Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdybym rozejrzał się wokół
najpewniej usłyszałbym więcej niż kiedykolwiek chciałem.
ujrzałbym piękniejsze odcienie szarości
odgłosy z ulicy grałyby bardziej stonowanie
twarze w podziemnej kolei uśmiechałyby się karykaturalnie.
jestem melodią.
rytmicznie pobrzmiewam w uszach tłumu,

jak tętno wybite na małym bębenku.
jestem miastem.

Opublikowano

pierwsze - co ma wspólnego "rozejrzec się - z usłyszeniem" ? Dwa pierwsze wersy trochę bez sensu.
dwa - jakie sa piekniejsze odcienie szarosci ?
trzy - "jestem melodią" - kto ? wygląda na to, ze podmiot, ale jak w takim razie on sie rozgląda ?
cztery - po kropce powinna byc duża litera.
pięc - wersyfikacja położona na łopatkach. A bycie melodią zobowiązuje.
sześc - jak dla mnie odpada w całości.

Pozdrawiam.

Opublikowano

1. rozejrzeć się a wokół zobaczyć i - również - usłyszeć.
2. Panie Michale - jest w tym wierszu pointa. podpowiem również, że mieszkam w Warszawie. jak się Panu wydaje - czy mogą być piękniejsze odcienie szarości, niźli te stołeczne?
3. Pan chyba śmie żartować z tym pytaniem 'kto jest melodią'.
4. niechże mnie Pan nie irytuje. gdy zamieszczałam pod innym nickiem (przypomnę Panu - smykusmyk na innej stronie) jakoś nie zwracał Pan na to uwagi, a piszę tak już bardzo długo. proszę nie podciągać mnie pod twórcę nieświadomego (mimo, że mogę być twórcą, który nie ma zbyt dużo do zaoferowania).
5. proszę mi nakreślić, jak powinna wyglądać wersyfikacja niepołożona. niech Pan przeczyta wiersz na głos.
6. przyjęłam do wiadomości.

pozdrawiam również.

Opublikowano

ad 1 - dalej upieram sie przy swoim
ad 2 - tu mogę ustąpic
ad 3 - też sie uprę, a to własnie przez to "jestem" w odniesieniu do wczesniejszej sytuacji
ad 4 - na tamtej stronie do tej pory walcze o interpuncje. A to,ze nie poznałem, to fakt, ale nie mialem przyjemności przeczytac dużej ilosci wierszy, a w dodatku trochę czasu minęło :)
ad 5 - układ wersów jest niepoukładany, to mialem na myśli
ad 6 - chyba faktycznie za szybko chlapnąłem werdykt... aż taki ostateczny...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przecież nie piszemy o przekonywaniu na siłe - szczególnie,że moje osądy nie sa niomylne, a nawet nie aspiruje do bycia nieomylnym. Ja widze to tak w planie:
- podmiot rozglądając się wokół słyszy (to jest owa niekonsekwencja) więcej, niż kiedykolwiek chciał. Zatem pytamy się o to więcej - co można usłyszec więcej ? Można,faktycznie coś niespodziewanego, ale tutaj moze chodzic o coś gwałtownego. Ale na tym wątek się urywa. Nawet dziwi późniejsze "piękne", ponieważ jako odbiorca spodziewałem się czegoś gwałtowniejszego. I właśnie, niech pani zauważy - myśl jest po prostu chaotyczna, albo faktycznie ja jestem za głupi i czegos nie złapałem.

Mam nadzieje, że bez urazy - i do następnego wiersza oczywiście.
Opublikowano

och.
dziękuję za ten niezwykle znaczący komentarz.
widzę, że wyszedł spod pióra wielkiego znawcy.
strach się bać.

może jakieś uwagi? naniosę od razu. zaszczytem będzie dla mnie przeczytanie kolejnego komenatarza. uwielbiam krytykę składającą się z pytań retorycznych i wycieczek osobistych. no i lubię się czasem odchamić w takim 'dyskursie' z młodzieżą zbuntowaną.
obiecuję w podzięce wytrzeć mlesio spod Pani noska.

Opublikowano

Bardzo , okrotnie zbuntowana. O zgrozo! Jak Pani to ujela " strach sie bac".
Co do wycieczek osobistych to niechetnie, ale zawsze mozemy na siebie wzajem pozlorzeczyc, tylko gdzie tu cholera sens(?) Ano tak, zapomnialabym, Pani mi to mleko wtedy spod nosa wytrze. Hm..
Co do samego utworu. Nie jest zly, draznia mnie jednak wszystkie wyrazy z "alby" na koncu, to meczace bardzo przy czytaniu. To dodaje ciezkosci, nie wybrzmiewa, a podmiot liryczny, jest przeciez melodia...Tresc po prostu nie sklada sie do konca z forma.
Sam pomysl bardzo mi sie spodobal i niezly tytul.
Ale co ja tam wiem..

Pozdrawiam Pania i zycze milego dnia, jak na zbuntowana mlodziez przystalo:)
I niechzesz sie Pani rozchmurzy, nie taka straszna mlodziez jak ja maluja.
Chanah.

Opublikowano

sądząc po komentarzach, nastąpiła jak widzę zmiana pokoleniowa na pozycji zbuntowanej młodzieży. days go by i wszystko się zmienia.

miejscami (a raczej w całości) przegadane, a szkoda.
podoba się tylko poszukiwanie zmysłami, krążące wokół dźwięków, które wydają się być naczelne dla treści (pojawiają się dokładnie w 5 wersach na 10).
no i stołeczna szarość, sam czasem o niej piszę, ale jest ona raczej sterotypem (jeżeli mamy się trzymać prawdy).

pozdrawiam
mz

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Sumienie

       

      Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z 

      przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Stukacz silnie rezonuje ze "Snem srebrnym Salomei" Juliusza Słowackiego.
    • Sumienie   Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z  przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.    
    • @Berenika97 Jakie piękne życzenia :) Piękniejszych nie wymyślę, więc życzę tego samego :)
    • @iwonaroma No nie wiem. Dla mnie fraszka powinna być jednoznaczna i zrozumiała w pierwszej sekundzie po przeczytaniu. A tu tak nie jest. Poza tym hołduję jednak fraszkom rymowanym. Fraszka pisana wierszem białym, jest jak potrawa bez soli. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...