Lady Aj Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Nie ma ciebie, nie ma obaw, tylko natchnień nie brakuje i czas zamiast płynąć gładko, wciąż się burzy i kotłuje. W gejzer czasu wpadam zatem, bulgoczące wiersze piszę, zmieniam słowa w wodospady, a huk wodospadów w ciszę. Nie ma ciebie, nie ma lęków, tylko westchnień nie brakuje, w braku głosów twój poznaję i go ciszą przywołuję. Wolę smak lęków i obaw, co dni w słupy soli zmienia, niż ten brak po brzegi pełny – w kręgu twego nieistnienia.
Beenie M Opublikowano 5 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Takie Twoje wiersze lubię najbardziej, bo czytając można w nich odnaleźć również swoje myśli. Pozdrawiam serdecznie
Lady Aj Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Dziękuję Beenie, Ty zawsze z ciepłym, miłym słowem :) Ściskam upalnie.
Piast Opublikowano 6 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Kunsztownie napisany wiersz i daję ogromny plus za niego. Zaznaczę tylko jeden fragment, ale jest tu więcej kwiatków → ten brak po brzegi pełny ! Czytanie wierszy ma dawać przyjemność i "coś" do myślenia - czy to treść ciekawa, czy forma, która zaciekawi, a przede wszystkim właśnie owa przyjemność i chęć powrotu do niego. Ja tak właśnie traktuję ten wiersz, Lady, a także wiele innych spod twego pióra. Pozdrawiam Piast
Lady Aj Opublikowano 6 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 No i cóż ja mogę powiedzieć Piaście, otrzymując od Ciebie taką dawkę pochwalnych słodkości? :)) Dziękuję najserdeczniej - za odwiedziny i za dobre słowo. Ściskam.
Michał Kowalski Opublikowano 7 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 na wstępie: podoba się! wyjątkowe momenty: -"zmieniam słowa w wodospady, a huk wodospadów w ciszę." - "w braku głosów twój poznaję " -"co dni w słupy soli zmienia" - to jest najlepsza metafora wiersza! jedyne co budzi wątpliwości to te popularne "westchnienia natchnienia i lęki" pozdrawiam serdecznie miś ps -cóż ja bym dał za tak kobiecy wiersz w moja stronę;)
Roman Bezet Opublikowano 7 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 O! Kowalsky wrócił do poezji? ;D Widać wygłodniały, ale dobrze czyta. Ja bym zmieniła szyk w tym wersie: "w braku głosów twój poznaję i go ciszą przywołuję." na "ciszą go przywołuje" (bo jest teraz taki go-goizm trochę ;) pzdr. b PS. Oksymorony są zachwycające (ale zawsze trzeba z nimi uważać, żeby nie zbanalić ;)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Wiersz z gatunku gęstych jak najlepsza śmietana:) Gęstych od kunsztownych, a jednocześnie pisanych tak naturalnie, poetyckich esów-floresów (vide choćby wspomniane wyżej oksymorony). Śmietanę lubię wyjadać po mału łyżeczką (obiecuję, że nie będę mlaskał, choć jest nad czym:). Kłaniam się nisko, milady, Tobie i twojemu talentowi. ps. acha - "Wolę lęków smak i obaw" - szyk troszkę zgrzyta, ale ja również nie wiem jak temu zaradzić... Pzdr!
Lady Aj Opublikowano 8 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Dzięki serdeczne za miłe słowa. Bartoszu - też nad tym myślę :) Może "wolę smak lęków i obaw"? Pozdrawiam wszystkich cieplutko. L.A.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 8 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2006 Heh, no jasne! Wybierajmy proste rozwiązania, skoro są na wyciągnięcie ręki:) Myślę, że tak będzie ok.
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nakadzili, słusznie, no to się przyczepię. W 3-im bym:"W jego gejzer wpadam...", w 4-ym: "a huk srtumieni w ciszę". Poadrawiam, Stefan.
Lady Aj Opublikowano 11 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2006 Dzięki Stefanie za komentarz, za opinię i wskazówki - co do "gejzeru", to jeszcze pomyślę; ale co do "huku wodospadów", to musi zostać tak jak jest :) bo "strumienie" zaburzyłyby rytm. Cieszę się że wpadłeś z wizytą. Serdecznie pozdrawiam. L.A.
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2006 Masz jeszcze wodotryski, fontanny, wiry, zawirowania, głebiny, tonie, nurty, prądy, bryzy, barchany....
Lady Aj Opublikowano 11 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2006 racja... a mimo tego zostanę póki co przy wodospadach :) Uściski. L.A.
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2006 No nie, wywal te jedne wodospady, może rusz "ciszę", albo co...
Piast Opublikowano 12 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2006 Ej! Ej! Ej! Przecież te wodospady sa tu niezbędne, rzekłbym - one robią tu całe sedno... Powtórzone wodospady - zjawisko, które jest żywiołem, które ma tyle siły w sobie, moc wielką, siłę piękna i moc niszczenia zmieniam w ciszę... Nie strumyki czy barchany, wodotryski, czy fontanny - wodospady zmieniam w ciszę! Słowa stają się jak wodospady - grzmot ich niesie się daleko, krzyczą, są to jednak skromne i ciche wołania, choć z ogromną mocą... Krzyczą ciszą i w tej ciszy może tamten ją usłyszy... Przecież nawet "w ciszy dzwoni mgła odebrana wodospadom..." Ech, nie ruszajcie wodospadów... Pozdro Piast
Lady Aj Opublikowano 12 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2006 Niektóre powtórzenia mają rację bytu - wydaje mi się, że tak jest też i w tym przypadku. Nie ruszam wodospadów :)) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Piaście za głos poparcia :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się