Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 w tamtym życiu panie rewiński to ja musiałem być hrabią bo jak teraz patrzę to bym nie batem a pan musiałeś być pachołkiem albo biednym organistą bo grasz mi pan na nerwach z tymi babami łazisz pan za swoją jak za dobrobytem a one same jakoś co tu dużo gadać będziesz pan żałował w następnym bo ja to co innego
Messalin_Nagietka Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 hihihi, podoba się, hihihi, poetycko i z humorem z ukłonikiem i pozdrówką MN
PAWEŁ ANDRZEJEWSKI Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 masz pan talent panie Rewiński i moc pomysłów i tago panu ani w tym ani w żadnym innym życiu odebrać nie sposób:-)
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz M.N. Wszak o humor idzie (no, jak inne te tam są jako tako). Pozdrawiam. Stefan.
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to dz, kruca.
Ewa_Kos Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Wierzysz pan panie rewiński w to drugie życie, że się drugi raz narodzisz? Ja wierzę no i plusik za atmosferę tej przepowiedni:))) Pozdr. EK
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz za nadzieję, pozdrawiam, jeszcze z tego.
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz Ewo, wierz i używaj, ha ha, pozdrawiam.
Jimmy_Jordan Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Mam pytanie czy w 4 wersie 1 strofy nie powinno być a ja bym JE batem zamiast nie... ^to tak na początek
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Można rozważyć, ale raczej nie.
Jimmy_Jordan Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 A myślałem że się już sokolego oka dorobiłem. Ale gdzie tam.... W takim razie przyszła kolej na koment. Niedawno sobie zdałem sprawę że czytać Rewińskiego to prawie jak czytać Świetlickiego, te charakterystyczne urywki z rozmów zawieszonych w czasie jak koszule na sznurku, do wysuszenia. A po wysuszeniu ze zbędnych otoczek takie rozmowy to czysta poezja, więc oby tak dalej. Jeśli zaś idzie o samą treść wiersza to wiadomo eureki jeszcze nie odkrył nikt na orgu przynajmniej... chodzi o sposób. i tym optymistycznym akcentem się żegnam bo nauki natłok. Pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Cześć Jimmy, napisano już prawie wszystkie eureki, ale trzeba próbować, pewnie tylko inaczej.
Roman Bezet Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Panie Hrabio (z Lasu Księżnej ;), fajnie, żeś posłuchał, com prawił był nieraz - to jest ta gleba, trza uprawiać, i widać grzebanie, nawet plewienie, przydałby się jeszcze sekator albo golarka: bo - bo - to - bo - co ;)))) pzdr. b PS. Dobre to jest - jak smakołyki Henriety prawie ;D
M._Krzywak Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 :) Pozdrawiam. (to jest chyba umowna skrótowośc pochlebcza ponurych typów, którzy za nic się nie znają, aczkolwiek jezeli mam wybierac, podpisuje się pod taką poezją łobiema ręcami...)
Messalin_Nagietka Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, u Ciebie gwara? "łobiema ręcami", witaj w klubie z ukłonikiem i pozdrówką MN
M._Krzywak Opublikowano 17 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, u Ciebie gwara? "łobiema ręcami", witaj w klubie z ukłonikiem i pozdrówką MN Chyba ostatnio za często godomy cosik :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz Bogdan, pozdrawiamy z Henrietką.
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz Michale, pozdrawiam bardzo.
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Się pozdrawia, "nie batem"-lecz czym innym te baby; "one"-może kobitki po wsi.
Dorma Opublikowano 18 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2006 Wiersz Panie Stefanie jak najbardziej w Pana stylu. Ta przepowiednia to jak przypowieść prawie. Widze dwuch facetów, którzy spotkali sie przypadkiem pod domem jednego z nich, usiedli na ławce i dyskutują o kobietach. Ładne to, zabawne. Lubię takie bajanie. Nie rozumiem tylko ostatniego wersu pierwszej strofy. Czy to nie aby za duży skrót myślowy?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się