Sebastian_Pietrzak Opublikowano 28 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Muszę się pozbierać -bez oka nie znajdę palców bez palców nie wyjdę na własnych nogach nie potrafię tego wytłumaczyć kocham cię najbardziej kiedy zanikasz jak wyburzony horyzont poza tym dwadzieścia siedem lat i głupota nad wyrost nie sądzę abym był w stanie stanąć twarzą w twarz z odbiciem nocy doprowadza mnie suka do szaleństwa gdybym tylko znalazł drogę bez światła łzy nie miałyby takiego ubawu pożarłem całą duszę i ciągle czuję ssanie możliwe że to ty jest piąty listopad bieżącego roku wciąż chodzę boso moje ciało robi się oziębłe wciąż zrywam zasuszone liście i oto jesteś widzę że nie ma tu na co patrzeć to ja się zbieram
Małgorzata_Jaworek Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 jak zwykle świetnie napisane, niezły klimat. Ciekawe studium agonii miłości... męskie i liryczne. Mam tylko uwagę: powinno być piąty listopada, a nie "piąty listopad" (ale to szczegół). Czytając pierwszy raz ten wiersz, trzy ostatnie wersy wydały mi się zbyt ostre, ale teraz uważam, że takie powinny być. Słowa te oddają obraz gwałtownego dobicia konającego uczucia. Tak przypuszczam : ). Pozdrawiam Mistrza : ) Małgorzata
Klaus Kalarus Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Ciekawe, podoba mi się. I ciesze się też, że 5 listopada jest ważnym dniem w Twoim wierszu. Biorąc pod uwagę moje subiektywne odczucia- to bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o konającą miłość, to może to być o wiele bardziej skomplikowane; wiersz zawiera głebokie treści Pozdrawiam :)
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 autor chciał oddac metaforyczne wielokrotne przeżywanie jesieni w tym roku ignorancie grabarzu... zanim napiszesz pomyśl, co? pozdrawiam ozięble
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po cóż ta ironia, trochę więcej empatii (trudne słowo) i ten Autor małą literą, chcesz powiedzieć, że GO nie szanujesz, tak? najłatwiej jest kogoś wyśmiać, taniocha Panie Kowalski... mnie poetyka Pana Pietrzaka przekonuje w zupełności pozdrawiam oschle
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 niech Pan nie odkręca kota ogonem! to Pan nie szanuje Poetyki Pana Pietrzaka i Jego Samego. Czepia się Pan dla zasady mimo, iż nie ma Pan arumentów sensownego podstawy pod to co Pan wyśmiewa i czego Pan chyba nie rozumie tak do końca albo nawet nie chce (i to jest najgorsze) zrozumieć. Ja szanuję Go (przepraszam Autora za wtedy ale mnie zdenerwował Pan Grabarz) niech Pan nie odpisuje żegnam ostatecznie
Mademoiselle_Woland Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Łups...trafiłam na pole jakiejś bitwy (słownej)? Cóż, ja to tak tradycyjnie jednak odniosę się do wiersza-podoba mi się wizja człowieka rozsypanego dosłownie(jedno tylko pytanie-czemu bez palców nie można wyjść na własnych nogach?). Podoba mi się wyrażenie:"gdybym tylko znalazł drogę bez światła łzy nie miałyby takiego ubawu". Tak, podoba mi się. Oj, tak:)
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie ma co płakac nad rozlanym kotem jak to się mówi. Ukazał Pan Panie Michale swoje prawdziwe oblicze w ostatnim komentarzu. Nie życze sobie takich insynuacji. Nie czepiam się dla zasady, ja rozumiem i nie wyśmiewam, ale przyznać muszę, że Pański tani, żartobliwy, obrazoburczy ton poruszył mnie i doprowadził do szewskiej pasji. Proszę Autora nie przepraszać tylko zmienić portal jak się Pan tutaj nie potrafi odnaleźć. Trochę ogłady! Apeluję do Pana zdrowego rozsądku. Krzta kultury - o więcej nie śmiem prosić. Proponuję zakończyć tę czczą polemikę. Jej bezcelowość zwyczajnie mnie drażni. Nie jest Pan partenerem dla mnie - tym bardziej dla drogiego mi Pana Sebastiana. koniec rozmowy - pozdrawiam tę nieschamiałą jeszcze - część Pańskiej natury
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 najłatwiej powiedzieć do mojej natury 'ty schamiała' tak? a na to też Pan sobie wyobrazi nie ma Pan argumentów żadnych nawet najmniejszych z rodzaju tych, które nie potrafią zaboleć nawet gdy są wymierzone w słabego przeciwnika ze słabą (o zgrozo) wrażliwościa do światu zewnetrznego, portalu nie zmienię bo jestem tu od wiosny i jest mi tu bardzo dobre miejsce jak na mnie - Pan może zmienić bo jest Pan tu krócej i jest Pan problemowy częściej niż ja - i chyba Pan Pietrzak nie będzie dumny z Pana, że mu Pan śmieci pod Jego wierszem, którego nova bene Pan nie traktuje serio chyba kłaniam się nie nisko
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jako człowiek jak to się mówi z natury pragmatysta, zdaję sobię sprawę, że zawszę mogę trafić na kogoś z kim dyskurs będzie mnie kosztował sporo energii, którą mógłbym spożytkować chociażby na czytanie podręcznika do retoryki, ale ja się, Panie Michale, nie obrażam i podnoszę renkawice - mówiąc wprost, żeby w metaforykę się nie zagłębiać - niech Pan już odpuści, Pan się wypalił, ja jestem świeży, mam pomysły - wniese nieco na portal żywości wszechogólnej. A Pan niech zawiesi działalność artystyczno-konfliktyczną, przestanie siać zamęt, bo zaczyna atmosfera fermentować zwyczajnie. bez odzewu w pas ukłony
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 to niech Pan odpuści jak Pan jest już świeży ja jestem wypalony jak ten metal w piecu hutniczym i zahartowany przez to - a Pan jest jak ta gęś, jak ten liść, jak ten odważnik co spada. Pan niech się ortografii uczy najpierw - a to co Pan tu wniesie (może już wniósł) to chyba ignorantyzm do ortografii i dobrego smaku i zasad kultury osobistej do innych otaczających nas - Pan tylko ferment sieje, tylko Pan kłody pod nogi pokłada i się smieje, że się ktoś na głowę stłuknie o nie. Pan gdyby już skończyć mnie odpisywać to by Pan dużo wiencej zrobił dla Pana Pietrzaka dobranoc
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 oczywiście musi Pan miec ostatnie zdanie, bo jakżeby inaczej co? te grafomańskie pimpidulki jak to się mówi wywaołuja u mnie pusty śmiech i ból zębów, zaluje ze na portalu poetyckim, ktory cieszy sie tak dobra i zasluzona zreszta sława, mozna sie natknac na osoby Pana przekroju bez pazura inteligendzkiego i wogle. słodkich snów
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 jak Pan mi jeszcze odpisze to jest Pan skunks zaplute zamazane
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 to już zawiele - chce zeby Pan wiedział... zgłaszam złamanie regulaminu do administratora tego portalu - doigrywał sie Pan to się Pan doigrał
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 prosze! przyznał sie! smierdziuszek wstrętny! jest dowód! jest dowód! wszyscy widzą!
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 nie zniżysz mnie pan do swojego do Pana poziomu i nie odpisze na tego posta Pana
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 ja też już wypasuje
Michał Kowalski Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 no dobranoc, ukłony
wesoły grabarz Opublikowano 28 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2006 no żegnam też, zbyt jestem dziś wysmotruchany życiowo, żeby ciągnąć dyskurs konstruktywistyczny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się