Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy noc nadchodzi, wchodzą zmory,

 cicho, powoli głaszczą mi myśli.

 Miękką melodię do uszka nucą,

 potem leniwie kocykiem tulą.

 Poprawią poduszkę, lekko się schylą,

 złapią za szyję,

 jak żmije przebiją.

 Ciasno splatają,

 miażdżą me płuca,

 oddychać nie dają.

 Nie żyję.

 Ja wyję,

 krzyczę do gwiazd:

 „Zabierz te męki”.

 Lecz nie słuchają,

 tylko piosenki...

 Teraz w łóżku o północy ,

 w mętnej głowie mi się kręci.

 W moich uszach kwas jest wtarty,

 w serce stare szkło jest wbite.

 Zamknę oczy snem spowita,

 dalej nucąc dawne pieśni.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...