Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

byś dostrzegł taniec chwiejny
kobiety mijającej
w korytarzach czasu
w pustyni jej kroków
która pozostanie

byś prowadzony ciekawością
nagłą ale przeczuwalną dla jej wpółprzytomnych oczu
odtwarzał od nowa szelest myśli
doskonałej mieszanki płynnej lawy i błota

( nie sprawiłaby Ci ulgi
jeszcze jedna próba zatopienia jej
w potokach podobnych sobie nocy
nie sprawiłaby bólu
w płaczliwym pozbawianiu skrzydeł)

byś pożegnał jej smak
w wilgoci wyrywanych piór

abyś nie zgubił się razem z nią

Opublikowano
byś dostrzegł taniec chwiejny
kobiety mijającej
w przestrzeni kroków
która pozostanie

byś prowadzony ciekawością
przeczuwaną dla wpółprzytomnych oczu
odtwarzał od nowa szelest myśli
lawin i błota

( nie sprawiłaby Ci ulgi
jeszcze jedna próba zatopienia jej
w potokach podobnych nocy
nie sprawiłaby bólu
w płaczliwym pozbawianiu skrzydeł)

byś pożegnał jej smak
w wilgoci wyrywanych piór

abyś nie zgubił się razem z nią




wywaliłem niepotrzebne zwroty
i nieco zmieniłem

a wiersz podoba się

wieczności. S.
Opublikowano

Jeśli miałbym pronować jakiekolwiek zmiany w tym wierszu to przede wszystkim pierwsza strofa od której najczęściej zależy cały odbiór wiersza - ponieważ tak jak pierwsze wrażenie które jest zawsze mylne tak samo w tym wierszu pierwsza strofa jest niedopieszczona - a po dłuższej znajomości można tylko zyskać tak jak po przeczytaniu wiersza :)
Więc jeśli poprzcujesz przy pierwszej strofie zauważysz niedociągnięcia w kolejnych :)

Moja propozycja to zamiana wersów ale możesz zawsze dodać coś od siebie:

byś dostrzegł taniec chwiejny
kobiety mijającej
w korytarzach czasu
która nie pozostanie
w pustyni jej kroków

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym Myślę, że coś w tym jest. Kiedy tworzysz, stajesz się odpowiedzialny za swój mały świat - nadajesz mu kształt, sens, istnienie. Może dlatego pojawia się to porównanie do „boga w miniaturze” — nie z pychy, tylko z samego aktu tworzenia. Dziękuję za ten trop :)  Serdeczki.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Powinna być jak gwóźdź, bo zazwyczaj puentę się pamięta.   Pozdrawiam serdecznie :)
    • Wielkie wzgórze nad starym miasteczkiem wisiało Z urwiskiem, gdzie kończyła się główna ulica; Lesiste, zielone, mrocznie w dół spoglądało  Na zakręt szosy, gdzie stała stara dzwonnica.   Od dwustu z górą lat słyszano doniesienia O tym, co się na tych bezludnych stokach dzieje - Dziwnie okaleczonych ptakach czy jeleniach I chłopcach, których krewni stracili nadzieję.   Pewnego dnia listonosz nie znalazł miasteczka, Nikt więcej nie widział domów ani ludności; Ciekawskich z Aylesbury przybyła wycieczka - Listonoszowi rzekli, że bez wątpliwości Oszalał mówiąc, że zobaczył poprzez chaszcze Wzgórza żarłoczne oczy i rozwartą paszczę.   I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet VII): The great hill hung close over the old town, A precipice against the main street’s end; Green, tall, and wooded, looking darkly down Upon the steeple at the highway bend.   Two hundred years the whispers had been heard About what happened on the man-shunned slope— Tales of an oddly mangled deer or bird, Or of lost boys whose kin had ceased to hope.   One day the mail-man found no village there, Nor were its folk or houses seen again; People came out from Aylesbury to stare— Yet they all told the mail-man it was plain That he was mad for saying he had spied The great hill’s gluttonous eyes, and jaws stretched wide.
    • @Proszalny czego nie zrozumiałeś?
    • @Poet Ka   Przyznam się, że nie rozumiem połowy rzeczy, które do mnie mówisz. Ostatnie zdanie traktuję, jako dobrą monetę. Biorę ją w zęby - złoto. Czuję się bogatszy. Dziękuję.
    • @Proszalny wiesz? wynika to z moich preferencji literackich, widzę że gdzie więcej dystansu do świata i siebie, gdzie wszystko przetrawione, przetworzone przez pamięć, tam teksty są piękniejsze. Może i jesteś emocjonalny, ale twórczy dystans to sine qua non dobrej literatury i nie myślę, że Ci tego brakuje.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...