Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Biedronka II


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewien rolnik - ignorant z Zielonki,
Dorwał dwie (nic niewinne) biedronki.
Rzekł im: Ach wy , robaki...
Zniszczę was! Za ziemniaki!
Cóż, głupota jest gorsza od stonki.

Opublikowano

Raz, biedronce siedzącej na gryce,
Przyszła chęć, by na obiad zjeść mszyce.
I gdy już po nie szła,
pluton mrówek ją za -
skoczył robiąc soczysty zeń sznycel.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Tu biedronka, a tam stonka
lecz dopuśćcie mnie do słonka
to me piegi opalone
przeobrażą mnie w biedronę.

Gorzej pójdzie mi z fruwaniem
bo gdy kłopot mam ze staniem
przeobrażam się w robaka
po czym pełznę na czworaka.

U mszyc bywam, gorzej z ssaniem
bo choć mam ochotę na nie
toż to takie małe, mikre
przypomina bardziej ikrę.

Jak więc mam z nich wyssać mleczko
gdy za małe dla mnie deczko
ich cycuszki oraz sutki
stąd na mojej twarzy smutki.

Lecz to nic bo gorzej bywa
kiedy mszyca mnie przezywa
i stopniuje swoje słowa,
boża krówka, boża krowa ...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 przeczytaj odpowiedź dla Jacka Suchowicza o  Bartoszycach. Wkleić? OK  Bartoszyce to Barcja, jak już wspomniałam plemiona Bartów. historyczna część centralnych Prus.  Już wspomniałam też o innych plemionach wywodzących z ludów bałtyckich. To jest dzisiejsza Warmia i Mazury. Bartoszyce leżą na Warmii- jedno z najstarszych miast w naszym regionie- północno wschodnim.   O historycznej Warmii podzieleniu odpisałam oddzielając wypowiedź- widziałaś? Jeśli nie- zobacz.   Smolajny- letnia prywatna rezydencja Ignacego Krasickiego- posiadłość prywatna. Oranżeria- pawilon ogrodowy położony w pobliżu Zamku Biskupów Warmińskich, letnia rezydencja biskupów- nie prywatna biskupa Krasickiego( nie był jedynym który rezydował na Zamku), Oranżeria była wybudowana dla biskupa Teodora Potockiego, rozbudowana później dla Biskupa Krasickiego. Nie była  tylko Oranżerią Krasickiego, choć dziś jest z nim kojarzona.    
    • mój wujek nigdy  nie istniał   był dość obcy różnica wieku  mieszkał 200 km dalej  nigdy nie rozmawialiśmy    rozmawiał ojciec siedziałem obok  i czekałem    wydawało mi się że kiedyś żył  kanapa pachniała papierosem miał rdzewiejący czajnik  i przebarwione kubki do kawy zmarł dwanaście lat temu   sprawdziłem wczoraj w internecie  nekrologi wzmianki na facebook miejsce pracy linkedin nic
    • Na równinach Etaru bitwa trwała. Krwawa, od siedmiu lat spustoszenie siała. Siły dwóch stron ze sobą walczyły. Nie sposób powiedzieć, która z nich zła. Niszczyły obie, padały na wznak.   Ciemność rozciągała pole bitwy. Jedynie dwa gasnące płomyki ją zakłócały. Dwie świece, dwa knoty — umierały.   I dwóch jeźdźców stało naprzeciw siebie. Nie mieli jednak koni. Niewinne umarły w pierwszych latach sporu, jakby śmierć zlitowała się nad ich biednymi duszami i zasłoniła im oczy przed wojną. „Nie bójcie się, maleńkie” — pewnie szeptała — „zamknijcie oczy i chodźcie ze mną, tu nie jest miejsce dla was”.   Los nie był jednak tak litościwy dla jeźdźców. Dalej stali, ciążąc na wpół ugiętych nogach, na wpół złamanym duchu.   Wpatrywali się w siebie bez emocji. One zniknęły po pierwszej stracie. Brak w nich nienawiści czy zgryzoty — bo na co im one? Stoją po przeciwnych stronach, dzierżą wrogie godła, jednak ich serca tak samo krwawe i złamane, tak samo zmęczone i ospałe.   Jeden z nich unosi miecz. Jakby w lustro patrzył, obserwuje drugiego i milczy. Co tu mówić? Krzyk i płacz, jak dzikie zwierzęta, dawno już temu rozerwały im gardła.   Ospale się porusza — wynik starcia i tak nie ma znaczenia. Ta sama krew poleci, ten sam jęk bólu, ta sama śmierć. Jedyne, co się różni, to człowiek. Ale kogo tu ta marna istota obchodzi?   Drugi też unosi swój oręż, lekko go przechyla, jakby mu w rękach ciążył. Znów prostuje — równie ospale jak swoje odbicie.   Czekają. Czekają na znak cesarza, że już pora umrzeć za nic, dla nikogo.   Bo po każdym dniu nadejdzie noc, a po każdej nocy dzień i tak przez wieczność, aż nadejdzie śmierć.
    • @tetu ... myśli  magię mają  nie jedno  westchnienie  w real zamieniają    ubrać lub rozebrać  ładnie je trzeba  wtedy blisko  jest nieba  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe zagadnienie - udowadnia, jak ważna w wojnach jest strategia, ale ja się na tym nie znam:)) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...