Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wypłynął na niebo okrągły, miedziany,
księżyc złotolicy, mgiełką otoczony.
On w gasnącej zorzy, jak w rzece skąpany,
swym pierwszym promieniem rozchylił zasłony,

by zajrzeć do izby, w której się schowała
przed ludzkim spojrzeniem moja biedna dusza.
W kącie się skuliła, niczym myszka mała,
która drżąc ze strachu prawie się nie rusza.

Księżyc się zamyślił, okrył ciężką chmurą,
niejako sposępniał, może się zasmucił,
podrapał po głowie i z twarzą ponurą,
jak surowy ojciec, tak się do mnie zwrócił:

dziewczyno jak ogień, promienna dziewczyno!
Czymże się tak trapisz, że zasnąć nie możesz?
Wszak zmartwienia wszystkie niczym burza miną
a płacząc nad sobą - niewiele pomożesz!

Słońca nie przywołasz, by ci zajaśniało...
Mroków nie rozproszysz, aby precz odeszły...
Nie odmienisz także tego, co się stało...
Teraz spać powinnaś, bo gwiazdy już wzeszły,

lecz rankiem się skończy nocy panowanie
- czarne nietoperze uciekną o świcie.
Nie wiesz co przyniesie dzień, który nastanie
- może coś lepszego wniesie w twoje życie?

Opublikowano

sam zamysł piękny :)
ale ciężko mi się czytało...psuje się rytm często, niektóre słowa nie pasują np sposępniał- wydaje mi się, że posępniał w zupełności wystarczy,powtórzenie dziewczyno też nei najlepszy daje efekt, midziany i złotolicy dość mocno bliskoznacze, chyba że tak miało być....ale jak mówię, śliczne przesłanie :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

Słońca nie przywołasz, by ci zajaśniało...
Mroków nie rozproszysz, aby precz odeszły...
Nie odmienisz także tego, co się stało...
Teraz spać powinnaś, bo gwiazdy już wzeszły,


moze tak:

Nie odmienisz tego, co juz zaistnialo (?)

Z racji wieku moge spokojnie powiedziec ze wiersz mi sie podoba :-)

Opublikowano

Piękną kołysankę wysupłałam sobie na dobranoc!!!
Rymy pięknie wplatają się w treść i nie są wymuszone,a rytm ,palce lizać i już mi się maluje melodia kołysanki.

Dzięki piękne
I.

Opublikowano

Pani Joanno, nie wiem czy pani wie ale uwielbiam takie wiersze i bardzo ciesze sie ze go odnalazlam.Wiersz istotnie dlugi i trodno sie czyta..Ale jaki piekny.Styl jak ze Switezi i choc jeziora nie ma, to tak mi sie skojarzylo..
Aby jeszcze bardziej zaskoczyc czytelnika wprowadzilabym jakies ciekawsze zakonczenie..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ~~ Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam ... brak mu szacunku ... Lat dziewiętnaście do setki winno powagą mnie zdusić - lecz czuję się młodzieńczo lekki i smak tej młodości wciąż kusi ... Tkwią we mnie góralskie geny - lecz te - z beskidzkich górali - gotuje się we mnie moc weny i wciąż pod tym piecem się pali ... Sparafrazuję tu Jerzego Stuhra - lecz nieco innym przykładem; bo kiedy już jestem góral - to muszę też dawać radę pisać do rymu co nieco ... Nie zawsze mi wychodzi - ale tu o to chodzi, że czasem człowiek musi... ...inaczej się udusi lub łepetynę rozsadzi... Więc trzeba sobie radzić!!! ... Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam --- brak mu szacunku ... Jeśli to jednak tak wygląda ... ... nie będę udawał wielbłąda, ni rodzimego barana - to moja głowa ... pijana!!! ~~
    • @Benjamin Artur - @Berenika97 - @Posem - @Poet Ka - dzięki - 
    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...