Piotr Kuśmirek Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 pies uciekł spłoszony skrzypnięciem. schował ogon, tak jak dziecko chowa oczy w butach, kiedy rodzice zauważą, że kopnęło psa. albo na widok krwi na chodniku, lub każdej innej pętli, zamkniętej jak jesień - pora łysienia, zamakania ścian i okien zamykanych na głucho. czas grzybobrania: jej ciało jest teraz tak bledsze niż kilka lat temu. spokojniejsze o kilkadziesiąt kilometrów i kilkaset przespanych nocy. niespodziewanie obcych - cichych jak pogrzeby ptaków. winorośl wędruje gankiem i patrzy na nią przez okno na piętrze, w pokoju, w którym dzieli ich tylko skóra, a łączy pewność, że śmierć nie przyjdzie podczas snu. [sub]Tekst był edytowany przez Piotr Kuśmirek dnia 12-01-2004 07:30.[/sub]
Piotr Kuśmirek Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 w tytule ukradło kreseczkę nas "s"
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 pewnie już gdzieś to pisałem, ale to jeden z ładniejszych Twoich wierszy, ma piękną melodię. Drażnią (a też nie bardzo) te ptasie pogrzeby. no ale tak czy owak, jest super.
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo mi się podoba. Gratuluję! Pozdrawiam Tadeusz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się