Twoje wiersze lecz się ciągle zastanawiam czy w nich wszystko jest prawdziwe i pytanie dziś ponawiam. Nieraz można źle osądzić lub co gorsza źle odczytać bo powiedzmy czy Lilianna to jest facet czy kobita? Imię żeńskie sugeruje - nosi suknie a nie spodnie a na org-u napisali że się chłop podszywa pod nie. A czasami płeć, ta słabsza tak szczebiocze jak dzierlatka a po czasie się wyjaśnia starsza pani i mężatka. To że proszę o szczegóły to po części, żeby gafy nie popełnić aby potem nie chowano mnie do szafy. Z panną można poflirtować a z mężatką nie przystoi choćby nawet z tej przyczyny, że mąż za plecami stoi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się