egzegeta Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Bartoszu, wywołałeś mnie do tablicy i trochę skonfudowany wypowiem swoje mądrości: wczuwając się w atmosferę tamtych dni wydaje mi się, że dramatyczna wymowa zawarta w dwóch pierwszych wersach / psi skowyt zamienia się w ludzką mowę/ kontynuowana jest chyba zbyt radośnie w kolejnych dwóch wersach A jeśli już taki scenariusz został przez Ciebie zamierzony to ja osobiście zamieniłbym objąć w talii żonę na obejmując żonę bo tak mi ta talia żony nie pasuje zbyt sielankowe, chociaż ..... Co do całości nie powiem złego słowa:-)
Alicja_Wysocka Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Nigdy w życiu nie zabrałabym sie za podobnie trudny (jak dla mnie) temat. Bo kimże był Dawid, jeśli nie młodym nierosłym jeszcze chłopcem, który gołą ręką, bo miał przecież tylko procę, dzielnie zmierzył się z uzbrojonym po zęby filstyńskim wojownikiem, wielkoludem. Bartoszu, związałeś refleksyjną wstęgą dwa historyczne obrazy. Winszuję i pozdrawiam :)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 16 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2006 egzegeto, przepraszam, nie chciałem, byś tak się poczuł, wybacz mi zachłanność. Co do tych wersów, to akurat stoję za nimi murem, tak miało być. Wielkie dzięki i wielkie przepraszam, jeszcze raz. Pzdr! :)Alicjo, dziękuję, to dla mnie ogromny komplement, cieszę się, że odczytałaś tak jak chciałem:) Kłaniam się :)
Fagot Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2006 Rozpisywał się nie będę bo pora nieco późna a i co tu dużo mówić brak mi słów (superlatyw) więc powiem tylko tyle, że zabieram sobie :-) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się