Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pies uciekł spłoszony skrzypnięciem.
schował ogon, tak jak dziecko
chowa oczy w butach, kiedy rodzice zauważą,
że kopnęło psa. albo na widok krwi
na chodniku, lub każdej innej pętli,
zamkniętej jak jesień - pora łysienia, zamakania
ścian i okien zamykanych na głucho.

czas grzybobrania: jej ciało
jest teraz tak bledsze niż kilka lat temu.
spokojniejsze o kilkadziesiąt kilometrów
i kilkaset przespanych nocy.
niespodziewanie obcych - cichych
jak pogrzeby ptaków.

winorośl wędruje gankiem i patrzy
na nią przez okno na piętrze, w pokoju,
w którym dzieli ich tylko skóra, a łączy
pewność, że śmierć nie przyjdzie podczas snu.

[sub]Tekst był edytowany przez Piotr Kuśmirek dnia 12-01-2004 07:30.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski literówka chyba w czwartej od końca zwrotce a tak poza tym fajny lekki tekst Pozdrawiam 
    • Jest w tym wierszu bardzo wyraźny klimat - taki chłodny, miejski, trochę duszny. Podoba mi się spójność obrazów i to, jak miasto staje się tu niemal bohaterem. Szczególnie zatrzymały mnie „papierosy jak ostatnie zeznania świadków” i „przeżuwanie ludzi” - mocne, zapadające w pamięć. Widzę tu konsekwencję i wyrazistość. Pozdrawiam :)
    • Marzenia męża Każdy facet po pracy, choć głośno nie powie, odpala własną apkę z pomysłami w głowie. Gdy w wieczornym spokoju odpocząć się zdarzy, tworzy profil kobiety ze swych najśmielszych marzeń. Chce partnerki, co nigdy głosu nie podnosi, słucha z zachwytem, przytakuje i o nic nie prosi. Zamiast fochów i dramy na TikToku czy w sieci, daje pełen relaksik, a czas miło leci. Wizja jest prosta: dom jak z reklamy w sieci, gdzie żaden problem w powietrzu nie leci. Pad w ręku, na ekranie mecz lub Netflix świeci, pyszny obiadek gotowy, a w tle cicho dzieci. I w sumie to rozumiem, popieram to szczerze, bo w moc wielkich marzeń sam też ciągle wierzę! Każdy chłop powinien mieć cel niedościgniony, by barwniejszy był żywot męża oraz żony. Lecz gdy piękny sen pęknie i z kuchni padnie hasło: „Weź się rusz, wywal śmieci, bo mi światło zgasło!” Pryska słodki ideał, kadr z ekranu ucieka, bo twardy, szary real już na progu czeka. Więc marzcie sobie dalej, panowie, ile sił wam starczy, niech każdy w swoim świecie na kanapie pomarzy. Bo choć piękny ideał w wyobraźni płonie… ostatniego słowa w domu nikt nie odbierze żonie! Tadeusz KOCH.
    • Jeż akurat też bandziorem jest  Gdy noc w szerz.   Ale to taki uspakajający przecież  obraz naszej wyobraźni.  Pozdrawiam :)    
    • @wiedźma Siostro cieszę się,że znalazłaś w tym wierszu tak wiele znaczeń. Twoje przemyslenia i interpretacje są jak zawsze w punkt! Dziękuję
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...