Gaja Istnieje Opublikowano 30 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2006 Widzę przez okno coś, co niedbale, niemądrze malowało obraz mych westchnień. Myślałam, marzyłam iż można ją znaleźć tym mocnym pragnieniem, jak głupim... Bez reszty. Choć znam juz tę ową, choć wiem już jak boli, to czuje wciąż jeszcze wiem że to Wenecja. Śmiech słyszę obok. Uczucie niewoli. On odszedł. Nie poczuł jak ciężko jest przestać.
jacek_sojan Opublikowano 1 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2006 "obraz mych westchnień" jest bardzo kiczowaty - krzyczę; 2 zwrotka nic nie wnosi - zbędna; zamysł "ziemi obiecanej" - Wenecji, zrealizowany nieudolnie, podobnie jak espomnienie "onego" - nijakie; to nieudany twór, i trzeba unikać zwrotów w rodzaju: "tę ową"; a także owe "bolenia i czucia" poza emocjami nie wyrażają nic istotnego, co mogłoby zainteresować czytelnika; a ostatni wers:"nie poczuł jak ciężko jest przestać" może być wzorcowym przykładem ośmieszania własnego tekstu, bo w swej niewydarzonej formie wypowiedzi sugeruje całkiem inne konteksty; J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się