Korczak Krzysztof Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Leniwym ruchem od dołu do góry wspinam palce po murze po gołych cegłach bez skóry mieli lat kilkanaście ich dzień nie był spokojny powierzchnią dłoni wciąż glaszczę wycinankę z wojny ten ślad mnie tutaj zaskoczył nie mam kwiatów i zniczy więc kilka myśli pokornych zostawiam na waszej ulicy
Mirosław_Serocki Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 dobre, ale na apel "ku czci" w szkole. postawowej. dodam jeszcze, że na obowiązkowy apel. apel z roku, dajmy na to, 1976. ogólnie - porażka. z urzędu potępiam wiersze "na okoliczność", a szczególnie takie, jak ten.
Lobo Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Za rok kolejna rocznica powstania. Czyżby czekał nas kolejny Pański, wznosły wiersz? pozdrawiam.;-)
Lobo Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Aha. Technicznie jest poprawny. pozdrawiam.;-)
Korczak Krzysztof Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Szanowny Panie Mirosławie Serocki.Dziekuje ze zauwazul Pan ten wiersz.To nie jest moj pierwszy zamieszczony tutaj.Ale Pan wlasnie zauwazyl ten.Cos Pana zabolalo?Moze dziadek byl stalinowcem? Moze tata? Nie wiem.Ale czemu wlasnie ten wiersz wybral Pan do komentarza?Uderz w stol a nozyce sie odezwa. Ps.Komuna potepiala Powstanie Warszawsie a na szkolnych akademiach nie cytowalo sie takich wierszy bo byly kapitalistyczne i AK-owskie.
Korczak Krzysztof Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Acha,mam 44 lata a to jest moj pierwszy wiersz na ten temat i moze ostatni.Ogolnie nie mam wiele wierszy rocznicwych.Ten wiersz to poruszenie mojego serca,to natchnienie ,powstal kiedy bylem w Warszawie i zobaczylem skrawek muru z napisem ze tu poleglo tyle a tyle mlodych chlopcow i dziewczat z odzialu/sorry nie pamietam jakiego/.I to mnie poruszylo.
Mirosław_Serocki Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Żałosne. Komentuję to, co chcę komentować i wypraszam sobie osobiste wycieczki pod moim adresem. Boli mnie. Okolicznościówki wszelkie mnie bolą, ale to piszę drugi raz. Autor ma 44 lata. Wypadałoby, żeby zaczął czytać ze zrozumieniem.
Lobo Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Ano, Panie Krzysztofie, tak to już jest. A wystarczyło wkleić powyższy tekst w okolicy Bożego Narodzenia i nikt by się nie czepiał. pozdrawiam.;-)
Mirosław_Serocki Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdzie? te rymy, rozkopany rytm... dzięki za taką poprawność.
Piast Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Oryginalny w swojej wymowie i uczuciach dla małych powstańców... Te chwile trzeba czuć w sercu i pomyśleć - a może mój syn też by na tym murze ślad zostawił? Nie mam kwiatów i zniczy, ale choć słowo wspomnienia w modlitwie i myśli pokorne zostawiam na tej ulicy - na ich ulicy... Jeśli w niewarszawiaku takie uczucia zrodziły się na widok kawałka muru, których w stolicy wiele, to jestem pełen uznania dla wrażliwości i patriotyzmu autora! Pozdrawiam serdecznie Piast ps. Zaliczenie tego wiersza do "ku czci" i "na okoliczność" to chyba jakaś fatalna pomyłka, może złośliwość spowodowane odizolowaniem się od wydarzeń minionych... Kompletny tumiwisizm !!!
Mirosław_Serocki Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Panie Piast... Nie odbieram Panu prawa do emocjonalnej oceny wiersza jakiegokolwiek i może Pan uważać, że ten powyżej to przejaw patriotyzmu, wzruszenia czy czego Pan sobie życzy i co Pan sobie wyduma. Pana prawo. Nawet nie odbieram Panu prawa do oceny Powstania Warszawskiego jako zrywu patriotycznego, a nie głupoty kilku oficerów o wybujałych ambicjach, którzy nie zawahali się posłać na śmierć tylu młodych ludzi, bo na coś liczyli, za to nie liczyli się z układem sił i politycznym układem też. Jednak domagam się tego samego z Pana strony, czyli prawa do mojej oceny. Ja oceniam ten wiersz negatywnie pod względem merytorycznym i technicznym. Ta strona nie należy do tych, które traktują o Powstaniu Warszawskim, więc nie muszę wyłuszczać swoich poglądów na ten temat. Za to mogę się zająć oceną poezji i takie jest założenie tego portralu. Jeżeli chce Pan podyskutować o powstaniach, ofiarach złożonych na ołtarzu ojczyzny, to proszę bardzo, ale na forum dyskusyjnym. Może raczy Pan zapamiętać, że osobiste wycieczki są nie na miejscu i nie Panu oceniać, czy jestem przykładem tumiwisizmu, czy też wprost przeciwnie?
Piast Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zacytuję - ... a nie głupoty kilku oficerów o wybujałych ambicjach, którzy nie zawahali się posłać na śmierć tylu młodych ludzi, bo na coś liczyli, za to nie liczyli się z układem sił i politycznym układem też. Jeśli taka jest twoja wiedza na temat Powstania - opinie takie rozsiewa 'Wyborcza" nader szczodrze - to powtórzę jeszcze głośniej - KOMPLETNY TUMIWISIZM !!!
Mirosław_Serocki Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1. Nie przypominam sobie, żebyśmy przechodzili na "ty". 2. Radzę, oprócz słuchania Radia Maryja i czytania "naszego dziennika", czy jak mu tam, zaiteresować się opiniami niezależnych historyków, a szczególnie tych, ktorzy nie pochodzą z Polski, ponieważ oni gwarantują jako taką bezstronność. 3. "wyborcza"? a co to? 4. Chciałem jeszcze coś napisać, ale w razie czego zostawię sobie na później. 5. A jak Pan nazwie decyzję o wywołaniu powstania bez broni, bez zapasów amunicji, bez szansy pomocy z zewnątrz? radzieckie wojska stały na linii Wisły i czekały, aż Polacy się wykończą. kto mógł liczyć na to, że ktoś zareaguje? jaki ciężar moralny ma wysyłanie na rzeź nastolatków w takiej sytuacji? czy nie jest głupotą liczenie na to, że powstanie się uda, a władza radziecka przejdzie nad tym do porządku dziennego i zaakceptuje AK jako zdobywców Warszawy? wolne żarty... kto potężnemu zabroniłby wytłuc wszystkich, których nie zdążyli wytłuc Niemcy? Pan chce takiej historii, która wynosi naród polski ponad inne, a tak się nie da, bo nie taka jest prawda. nie jesteśmy ani lepsi, ani też gorsi od innych.
Michał Kowalski Opublikowano 7 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2006 zgadzam sie z Mirkiem - tekst jest na poziomie pracy domowej w zakresie j polskiego podstawówkowego pozdrawiam
Korczak Krzysztof Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Panie Serocki.Zacytuje Pana"dobre, ale na apel "ku czci" w szkole. postawowej. dodam jeszcze, że na obowiązkowy apel. apel z roku, dajmy na to, 1976. ogólnie - porażka. z urzędu potępiam wiersze "na okoliczność", a szczególnie takie, jak ten." -------------------------------------------------------------------------------- Dnia: 2006-08-06 13:29:17, napisał(a): Mirosław Serocki Trudno z Panem dyskutowac bo jest Pan niekonsekwentny.Przeciez wyraznie odnosi sie pan tu do tematu wiersza a nie do jego tresci.Pan poprostu nie lubi okolicznosciowej zwlaszcza na takie tematy.I byloby ok gdyby nie staral sie Pan odwrocic kota ogonem.Bo raz Pan mowi o tym ze okolicznosciowki z gruntu sa zle a innym razem ze powstanie warszawskie bylo zle.Z tego prosta dedukcja wychodzi ze ta okolicznosciowka jest zla bo powstanie bylo zle. Ok Odniesmy sie wiec do Powstania.W tym wierszu nie ma mowy o tyn ze pochwalam lub potepiam Powstanie Warszawskie.Ludzie o ktorych mowi wiersz to byli mlodzi ludzie ktorzy nie wiele mieli wspolnego z decyzjami.Jedyna ich decyzja bylo by sie przylaczyc do starszych.Czy mozna ich za to potepiac zwazywszy sytuacje?Zadna wojna z gory nie jest przegrana ani wygrana.Gdyby armie wiedzialy ze przegraja wojne nie bronilyby sie.Gdyby zas ci co napadaja wiedzieli ze przegraja nie napadali by.Taka jest prosta filozofia kazdej bitwy.Dzisiaj mozemy sie medrkowac po wielu latach.Ale wtedy podejmowalo sie decyzje inaczej na podstawie innych wartosci.Poza tym nie zgadzam sie ze powstanie z gory bylo przegrane.Autorzy powstania liczyli na armie radziecka oraz polska stacjonujaca na Pradze.Nie mogli wiedziec ze niezareaguja ale beda cfzekac az powstanie padnie by latwiej bylo zainstalowac rzady bolszwickie.To tyle gwoli historii. Ten wiersz nie jest o powstaniu jako takim ale o tym jakie reperkusje wywolal we mnie kawalek muru ktory pozostal w Warszawie po jakims budynku z napisem jaki batalion tu walczyl i ilu mlodych poleglo.Ot tyle.Nie przezylem Powstania wiec nie mogl byc to wzniosly wiersz pisany jakby oczyma powstanca.Jesli takie wiersze Pana interesuja lub kookolwiek innego prosze siegnac chocby do K.K.Baczynskiego. Co do wartosci poetyckiej wiersza sie nie wypowiadam.Mi sie podoba.Dziekuje.
Mirosław_Serocki Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Panie Krzysztofie! Cała dyskusja narodziła się z ataku człowieka, który zwie siebie Piastem i stąd całe nieporozumienie. Proponowałem przeniesienie na forum dyskusyjne, ale sam Pan widzi. Nigdy nie stwierdziłem, że ci zwyczajni uczestnicy Powstania byli źli. To rzecz oczywista, że działali w najlepszej wierze, chcieli walczyć dla swojego miasta, dla ojczyzny i dla swoich rodzin i nie zaprzeczam, że byli Bohaterami. Wiem o czym jest Pański wiersz i naprawdę nie trzeba mi tego tłumaczyć. Wiem co było impulsem do ułożenia tych kilku strof. Szkoda, że to wszystko pod Pana wierszem, ale tak też bywa. "Pan poprostu nie lubi okolicznosciowej zwlaszcza na takie tematy.I byloby ok gdyby nie staral sie Pan odwrocic kota ogonem.Bo raz Pan mowi o tym ze okolicznosciowki z gruntu sa zle a innym razem ze powstanie warszawskie bylo zle.Z tego prosta dedukcja wychodzi ze ta okolicznosciowka jest zla bo powstanie bylo zle." Nie lubię okolicznościówek, ale nie zwłaszcza na "takie" tematy, lecz tak napisanych. Ciąg dalszy Pańskiej wypowiedzi w tym momencie traci sens. Pozdr.
Korczak Krzysztof Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Moglbym Panu przytoczyc cala game pozytywnych wypowiedzi na temat tego wiersza i to w kontekscie literackiej jego str.Ale ma pan prawo do swej opinii.Niet problema jak mawiali patrioci od czlowieka co sie kulom nie klanial.
Mirosław_Serocki Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mógłbym Pany też przytoczyć całą gamę tak pozytywnych jak i negatywnych ocen na temat kilku moich wierszy. To normalne i warto się do takich sytuacji przyzwyczaić.
Piast Opublikowano 9 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zawsze będę starał się tępić bezmyślne atakowanie tego, co polskie i co Polskę stanowi, bo to moja Ojczyzna. Powtarzając opinie i oceny polskich spraw po ludziach wrogo Polsce nastawionych ludzie stają się mimo woli - jakby kolaborantami... A może nawet nie " jakby "... Warto się nad tym zastanowić, p. Mirosławie... Pozdrawiam - człowiek, który zwie siebie Piastem - napastnik!
Mirosław_Serocki Opublikowano 9 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2006 [quote]Zawsze będę starał się tępić bezmyślne atakowanie tego, co polskie i co Polskę stanowi, bo to moja Ojczyzna. to się nazywa "zmiatanie śmieci pod dywan", co prowadzi do powtarzania starych błędów z naszej historii. ja wolę uczyć się na błędach i nie tuszować ich wybujałym patriotyzmem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się