Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma już łąk majem umajonych
Bóg nie zasłużył
na rozkosz wiersza o cudowności
ludziom nie przykro z tego powodu

kulą się obrazy w twórcze miniatury
tulą się dzieciaki do chemicznej rosy
w idealnie spreparowany teatr
i to też nic

z większości naszych ścian
poodpadały olejne słoneczka
ze smakiem wyblakłej miłości
po raz setny zalanej wrzątkiem

w kącie umiera zmaltretowane życie
patrząc na rozczłonkowany dzień
prośbą o papierosa
nienaturalnie zwężoną źrenicą

a z podciętych żył bladej fotografii
wypływa gorąca ostrość
na szczęście nadzieja
ratuje się samogwałtem
i to też nic?

są potwory i filozofie przekleństw
są piekła i genetyczne kłamstwa

są sny i...

Opublikowano

Niczego sobie, proszę Pana, niczego sobie.
Najogólniej ujmując - podoba się. Mam wrażenie, że jest nieco przegadany (podkreślam: nieco), ale bardziej w formie, niż w treści. Mój wywód prawdopodobnie jest dla Pana mało zrozumiały, ale nie potrafię tego inaczej ująć. Tak czy owak - nieco bym odjęła. Kilka bardzo ciekawych fragmentów, fajne pomysły, zgrabnie ubrane w słowa.
Pomysł klamry kompozycyjnej: tytuł - ostatnie słowo nie jest najgorszy, jednak myślę, że ciekawszy efekt osiągnie Pan kończąc na "są sny" albo "są sny i", wszak z tytułu i tak wszystko wynika.
Jeszcze raz chwalę.
pozdr serdecznie
Weronika

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława   Dla mnie jest tu zderzenie sacrum i profanum. Turpistyczna scenografia staje się tłem dla bardzo pierwotnej, cielesnej bliskości. Świetnie budujesz napięcie między zakurzoną obojętnością "brodatych świętych" a żywym, tętniącym pożądaniem. Duże wrażenie na mnie zrobiła trzecia strofa, która niesie ze sobą ogromny ciężar gatunkowy - obraz tego, co "wsiąkło w gąbkę", nadaje całości niemal bolesnego, egzystencjalnego wymiaru. Zestawienie tego brudu i beznadziei z dojrzałym smakiem ust to niesamowity zabieg. Trudny, ale znakomity tekst.
    • @.KOBIETA. Nie odmawiaj sobie prawa do chronicznej adolescencji. Jętki przeżywają większość czasu w tej fazie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      a podziwiamy je oboje za rozsądek. Jedynie zakończ go w "pysznym" u kobiety wieku 30-33.   Masz rację, nie powinienem w ogóle sypiać, ale od lat wyłamuję się z reguł właściwych, a nawet tych lekko naciąganych dla homo sapiens. Vide: Syn pyta mnie: Ojciec, ty nie zamierzasz się w ogóle starzeć? Odp: a powinienem? Zostawiam to tobie, jeśli masz takie przekonanie. 5,5 h mi wystarcza, 6 to komfort... Ale, mógłbym czuwać nad snem KOBIETY i wypoczywać tym czuwaniem.
    • @piąteprzezdziesiąte   Bardzo mocny tekst. Peonia jako centrum emocjonalnego terroru to trafna metafora domu podporządkowanego czyjejś obsesji. Scena z piłką i wstrzymanym oddechem świetnie oddaje, jak ciało wciąż pamięta strach, nawet gdy zagrożenia już nie ma. Genialna końcówka - spalenie kwiatu to ulga, a "skradziony, dziecięcy śmiech" to jak odzyskanie wolności. Świetna, gęsta i poruszająca proza.
    • @Poet Ka   Bardzo fajnie poprowadziłaś przejście między światami - ta stopniowa zmiana kolorystyki to świetny zabieg budujący napięcie. Detale w stylu brosza-ważka, tiurniura czy perfumy Guerlaina naprawdę osadzają czytelnika w epoce. Ciekawe, czy Balbina poradzi sobie lepiej niż Anda. :) Czy będzie ciąg dalszy?
    • @Achilles_Rasti ona wydobywa smak... ale jak masz zakusy na danie główne, to rozumiem ;)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...