Paweł Fiszer Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 spoglądam świat spłynął zardzewiałymi łzami po brudnej tafli kartonowe pudełka osnute pajęczyną wspomnień wychudłe drzewa krwawiące obficie nawet wiatr nucący requiem i skapujące do taktu liście (które nie pachną juz Twoim uśmiechem) czas drzemie pod spuchniętymi powiekami krzycząc bezgłośnie sięgam po ostatnią tabletkę *** coż, piękna była jesień odbita w Twoich oczach... [sub]Tekst był edytowany przez Paweł Fiszer dnia 05-02-2004 23:59.[/sub]
Lorien Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Cóz, wiersze powstajace na kanwie własnych, czasem bolesnych doswiadczeń sa trudne do odszyfrowania. Ja jesieni nie zauwazyłam...ale może to moja wina;) Pozdrawiam. Magdalena
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi się .Końcówka najbardziej. Pozdrawiam Tadeusz
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ależ tu u Ciebie zimno i wilgotno, niemal jak w jakimś zatęschłym pomieszczeniu (rdza, brud, pajęczyny...), czyżbyś tę pamiętną jesień trzymał w słoiku? a można było tak ładnie ususzyć :) oczywiście mówię o odczuciu i to jak najbardziej pozytywnym, tzn jeśli wiersz wzbudza jakiekolwiek odczucia to jest dobrze. Smutno w nim, ale i zgrabnie opisujesz ten smutek , czas drzemiący pod spuchniętymi powiekami jest piękny i mam tu jeszcze parę perełek :) Serdecznie pozdrawiam i proszę pamiętać, że już niedługo wiosna! Natalia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się