Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 w tym maju już po raz siódmy jest 1 listopada ` 84 najlepszą atrapą poranka w godzinach popołudniowych są jajka na bekonie i ziewanie kiedy za siódmym podejściem po raz pierwszy w życiu widzi w drzwiach obcego jest jeszcze lepiej zdziwiona i coraz bardziej go nie zna w całodobowo porannych kapciach Anna J. jest Ewą G. na ile pozwala znajomość psychiki kobiety z przeszłością nie swoją gdy Anna wraca do Anny zostawia scenariusz zabiera suflerów jest pewna że życiową rola wciąż jeszcze przed nią [sub]Tekst był edytowany przez Izabella_Sendor dnia 15-01-2004 22:45.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Izabella_Sendor dnia 16-01-2004 23:07.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Izabella_Sendor dnia 16-01-2004 23:08.[/sub]
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 podoba mi się treść bardzo w ciekawy sposób ten dzień przedstawiłaś całodobowo poranne kapcie świetne :) i masa innych przyjemnych tu połączeń serdecznie pozdrawiam Natalia
Gość Dee Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 powiem szczerze ze za pierwszysm razem mi sie nie podobalo, alewzielam gleboki oddech (powietrze zamarzlo mi w plucach)i przeczytalam raz jeszcze na spokojnie... podoba mi sie, bardzo ladnie sie wszystko maluje przed oczami, wiersz jest prosty przejrzysty, co do tresci to chyba wszyscy wiedza jaka jest kondycja miejsca ktore opisujesz, wiec komentarz zbedny... pozdrawiam :)
Dotyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi się niezywkle. Jest tu kilka perełek: "rozsypana po kątach talia suflerów zamiast gotowego sceniariusza " "najlepszą atrapą poranka w godzinach popołudniowych są jajka na bekonie i ziewanie" Pomyślałąbym jednak - czy go deczko nie odchudzić:) pozdrawiam - Mirka
Adam_Miks Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 bardzo ciekawie ujęłaś życie i mnie Adam Miks
Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam serdecznie , dziękuję za lekturę i zostawione tutaj słowa;-) Całkiem możliwe, że to jeszcze nie jest ostateczna wersja i że się wiersz skurczy na starość;-)( już o tym szczerze mówiąc wcześniej myślałam, ale szkoda mi po prostu pewnych momentów tracić;-)Pomyślę;-) Serdecznie pozdrawiam;-)
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 zdecydowanie najlepszy wiersz, z tych, które tu dziś czytałem. z pomysłem i z wykonaniem, aczkolwiek nie trzyma w napięciu do końca. brawo za "całodobowo poranne kapcie". ale ta teatralna metafora wydaje się wysilona, zbyt rozciągnięta, przegadana. skrócić, wyróżnić, wprawić w zachwyt. [sub]Tekst był edytowany przez Marcin Jagodziński dnia 16-01-2004 22:59.[/sub]
Izabella_Sendor Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo dziękuję za komentarz;-) Tak po prawdzie to i mnie się to moje dziecko;-)przerośniete wydało;-) i zastanawiałam się w ktorym miejscu odchudzić;-) już jest go trochę mniej;-) przemyślę jeszcze i zobaczę, czy już się w gorsecie dopina;-);-);-) pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się