jacek_sojan Opublikowano 5 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2006 I Pieśń Abla Dzień przewodnik złotorogi śpi strudzony za źdźbłem trawy Na trawie owczy ser bieleje Na niebo sypią się okruchy Ogrzej się nocy w żywej wełnie i zdejm zmęczenie z ramion brata Z nasion radości traw spoczynku płomienny kwiecie rośnij rośnij Z dłoni przemożnej pokrzepiony w dłoń obronną oddaję swój pasterski kij Daj bratu sen spokojny Bądź pochwalony w rannej rosie Bądź II ja Kain zabiłem Abla ja Abel Nie mogłem znieść jego promiennych oczu braterskich rąk które moje wiązały tak długo Miałem złe sny zawsze byłem zmęczony i rozdygotany gubiłem się w myślach nic mi się nie udawało a on tak często śmiał się musiał śmiać się ze mnie zwłaszcza kiedy był sam i leżąc w cieniu gapił się w niebo Cieszył się byle czym tak był głupi że gadał z owcami a te chodziły za nim Zadręczał mnie pytaniami ta troskliwość nie była prawdziwa przecież był taki beztroski Kiedy patrzłem jak spał lekko z pogodną twarzą modliłem się o piaskową burzę żeby raz mogła zakłócić ten spokój ale nie spał tak mocno nawet kiedy lwy ryczały w pobliżu a ja gryzłem palce by nie zmrużyć już oczu do rana On spał ja czuwałem czuwałem zawsze Zabiłem byłem mu pośmiewiskiem i chciał mnie upokorzyć Do dziś dusi mnie w gardle i piecze oczy gdy wspomnę zimny wieczór pilnując stada rozpalaliśmy ogniska Widzę jeszcze wysoki płomień liżący gwiazdy słyszę jak syczał i trzaskał Obok siedział Abel musiało mu być gorąco zdjął sandały i kaftan był dumny i zadowolony patrzył daleko niewidzącymi oczami Wolał nie widzieć jak męczę się nie mogąc rozpalić suchej trawy tliła się tylko dymiąc Krztusiłem się w rozpaczy zasypywałem chrustem każdy blady języczek jaki ledwo się ukazał chłód zgrabił mi palce nie mogłem w nich nic utrzymać Chciałem już iść po rozpaloną gałązkę niechby sobie nawet coś pomyślał ale on zaczął śpiewać Pustynia pomrukiwała dookoła truchlało w piersi kiedy patrzyło się jak te diabelskie ślepia krążą blisko a on drwił ze mnie Z początku nie wierzyłem zgarbiony aż przysiadłem z klęczek Miał miły głos teraz donośny wieścił coś triumfalnie że nawet ja zawsze jąkający się ze ściśniętego gardła wyrzuciłem straszliwy krzyk że wzrok mi odjęło rozdarło mi płuca jęcząc złapałem gruby korzeń ale on śpiewał dalej czułem się unicestwiony Już nie ja ale coś ciemnego i dławiącego rzuciło mnie w jego stronę Ucichł tak nagle Cisza osaczyła mnie jeszcze groźniejsza ale to przeklęte oblicze w którym przeglądała się moja nędza znikło też nie leżało nieznane nie nie dotknę tego co mi tak urągało trzeba się przed tym ukryć przed wszystkim co przypomina zostawię pójdę daleko ta cisza zgasły śpiew ja Kain zabiłem Abla ja Abel aby Kain mógł żyć
jacek_sojan Opublikowano 5 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2006 dzie wuszko.; dzięki za czujność, nie ma to jak palić watrę, tę na grani i wewnętrzną; :)) J.S.
Roman Bezet Opublikowano 5 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2006 Czytam bez kontekstów - przemawia, choć w tym "słów natłoku" giną niuanse (w warstwie słownej wiele stylizacji, patrafraz - to buduje klimat, ale też czyni barierę, uwzniośla tonem biblijnym - czy przybliża nam spółczesnym? nie wszystkim, z pewnością). I tak myślę, gdyby cz. 2 zapisać szerszą frazą, poetycką prozą (bo teraz Duże litery - dla mnie - niekonswkwentnie, a wersyfikacja momentami: pożal się Boże:); to opowieść - niechby się rozlała (z możliwością kontrapunktowania krótkimi wersami tam, gdzie trzeba). pzdr. b ps. do niebawem ;)
jacek_sojan Opublikowano 5 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2006 Roman Bezet.; z prozą poetycką rzeczywiście można postąpić różnie, skrócić lub wydłużyć frazę; ja starałem się robić "sceniczny" zapis "roli" Kaina, steatralizować na monolog - a w nim są trochę inne prawa niż w czysto literackiej konwencji - emotywność wypowiedzi rozdzielonej na ja-on ustala reguły gry...ale czemu nie, w warsztacie domowym spróbuję uwzględnić Twoje sugestie - sam jestem ciekawy, jak tekst się sprawdzi i czy "zagra" podobnie; dzięki - a ja pożalę się Bogu z powodu tych grymasów na nieszczęsną wersyfikację... :))) J.S.
Jaro Sław Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 A ja sie troche odłączę od reszty: dalej nie wiem, dlaczego Kain zabiła Abla, i nawet nie chodzi o to, że nie rozumiem biblijnej przypowieści, choć znam i rysy talmudyczne i wątki katolickich kazań na ten temat, poza tym, że jest to archetyp zabójstwa, dalej nie kumam tej czaczy (poza znakiem Kaina, ale to inna bajka) I ten utwór, poprawny formalnie, dalej mi nic w temat nie wnosi.... Nie widzę dramatu, napięcia, ani retrospekcji ani analizy. Taka laurka do obrazka.... Może w ten sposób znowu zabijam Abla, ale czegoś z zakresu głębszego sensu mi brakuje.... ;o)
kalina kowalska Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 ja Kain Abel ja - tak, wchodzisz głęboko, dotykasz rdzenia! hebrajskie ah, ahot to słowa nazywające najgłębsze relacje międzyludzkie, wprawdzie najbliższe pojęciu "brat", dlatego tak przetłumaczone, jednak znaczeniowo odnoszące się do matki, ojca, siostry, członków rodu, plemienia, narodu nawet. Co więcej pojęcie "brat" przekracza granice tożsamości jednego człowieka, poszerza ją, wręcz scala z pojęciem "drugiego ja". Stąd bratobójstwo, to nie tylko zabóstwo syna tej samej matki, to coś więcej, to zabicie części samego siebie. Zabójca staje się człowiekiem rozbitym wewnętrznie, jest w stanie jakby półśmierci. Dlatego bratobójca później wyznaje Bogu, że nie jest w stanie dźwigać tego brzemienia, bo przecież nie można żyć i nie żyć jednocześnie. Ten wiersz to krzyk. To opis walki Kaina z Kainem, nas z nami samymi. To nie tylko roztrząsanie motywów zbrodni. To próba poskromienia własnych demonów - nieudana, niemożliwa. Ale Biblia nie jest księgą fatalistyczną, bo oto Bóg nakłada ochronny płaszcz na tego, który samego siebie przeklął. Kainowe znamię to nie piętno, to wybawienie od zemsty. Nie jest wcale łatwo zabić "brata". Kain wzbudza sobie i Ablowi potomstwo, historia toczy się dalej, nieco paradoksalnie. Kain osiadł w kraju Nod, to znów starohebrajskie słowo "błąkać się" "tułać" - zatem ziemia tułaczy - a kimże my jesteśmy? no dobra, stop, bo nie skończę:))) Eh, autorze, nie jest łatwo nakłonić mnie na powrót do takich refleksji - Tobie się udało. Dzięki. świetny wiersz! pozdrawiam
Jaro Sław Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 no dobra, ale ten cały, mądry i ciekawy wywód Kaliny, nijak się nie ma do tekstu, tego w tekście nie ma, to jest zaledwie jeden wers: "ja Kain zabiłem Abla ja Abel" a w reszcie narracja przewija się z refleksją i robi się bałagan bo ani to teatrum, ani midrasz, ani analiza psychologiczna..... Proponuję przepracować i ustalić o czym to tak naprawdę. Do tekstu przytoczonego prez Sokratexa dorzucę zakończenie Pieśni o moim Chrystusie: Takie było twoje ukrzyzowanie, Panie ,choć na pewno odbyło sie ono inaczej, niż to opisałem swoim (..) piórem.. ale jest między nami rzecz(...) gdybym żył wtedy w Jerozolimie (..) na pewno wołałbym "krew jego na nas i na syny nasze", i wróćiłbym potem do domu, niosąć twoją szatę, której jakość badałbym balcami (...) dlatego przebacz mi tę bolesną możliwość dlatego przebacz mi tę bolesna (koneczność?) (,,,) tę jeszcze jedną przyczynę twojej śmierci tę przyczyna o którrej ewangeliści nie piszą tę przyczyną o której ewangeliści milczą przebacz mi panie grzech niepopełniony... Cytuję to co mi zostało w pamięci, bo całość i duże fragmety reszty tego utworu kiedyś potrafiłem cytować, ale to jakieś 20 lat temu..... Ale tu jest konkretna konstrukcja, która zmierza do bardzo konkretnej myśli... W omamawianym wierszu jest dużo dobrego materiału i warsztatu, ale brakuje jasnej myśli przewodniej..... A sama historia niesie duży ładunek możliwości...
kalina kowalska Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jeden wers ale to nie jest "zaledwie"!!! o czym tak naprawdę jest wiersz? - wyczytaj z niego to, o czym jest dla Ciebie. Mój, jak to określiłeś, wywód nie ma się "nijak" - wręcz przeciwnie, piszę o moich refleksjach wywołanych właśnie tym wierszem, w którym jest opis wewnętrznej walki. Można się nawet domyślić motywów zbrodni (jeśli ich ktoś nie pojmuje, a usilnie pragnie zrozumieć) Analizę formy i treści zostawiłam innym - chyba mi wolno:))) Wiersz to nie tylko słowa zapisane, to również te pomyślane na kanwie utworu, więcej nawet, to emocje wywołane tekstem i owo nienazwane, które dopełnia sam czytelnik. pozdrawiam
kalina kowalska Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 owszem, autorzy natchnieni bywali poetami - czasem tylko poezja jest w stanie najlepiej przekazać prawdę o Bogu i człowieku w ich wzajemnych relacjach. link wskazuje na legendę (śląską?) - nie mylmy, gatunków literackich i gwary z tekstami biblijnymi (które zresztą też są zróżnicowanie stylistycznie i gatunkowo) proszę uściślić, o co Pan pyta, co mam Panu wyjaśnić (ewentualnie)? "urodziła od niego brata" - zapewne chodzi: urodziła mu brata(Kainowi), albo "od niego" czyli od Adama - ale nie znam się na gwarach (może prof. Miodek, Bralczyk ... nie wiem, próbuj Pan u językoznawców) pozdr
kalina kowalska Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie wyraża się Pan jasno - o jakich granicach międzyludzkich Pan mówi? - czy ja o czymś takim napisałam? Co do idei Boga w Biblii nie sposób tu z Panem dyskutować - ani miejsce po temu, ani okoliczności. "Biblijny Bóg" jak to Pan nazwał, to przede wszystkim byt samoistny, tzw. konieczny, Byt, którego istotą jest istnienie. Czy dobry czy zły, rzecz w wyobraźni i mentalności autorów biblijnych - idea Boga w Biblii ma charakter dynamiczny, stale ewoluuje ... ale skończmy juz na tym, bo szkoda miejsca pod wierszem pozdr
kalina kowalska Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę wybaczyć, ale jakoś nie mogłam skojarzyć Pańskiej konkluzji z moją wypowiedzią :) Nie trzeba szukać daleko? (a o czym to konkretnie?) - to niech Pan nie szuka. Mnie w tę dal odesłał przeczytany wiersz. skończmy już, choćby z szacunku do autora, który czeka raczej na komentarze niż na dyskusyjne wycieczki :) pzdr
Stefan_Rewiński Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Przeczytałem wiersz Jacka i komentarze od dechy do dechy, wróciłem do wiersza, jest jeszcze lepszy, pozdrawiam Jacku, Stefan.
jacek_sojan Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Na marginesie dyskusji między kaliną kowalską a Sokratexem.; jeśli wiersz inspiruje, i niejako poszerza się w komentarzu zakres poruszanego w nim tematu o wątki językoznawcze i semiotyczne, jak to uczyniła kalina w pierwszym komentarzu, a także - jak to wyraził Sokratex, budzą się pytania natury deontologicznej, etycznej i teologicznej, i zaczyna się toczyć spór o interpretację przekazu biblijnego; autor może - jako inicjator tej burzy mózgów - tylko się cieszyć, bo nic gorszego niż obojętność na popełnione dzieło; zatem - dziękuję interlokutorom, uczestnikom pojedynku na słowa i myśli; od siebie dodam: tekst wyraźnie zaznacza różnicę postaw pomiędzy Ablem i Kainem; po jednej stronie afirmacja tego, co otrzymane, po drugiej: brak ufności - lęk, zawiść, złość, gniew,bunt i zbrodnia; i oczywiście -ma Sokratex całkowitą rację mówiąc o tym, że Kain stał się ofiarą...własnego niepokoju, własnego braku wiary i pokory wobec tego, co otrzymał inny; to archetyp rewolucjonisty - ile ofiar za sobą Kain pociąga, mówi półgębkiem historia, bo nie może się doliczyć tych, których bunt Kaina sponiewierał i utrupił...wybór postaw stoi przed każdym, i tylko wola decyduje, za jaką się opowiedzieć, bo Kain i Abel mieszka w każdym z nas; dziękuję kalino; dziękuję Sokratexie; J.S.
jacek_sojan Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Sokratex.; zamieszczony tu tekst "Egipcjanina Sinuhe" Mikiego Waltari wspiera sugestię Bezeta, by właśnie wyznanie Kaina zapisać podobnie, ciągłą prozą, bez obligatoryjnego dzielenia na wersy - ale ja mam problem - bo jednak chcę utrzymać charakter mini-poematu i swobodnego scenariusza z zaznaczeniem odautorskich akcentów poprzez użycie dużej litery; wiem - będzie to nieco oryginalne i trudniejsze w czytaniu, ale czy rzeczywiście tak mało komunikatywne, że aż Jaro Sław pyta o myśl przewodnią, według mnie, aż nadto oczywistą, co powyżej zawarłem; /? J.S.
jacek_sojan Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Stefan Rewiński.; nie sądzę, abyś był mniej wybredny w lekturach od innych; ale na pewno jesteś bardziej czytelnikiem niż krytykiem, bardziej "dla" i "ku" niż "nad" i "obok"; jesteś bezcenny :))) J.S.
Jaro Sław Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Potomkowie Kaina zostali kowalami, w starożytnych kulturach była to funkcja nieomal magiczna.... poza tym wyrabiał nie tylko przedmioty użytkowe ale i broś, która abijała... ale wracając: tak jak historia z genesis obrosła komentarze, tak komentarzy i tu dużo, a ja rozumiem założenia takstu, ale dalej nie widzę w konkretnym tekście wystarczającego motywu zabójstwa, ani obiektywnego ani subiektywnego z punktu widzenia Kaina. Jest to ilustracja historii, która wiemy, że (przynajmniej w sensie literackiem) się wydarzyła. I brzmi -dla mnie - nieco jasełkowo, mnie dojrzałego (;o) hi hi), człowieka, który zna chwile, w których rzuciłby się do gardła drugiemu człowiekowi, to nie przekonuje... Jeśli miałby to być archetyp rewolucjonisty, to pomysł jest jak najbardziej ciekawy, ale tego to tekście nie ma... Co do takich archetypicznych tekstów, trudnością jest to, że przez wieki obrosły w znaczenia, ale ja tam w ciebie Jacku wierzę, bo talent to masz.... Pozdrawiam...
jacek_sojan Opublikowano 7 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Jaro Sław.; pisz mi tak dalej, mój Columbie, a jak uwierzę, to nie zakopię...przepiję! z Tobą też... :))) J.S.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się