Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W życiu są piękne tylko chwile
W moim jest ich mało
Ale są piękne
Bo oni mi je dają

Wiem że mnie nie chcą
Żyć bez nich nie moge
Najlepsi najwspanialsi
Przyjaciele i wrogowie

Chę być piękna wspaniała
Nie mogę, życie nie pozwala
Ty który tu wchodzisz
Żegnaj się z nadziją!

Opublikowano

Poezja to nie kółko terapeutyczne, ale poniekąd to jest prawda, zanim wyjdziesz do ludzi, musisz umiec znać wartość swoich uczuć dla siebie, przynajmniej w takim stopniu aby nie uzależniać oceny własnej wartości od reakcji innych.....

A potem jest żmudne oswajanie i zdobywanie pozycji w ramach procesu socjalizacji...
Może jednym przychodzi to lepiej i szybciej, ale nikt nie startuje z pozycji, której nie mógłby poprawić. Tu nie ma sprawiedliwości, ale mechanizmy działają ta kże z czasem zdobywa się życzliwość, oczywiście pod warunkiem jaki patrz w pierwszym akapicie...

Pozdrawiam.

Opublikowano

Spokojnie, to się nazywa cytatem, czy odnośnikiem, jak napiszę w moim wierszu "o jeden krok za daleko" czy nawet wprost "o jeden most za daleko" to się wszystkim skojarzy, i pewnie dobrze i kto powiedział, że trzeba od razu kurysywą....

Precież taaakiego tekstu niczym sie nie ukryje (lasciate omnnia speranza), jak miał być, to widocznie miał być, każdy go widzi...

i tyle, nie wypowiadam się o całości wiersza.....

(a może ktoś nie wiedział jak się tu kurysywę, ergo italic, nomen omen, wstawia.....)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • niepojęty ranek w  cukierence   croissant, café au lait patrzę z nadzieją przez szybę jestem w środku   szkolenie z wiązek prądu – szot energii waham się między latte a  espresso płacę   zaraz otworzą przybytek patrzeć przez szybę pokrytą po francusku  piegami? czy na ażurową kelnerkę, która niechętnie mawia bonjour   biały kruk powiada o  kelnerce: ona jest przezroczysta   jak tu nie reagować na drugiego człowieka? zagwozdka – nie potrafię   skupiam się na skupieniu  światła na przybrudzonej szybie, którą czyści szyld  patisserie   zaraz szkolenie – myślę  alternatywnie o paradokumencie: o mnie, o  nich   stoję i czekam. właśnie  otwarto nie kawiarnię – miejsce  szkoleń co mnie jednak cieszy
    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...