Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przedwczesna rekompensata --- ( nie wiem jaki tytuł :/ )


chłód
nie przeciśnie się przez balkonowe drzwi
w drewnianej ramie rodzinny obrazek
porusza firanką
kobiecy wydech na którym trzeba wykrzyczeć
nocną nieobecność i chwiejny powrót nad ranem

niedojedzony obiad
rozbite talerze
żwir wyrzucony spod opon

tato szczelnymi oknami nie zastąpisz ciepła
twoich ramion

Opublikowano
Domek dla lalek przestał bawić


chłód
nie przeciśnie się przez balkonowe drzwi
w drewnianej ramie rodzinny obrazek
porusza firanką
kobiecy wydech na którym trzeba wykrzyczeć
nocną nieobecność i chwiejny powrót nad ranem

niedojedzony obiad
rozbite talerze
żwir wyrzucony spod opon

tato szczelnymi oknami nie zastąpisz ciepła
twoich ramion
Opublikowano

hmm pierwsze moje skojarzenia na tytuł :

"to tylko ty"

"nic nie znaczące dni"

"przytul mnie"

"archeologia codziennosci"

"czas odzwierciedleniem nas"

moze coś wybierzesz moze nie. tak piszę.

Opublikowano

mam straszny mętlik w głowie... w ogóle miewam duże problemy z tytułami... Pewna poetka stwierdziła, że jak nie można wymyślić tytułu to lepiej, żeby go nie było, niż żeby był ale taki 'na odpierdziel' do którego nie jest się przekonanym.

mimo wszystko dziekuję wszystkim za propozycje :* 'po prostu przytul' mi najbardziej pasuje :)


Stasiu, był już o podobnej tematyce "docenisz, może po wszystkim" /peel/peela inna/ ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...