Amras_Elensar Opublikowano 23 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Zasypiając na czarno-białej kobiecie staję się tak przeźroczysty że widzę swoje sny przechodzę zazwyczaj obok nich aby rano na mieście nie wsytdzić się zasypiam na niej w różnych płaszyznach w ciągłym ruchu ustawiam kąty by wywołać sen tylko po ty by go ominąć ten wstyd jest siłą tego miasta
zak stanisława Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 ciekawie, jakże inaczej....niz dotychczas wszyscy o śnie.. poluskam Es
kyo Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 okropne. a puenta to jakiś żart chyba.pozdrawiam
kall Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 proszę - oto owoc dwumiesięcznego studiowania :) tak poważnie - wydaje mi się, że troszkę się pośpieszyłeś. wiersz można poprawić, dopieścić - i nie myśle tu o stronie 'ideowej' ale tej czysto gramatyczno-wizualno-czytelniczej. chociażby 2. strofa - można by jakoś pokombinować, by się nie odstawało na końcu wersu. albo potoczny zwrot 'na mieście' - nie jest to chyba zbyt poprawna forma [mój sor od angielskiego zawsze się z tego śmieje ;)]. literówka w przedostatniej strofie - tylko po to. myślę, że jak spojrzysz na ten utwór spokojnie, to jeszcze go poprawisz. bo sen i sam pomysł się podoba ;) pozdrawiam kal. ps. a o które miasto chodzi? ;p
51fu Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 taki trochę bez sensu. zwłaszcza fragment z 2. i 3. wersu - no, nie widzę związku przyczynowego, sorry.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się