jacek_sojan Opublikowano 16 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2006 /Ewie/ szelest zmowy w jej fałdach żmija w tańcu krzyk pawia dookolnie tajemna jak glob rozesłana o zmroku jak pantera do skoku dopiero o świcie się zrywa gdy dopada już ciała nagle mięknie potulna i na piersiach omdlewa słodko mruczy w ramionach łasi się u kolan cała w baśni w amorach w zabawie jest zawsze nocą w południe w pogoni za chłopięcym snem dziwny zdarza się upadek na rąbku sukni białej drodze z kurzu podnosisz ją i wiążesz Początek z Końcem zmienna rzeka sukna rzeka co poniesie a potem wyrzuci ciało w jakieś ręce i popłynie dalej gdzie czas a nie kaprys farbi ją na czarno zmienna rzeka sukna rzeka bez powrotu
Manavi Opublikowano 17 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo nastrojowy wiersz, bardzo w moim typie. Udało Ci się Jacku poczarować. Nie przekonuje mnie tylko "wyswieca gwiazdy płeć". Troszkę za wzniośle to brzmi. Ogólnie jednak duży + pozdrawiam!
jacek_sojan Opublikowano 17 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Manavi.; i racja! ten wers kasuję; dzięki! :))
Amelija_Em. Opublikowano 18 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2006 o ile niespóźnionam to jestem przeciw :farbi.I barbie.całki.śliczota.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się