Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

światło i kawa to oszustwo. każdej nocy zostawiam
w sobie nową historię. wczoraj trzymała głowę
na moich kolanach

cicha ewakuacja i mogę załamywać ręce w łokciach
nogi nie chcą mnie nosić. sterylnym oddechem
dotykam ulicy byleby tylko o tym nie myśleć

i przyrzekam sobie że to już ten ostatni. kłamliwe
podchody bo przecież jestem tylko parę domów
bliżej

podejść nie mam już sił więc teraz twoja kolej
nie każ mi czekać. przyjdź tu i podnieś mnie
tak po prostu bez żadnych warunków

Opublikowano

hmmm....wywołał we mnie jakieś emocje- to dobrze:) trochę zdania w wierszu wydają mi się porwane. Ta wersyfikacja (zdanie kończy się w połowie wersu) podkreśla to. Zmieniła bym nieco właśnie to. ale... i tak na plus:)
pozdrawiam
ps. kawa to prawda!:)))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu mi jakoś zgrzyta nie wiedzieć nawet czemu,
lepiej by mi grało powiedzmy buduję, albo jakoś tak
wiersz wyjątek, o miłości a nienachalny, niekiczowaty, nieinfantylny
patrzcie młodzi i się uczcie jak o starym można nowo ...

+

pozdrawiam
Opublikowano

Za sprzeczności w drugiej strofie i zastosowaną ukrytą ironię w wierszu - pozytywnie oceniam całość. Wcześniejsze wiersze nie przypadły mi do gustu ale dzięki takiemu pisaniu będę owiedzał Ciebie częściej - zostawiając własne opinie. Pozdro. Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...