Robert Respondek Opublikowano 7 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 Ból; ból zaległy w trzewiach, zakorzeniony jeszcze w błogiej chwili; ból wwiercających się śrub w zastygłe szczecinki skóry, zaczepiony bezwładnie w kilometrowej sieci neuronów; ból niedopasowanych butów, odebranych walizek- ból ciętych włosów, wyrywanych zębów, ból zamkniętych oczu- pośmiertny ból (współpracujący z wiatrem rozsiewającym po nagich polach pył); ból taki odczuwany był przez organizm noszący mnie pod swoim mięśniem pompującym krew; ból taki odczuwany był przez to szare, potargane płótno, które nie malowało mi świetlanej przyszłości- bielało- strzępiło się i próchniało; byłem ciężarem, ciężarem wywołującym ból; ciężarem wielkiej wagi, byłem nieopierzonym zarodkiem ważącym kilka gramów; byłem bezwładna materią kilku komórek- byłem dla organizmu ciężarem, pasożytem; pasożytem wyjadającym części narządów organizmu hodującego, pasożytem pochłaniającym wodę i energię- rywalizowałem o przetrawione chemiczne związki pokarmowe; w tych chwilach byłem samotny, kooperując tylko z magicznym sznurkiem, organicznym sznurkiem, pływałem pośród plazmy- oddychałem nią; czułem jak na przestrzeni czasu zmienia swoją kwaskowatość, zmienia swoją barwę, dzięki niej czułem, że miejsce, w którym się rozpływałem, istniało- mój punkt odniesienia- istniał.
Tali Maciej Opublikowano 7 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 początek strasznie wyliczankowy, już w tytule informujesz czytelnika o czym będzie wiersz, więc powtarzanie co frazę słowa ból jest nadwyraz niesmaczne dla oka pewne nagromadzenia "bielało- strzępiło się i próchniało" ---ało iło ało--- w bliskiej odległości nie przechodzi przez usta sfobodnie powtarzające się "pasożyty" )-: żle to wygląda, już nie wspominam o czytaniu na głos ogólnie wiersz sprawia wrażenie chaosu wersyfikacyjnego i jest totalnie przegadany, można krócej ciekawiej z ukrytymi obrazami między wersami tutaj tego nie ma jak na mój subiektywny gust jest bardzo słabo pozdrawiam
Olesia Apropos Opublikowano 7 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 nie wypowiem się jakoś konkretnie... bo jak zobaczyłam to się zlękłam;> i skończyłam na trzecim wersie pozdrawiam serdecznie
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Nie ma co ukrywać: w tym kształcie tylko dla wytrwałych i ambitnych;) Nie mogę też zaprzeczyć, że tekst ma swój solidny ciężar gatunkowy, jest moim zdaniem jak najbardziej godny figurowania pod takim a nie innym tytułem (w gruncie rzeczy nawet ten zapis ma swój sens). Oczywiście można by uczynić go lepszym - przede wszystkim wymieniając kilka słów na inne (no choćby "współpracujący", "nieopierzony", "kwaskowatość"), ale ja uważam, że ten tekst ma siłę, jest jakby z pogranicza naturalizmu, ale podpartego ciekawą, głębszą refleksją. Pzdr!
Stanisław Kamykowski Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 i nie chodzi o to, że obudziłem się o piątej rano, bo na 14 do roboty, a potem zasuwaj pan do 22:15 nie , nie o to chodzi tylko o to, że powyższy tekst jest ciężkie, za ciężki i pod względem treści, techniki (powtarzanie bol, ból,ból... albo pasożytem, pasożytem, pasożytem) i wizualnie tez jest ciężki czego przykładem jest Olesia, teraz rady: 1. jeśli przegadałeś tekst (jak powyższy) to nie wstydź się go pociąć i zostawić co najlepsze fragmenty 2. nie stawiaj roweru na ulicy, ponieważ żyjemy w Polsce 3. nie kupuj chleba w hipermarketach pozdrawiam:-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się