Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielobarwne oczy, wizje po północy
Niewiadome są przygody
Więc Ty wybierasz drogę.

Możesz zacząć swoją podróż
Ja wędruję pośród dusz
Możesz zacząć swe podróże
Błyskawice, grzmoty, burze.


Zagubienie dzikich węży
Tych krawędzi nikt nie przejży
Nikt nie zdoła się wydostać
Ta gra nie jest prosta.

Mam ochotę na ten chaos
Tuż za murem, tuz za ścianą
Ciemne cienie, białe pióra
Zapuszczają szpony orła.

Wielobarwne oczu, wizje po północy
Niewiadome są przygody
Więc Ty wybierasz drogę.

Możesz zacząć swoją podróż
Ja wędruję pośród dusz
Możesz zacząć swe podróże
Błyskawice, grzmoty, burze.

Nawiedzeni wizjonerzy
Dotykają sztucznej ziemi
Nierealne ich podróże
Nierealne tam ich wzgórze.

To już koniec tej podróży
Nie ma cieni martwych wzgórzy
Nikt nie zdoła się wydostać
Ta gra nie jest prosta.
[sub]Tekst był edytowany przez Maciej_Bacztub dnia 17-01-2004 21:27.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Maciej_Bacztub dnia 18-01-2004 11:50.[/sub]

Opublikowano

jak dla mnie zbyt długi, troszkę przegadany, ale ciekawy, działa na wyobraźnię. Według mnie wiersz ten kreśli jakiś niejasny obraz, mówiący o naszym zagubieniu. To takie mroczne, względne, piękne. Sposób w jaki o tym piszesz jest ciekawy, ale starałabym się o pewną zwięzłość.
Widać, że masz coś do przekazania, więc nie mów tyle bo i tak jesteś dobry i masz fajne pomysły :)
Pozdrawiam
Gocha

Opublikowano

3 wres pierwsza strofa jest jakis zgrzyt rytmu

co to sa grawędzie?

Wielobarwne oczu, wizje po północy
Niewiadome są przygody
Więc Ty wybierasz drogę.

darowala bym sobie to po polnocy

rymy takie troche czestochowskie

Opublikowano

Ten tekst był pisany do piosenki dla zespołu Zulusi Czaka. Dlatego są powtórzenia.
Krawędzie to granica między życiem a śmiercią i dlatego nie można je przejrzeć dopuki nie przedostaniemy się na druga stronę.
Co to znaczy rymy częstochowskie?
Pozdrawiam
-katciny-
[sub]Tekst był edytowany przez Maciej_Bacztub dnia 17-01-2004 09:02.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



rym czstochowski "prymitywny, niezgrabny rym o znikomych wartościach artystycznych" za slownikeim Onetu

Możesz zacząć swe podróże
Błyskawice, grzmoty, burze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No cóż masz prawo tak myśleć i szanuję to, ale nie rozumiem Twojej opini.
Nie będę zachwalał swojego tekstu, bo nie jestem od tego i dlatego też nie podam argumentów na moja obronę.
Pozdrawiam
-katcina-

[sub]Tekst był edytowany przez Maciej_Bacztub dnia 17-01-2004 20:25.[/sub]
Opublikowano

hmm....znowu smutny wiersz, tym razem w ciemnych barwach szarości, mimo to ciekawy, mnie sie podoba
P.S. może tak miało być ale są grawędzie zamiast krawędzie. chociaż to już było napisane, rzuca się w oczy przy czytaniu:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...