Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

patrzę w swoje oczy, czas mnie posuwa, orze skórę głęboko
mam trzydzieści lat, lekko przeciągnięte rzęsy
kurze łapki w szeregu raz, dwa, trzy, żyzna gleba.

zaciskam powieki świadomie nie istnieję,
tylko ten piach spod tych sosen które wokół domu,
nie wyrastają w betonowych slumsach.

nie ma dla mnie wolności, jak pies obrożę znoszę
w sobie miłość matki, w skombinowanym na wprędce
związku poklepujesz mnie po plecach okazując czułość.

widzę swoją twarz zaciśnięte usta do żywego mięsa,
smakuję jak szczur – krew pomieszaną z mieć nie być
ołowianym żołnierzem perlistego uśmiechu by przeżyć.

Opublikowano

technicznie do poprawek rzeczywiście, ale ja mam to gdzieś. popracuj jedynie and tym żeby lepiej sie czytało. te przecinki zabijają. przemyślenia ciekawe i z czasem same sie łądnie ubiorą. mam nadzieje że ten czas posuwa tak jak myśle - nieczesto an tym forum ktoś tak coś okresli

Opublikowano

a ja uważam ,ze kochany czas piszący nam po twarzach kurzymi łapkami ma to do siebie ,że czyni nas piekniejszymi . nie chodzi tylko o estetyzm ciała , ale przede wszystkim estetytyzm wnętrza . Twoje przemyślenia , aczkolwiek pesymizmu pełne buduja obraz madrego człowieka . sosny wyrastające przed domem są uosobieniem radości co jednak jest . bo co maja powiedzieć ci z blokowisk ? gdzie rosną ich sosny ? wzruszył mnie Twój wiersz , aczkolwiek wersyfikacja i interpunkcja troszke przeszkadza. wrócę tu . i to nie w chwili smutku , a w momencie radości . pozdrawiam .

Opublikowano

Bardzo dobry tytuł, a wiersz nie rozczarował - przeciwnie, wzbudził uznanie. Teraz widzę, że jest bardzo ostry, kłujący. Świetnie jest to wkomponowane w treść. Najbardziej do mnie przemawia pierwsza i trzecia zwrotka. Ogólnie więcej niż dobrze.

Opublikowano

wersyfikacj psuje odbiór nieco. Zastanowiłabym się czy czegoś tam nie pozmieniać, poprzeżucać. Nie podoba mi się sformułowanie"lekko przeciągnięte rzęsy"- ale to zupełnie subiektywne odczucie, że czegoś tam brakuje, rozumiem że w domyśle ma być "tuszem"...

jeśli chodzi o treść ,to naprawdę niezła i trafia do mnie - wierzę w to:) wzbudza emocje, tylko popracuj nad formą...może być jeszcze lepiej!:)
pozdrawiam z the cure w tle;)

Opublikowano

dzięki za rady, starm sie pracować poprawiam stare prace b widze ich niedoskonałości, kiedyś w ogóle nie stosowałam interpunkcji teraz w nadmiarze, hm napewno wyposrodkuję kiedyś...
jesli chodzi o rzęsy, to tak się mów , przeciagnąc rzesy a jeśli lekko to znaczy że peelka nie maluje sie po twarzy jak po kardce albo obrazie olejnym, rtylko podkresla rzesy, mnie sie to podoba mała forma o znaczeniu konkretnym,
wersyfikacja, pracuje cały czas , pracuje, pozdrawiam serdecznie anna66

Opublikowano

nie chodzi mi o strone techniczną,albo artystyczną,
mdli mnie takie patrzenie na życie,
to kwestia postrzegania swiata,
poprostu nie trawie jak ktoś tak narzeka,
ale to twoje narzekanie moje zdanie w tym wypadku jest najmniej wazne.
pozdrawiam

Opublikowano

Tomasz Obłuda niezłego masz nicka, to nie jest narzekanie tylko rzeczywistosc!
ale z ciebie obłudnik ile Ty masz lat? 15? straszne , widocznie jest ci na tyle dobrze , że nie dostrzegasz zmian w sobie i Twoim otczeniu, mozna pozazdroscić.
To nie jest wiersz o narzekaniu, eh...interpretacja pada... na kolana i prosi Cie o zdjęcie różowych okularków z noska.
wiadome ze facetom lepiej czyta sie o Dupach Marynach i to ciagle młodych, przykro nie moje klimaty, cukierki przejedzone wraz z popkultura szczególnie muzyczną...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję bardzo, za życzliwe słowo - jest mi miło. Pozdrawiam  @Witalisa ta edycja ma swoją historię;) napisał do mnie pewien Jegomośc -pozdrawiam- żebym zmieniła konkretnie słowo " mym" na " moim" i chciałam, mimo że poszłam ślepo za Jego radą, zachować jeszcze jakieś resztki godności :D @Berenika97 mało tego;) wczoraj dowiedziałam się że można lubić i bałagan i porządek - odnajdywać siebie - i rzeczy - w tych dwóch różnych mikrokosmosach;) Dziękuję za komentarz 
    • Czeremcha   Białe kwiaty kasztanów niczym różane panny w falbankach.   Jak czeremcha drobna – tak białe twarze Ezry Pounda.   Semafory nie te same. Na pierwszym planie ławka.   Tłem czeremcha – przez kontrast, nie przez podobieństwo.   Tu dwie twarze, a za nimi miriady, to drobnizna ażurowa ecru.   To stare panny w ciemnej zieleni, niewydane, bo wydane – odleciały.   Dym za złote nausznice wywiało, czego czeremcha zdaje się   nie zauważać.
    • @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc  sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli...   Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej.   On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi.   Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie  "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci. . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem.  A dlaczego posługujemy się -oczywistym dla nauki - pojęciem czasu i nie potrafimy go wskazać inaczej niż jako funkcję? Dlaczego odbieramy prawomocność naszemu rozumieniu Boga, które także obserwujemy poprzez Jego manifestacje, poddające się również badaniu naukowemu?   Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami.   Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE.   Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to  wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia.   Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze.    /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
    • @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
    • Wielu wierszy nie rozumiem i w wielu nie widzę żadnego przesłania. To nie znaczy, że wiersz jest o niczym, tylko ja niczego nie widzę, nic do mnie nie trafia, więc zwyczajnie nie komentuję. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...