Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Dla Nieszczęśliwej (ode mnie)"
Szczęście - niematerialne...
niby oddech, śpiew ptaka w nocnym okryciu, jakby z nikąd
(- wyobrazić należy sobie ptaka czarnego, co zwiększy wymowę obrazu).
Ludzki wymysł, albo i nieludzki
("ludzki"...zbyt pejoratywne -(chyba... wątpliwości mieć jest dobrze))
puste słowo - (jeśli w ogóle słowo,
jakimś sposobem może być pełne).
A jednak tak go pragniemy (czy wszyscy - tego nie wiem,
wiedzieć prawdopodobnie mógłby Bóg,
gdyby istniał)
bo czegoż innego pragnąć by nam zostało?
złe chwile niestety
przyfruwają nader często
a my z godnością
z siłą serca znieść je musimy
bo one takie samo prawo mają do nas
jak i chwile szczęśliwe.
tak...trzeba dumnie i odważnie...
choć serduszko mokre od łez... (trzykropek sygnalizuje, iż dobrze byłoby
zamyślić się nad treścią przeczytanego utworu,
do czego przewrotnie nie namawiam).

Opublikowano

nuda i niezorganizowaniem...
to co zastosowałeś moze intrygować, sa ludzie, którzy wplatając niby to swoje "przypadkowe " mysłi w wiersz tworzą wspaniały, spójny wuersz. tobie się to niestety nie udało. zamieszanie.... nawet nie pamiętam, zbliżając się do końca o czym czytałam na samym początku!!!
pozdrawiam

Dziuńka

Opublikowano

panie Michale mysle,ze jest pan wrazliwy i chcialby zmienic cos,co nie lezy w jego mocy,z tad pewnie tez duzo haotycznych pytan.
"zle chwile takie samo prawo maja do nas jak i szczesliwe"
pociecha moze byc i to,ze jedne i drugie przemijaja,jak slonce i burza. (; i ):

M+A

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...