Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to na boga i na diabła
i na pierwszych ludzi z raju
gdzieś pod niebem wieś zapadła,
umajona w barwnym gaju,
tu pies nawet na swojego
nie zatrwoży się zaszczekać,
do kubraka łatanego,
goni niby kot do mleka,
krowa miele co jej idzie,
koń z powrozu rwie na łąki,
kiedy "życie jak po gnidzie",
chłopom śnią się tylko mrzonki.

bimber leje się po rowach,
chłopy w szynku z nudy "pieją",
czasem cenzuralne słowa
im się w wierszyk jakiś skleją,
baby w zabobonie wiary
stroją w kwiaty drożne Chrysty,
zdając w modłach swe ofiary
na sumienia obraz czysty,
to na boga i na diabła
i na innych świętych wielu
w glinie ziemi wieś zapadła,
końca świat - bez PGR-u.

z takiej wsi dziewczynę znałem,
co się bardzo mnie lękała,
ale duszą swą i ciałem
w swej niemocy pokochała,
raz nie przyszła w chwilę daną,
wnet dotarły do mnie "piosnki",
że w niewoli wyszła za mąż
za chłopaka ze swej wioski,
długo po niej rwało serce-,
i na boga i na diabła,
nie poszedłem tani już więcej,
wieś w pamięci mej zamarła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ile litrów wódki wypił piwa wina wody kawy jak dużo zjadł  chleba kaszy ziemniaków  sera ciast owoców  warzyw oraz  czekolad  czy cukierków   ile odbył stosunków  ile  razy powiedział kocham czy  dużo było pocałunków  przytuleń  ile wydalił kału  moczu  potu  jak dużo razy skłamał   próbuje to wszystko zliczyć  ale boi sie ogromu cyfry  która nie tylko jego przerazi ale i  matematyka sobie z tym wyliczeniem nie poradzi
    • @Anna_Koss   Ten wiersz można odczytać jako bolesne wyznanie o toksycznej relacji. Wers - "Rzucone mimochodem z twoich ust" - sugeruje, że owo "nie dość" pochodzi z zewnątrz, od konkretnej osoby. To nie wewnętrzna refleksja, ale krytyka, która stała się częścią tożsamości mówiącej. "Taka jestem"- To gorzkie zaakceptowanie etykiety. Koniec to moment przełomu - "gdy prostując plecy , odchodzę" - to jedyne zdanie bez "nie dość". Prosty gest staje się aktem odzyskiwania godności. "Odchodzę" brzmi jak wyzwolenie.  Wiersz dotyka uniwersalnego doświadczenia -  jak cudze słowa mogą się zagnieździć w nas i kształtować naszą samoocenę. Końcowy obraz daje nadzieję na uwolnienie się z tej pułapki. Bardzo podoba mi się wiersz.   
    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękny komentarz, jakby dalszy ciąg wiersza. Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Berenika97 dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @infelia   Dialog z lustrem jako konfrontacja z własną prawdą to silny chwyt – zwłaszcza gdy odbicie nie pochlebia, tylko oskarża. Najbardziej przejmujące są te konkretne szczegóły - spóźniony widz życia, ucieczka na antypody, laurka z jednym słowem "Tato". To nie są abstrakcyjne żale, tylko wyrzuty z krwi i kości. Finałowa rada - "pluj w swoją własną żałosną twarz" - to  rodzaj desperackiego gestu wobec niemożności cofnięcia czasu.  Bardzo refleksyjny tekst. (pomimo formy)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...