jacek_sojan Opublikowano 3 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 skrzydła wyobraźni i już bzyczysz - ba próbujesz latać wszystko w rękach losu a w nich na muchy packa
EWA_SOCHA Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 która jest wymawiana przez peela? :) Jacku przyjrzyj sie tej pacce, ma otwory:))) ich jest więcej niż powierzchni uderzającej; :))))
kalina kowalska Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 czasami packa nie trafia więc jest nadzieja :) pozdr
EWA_SOCHA Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mojemu losowi została tylko rączka reszte wygryzłam mam ostre kły:)
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Ewa Socha.; mam nadzieję, że nie zawsze trzyma co trzyma, że odkłada - kiedy śpi; :) ale on śpi z otwartymi oczami... :) J.S jedynie nadzieja...
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 kalina kowalska; mam nadzieję, bo ta jest matką wierzących, a ja jestem pomimo wszystko optymistą, czyli sobą; :)))
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Stefan Rewiński.; pewny jesteś że packą? może nakazem skarbowym...bo w rękach mojego losu czasami widzę korkociąg...i wtedy się uśmiecham; o tak :)))))))))))))))))))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Ewa Socha,; kobieta-wamp /czyli wampirzyca! :)))))))
Roman Bezet Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Te są niestrawialne, nawet bez wpływu lata ;) Coś krótko, tym razem, ale bardzo "pomieszane" (te kluczowe metafory nie unoszą prozaicznej sytuacji) - brak mi klaru. Może nie mam dziś nastroju filozoficznego? Sorry... ;) pzdr. b
EWA_SOCHA Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 dla mnie ten wiersz wyjątkowo klarowny i logiczny; jest tęsknota, myśl ulonta, ale tak wyczekiwana, że nabiera kształtu; peel obawia sie jednak Fortuny/Tyche; która może udaremnić marzenia, bo przecież naturę ma przewrotną i wyczulona jest na największe uczucia i plany; całe jednak szczęście, że bogini ma przewiązane oczy, a w dłoni zamiast packi gałązkę oliwną trzyma:) kłaniam się dźwięcznie ewa
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Roman Bezet.; jak wyrazić szybowanie wyobraźni i w wyobraźni, i to w kontekście "packi"?; mam bardzo małe pole manewru; ale gdybyś podrzucił jakąś sugestię?...jestem otwarty; jak wrota stodoły; personifikacja losu konieczna, bo co z packą? a wokół niej cały pomysł; dzięki za rzetelne uwagi;
macte poema Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Duża odpowiedzialnośc na barkach losu. Wiersz bardzo się podoba.
Roman Bezet Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tylko taka proba przełożenia z Twojego na moje ;) To chyba kwestia osobista, więc moja poprzednia uwaga była głupia ;) pzdr. b
macte poema Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Obie wersje są dobre. Jedna bardziej ogólna (Roman Bezet), druga - konkretna, prosto, bez owijania w bawełnę (Jacek Sojan).
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 le mal.; z tą "packą" nie my biegamy, a za nami biegają...i jak tu się bawić; ? :))) J.S
Ewa_Kos Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pogonić tych co za nami - faktycznie dużo można sobie dopowiedzieć.Miniaturka urocza jaką wersję nie przyjąć - wiadomo o co biega. pozdrawiam serdecznie:))) EK
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Ewa Socha.; atrybutem Fortuny/Tyche są m.in. skrzydła, ale i koło, więc tak przeznaczenia jak i ślepego trafu - z jednej strony zatem tęsknota /lot/ z drugiej - obawa; masz zatem rację wskazując na "przewiązane oczy bogini" - w tym jest jakaś dla peela szansa; dzięki wielkie! :)
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 dzie wuszka.; "podoba mi się wyjątkowo" /!! coś ostatnio wyjątkowo uzależniamy się od sił zewnę- trznych, im dając pole do działania, a sami przyznając się do niemocy i bezradno- ści - znak czasu? bo to odczucie wielu tu piszących; więc i ich otoczenia - paraliż woli, niemal atrofia pokoleniowa - tak niewiele zależy od nas samych, i tak wiele; dlatego "antystrofa"! dzięki Ci!; J.S
jacek_sojan Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 macte poema.; uogólnienie Bezeta jest szersze w wydźwięku, a i świeższe językowo; a Los rzeczywiście niesie nas na barkach, dosłownie, nas - jak dzieci, bo dzieci - Fortuny; tak przyznajemy się do tego, że nie wszystko jest w naszej decyzji i woli - ale przyznanie się do stawiania na "traf" świadczy, że jesteśmy nałogowymi hazar- dzistami, mentalnie i narodowo;
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się