Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pobladły jęk rozlał się po tynku
Zbierasz pozostałości trzeźwości z nocnego blatu
Uderzasz oczami w czarno-białe chwile
W tym przerażającym krzyku życia
Lód rozerwał resztki ukrytej przyzwoitości
Dziś tylko chłód wydobywa się z ust
W oziębłość po cichu wcisnęła się prawda
Nie wetknięto jej tam na siłę

Chwytając w amoku błękit źrenic
Jedynie krople spływają w dłonie
Pieściły dawno twarz dziś już zapomnianą
W deszczu porażek spłonąłem
Taki swoisty ewenement tak
Nic nie ma zamiaru łączyć się w spójność
Rozleciał się całokształt
Potłuczony o lipcowe dni

Jednym błyskiem rozniósł trwały blask
Rzucił w karmazyn kwiatów
Myśl o zagładzie
Płynie po ścianie jasny jęk
Własne odbicie widzę
Odgłos szczęścia czy goryczy
Logika też się rozpadła
Wraz z ostatnią gwiazdą na już jasnym niebie

Opublikowano

Patryku, fajna ta Twoja zagubiona, mam jednak kilka uwag... zamiast "zbierasz pozostałości trzeźwości z nocnego blatu".. zapisałabym... zbierasz resztki trzeźwości z nocnego blatu... wers będzie krótszy i chyba lepiej "wyjrzy", pominęłabym w ogóle wers "taki swoisty ewenement tak"... dalej, chyba lepiej zabrzmi... nic nie ma zamiaru łączyć się w spójność... bez słowa "spójną".
Sądzę ,że debiut calkiem udany. Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Trochę na siłę napisany ten wiersz ale niektóre jego części są inspirujące i dzięki nim z ciekawością przebrnęłem przez Twoje pisanie. Zdecydowanie popracuj przy nim.

Opublikowano

Tzn. Nie planowałem rymowac wresów w tym wierszu, zresztą wogóle rzadko to robię, i w tym wypadku też ich nie rymowałem a jeśli trafił sie jakiś niedokładny rym np.

Chwytając w amoku błękit źrenic
Jedynie krople spływają w DŁONIE
Pieściły dawno twarz dziś już zapomnianą
W deszczu porażek SPŁONĄŁEM

ty była to raczej kwestia przypadku...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oszczędnie, ale miło.   Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...