Pan_Fei Opublikowano 2 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie na „nie”? Jeśli ironia w tekście jest niezamierzona, to zaczynam się bać;). Pisząc o wielu innych nie odnoszę się jedynie do realiów Naszego forum, na „podobność” (o zgrozo!), składa się wiele czynników, a przede wszystkim mój pokręcony i całkowicie subiektywny zmysł estetyczny (więc bez urazy). O objaśnianie tekstu nie śmiem prosić, choć zdarzają się sytuację, kiedy popieram „podpowiedzi”- forumowe dyskusje okołowierszowe przede wszystkim mają na celu polepszenie jakości Naszego pisania. Jeżeli odbiór całkowicie rozmija się z Naszym prywatnym zamiarem i nawet po dokonaniu poetyckiego harakiri, odbiorca wciąż będzie twierdził, że „tego tam nie ma”, dochodzimy do wniosku, że to nie czytelnik, tylko My jesteśmy wadliwi (jak to było w przypadku mojego ostatniego tekstu). Nie jesteśmy na konkursie Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, żeby się bawić w „śmierć autora”, więc tłumaczmy/podpowiadajmy dyskretnie, jeśli czytelnik ładnie poprosi, a my mamy ku temu czas i chęci (najlepiej na privie, żeby się publicznie nie obnażać). W sieci żyć mamy wiele;) Pozdrawiam Fei
M._Krzywak Opublikowano 2 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Beeni - ciałem też ;) Panie Fei - juz tłumacze - ja, jako ja, potencjalny autor nigdy bym nie pisał podług reguł tego manifestu. Bo cóż on tak naprawde postuluje ? No właśnie... Czyli po prostu - ironia zawarta tutaj jest jak najbardziej zamierzona. Zatem, jeżeli jest to bunt, to przeciwko kanonom, czyli Dobrej poezji. I biorąc ten "manifest" jako wyznacznik twórczości, daleko by się na nim nie zajechało ( prosze spróbowac napisac na jego podstawie wiersz) (a to już moje marudzenie, może pan opuścic :) tutaj to już kwestia dyskursywna - jeżeli odbiorca rozumie nie tak, jak chce tego autor, oczywiście coś nie gra w kwesti przekazu. Tylko teraz pytanie - na ile tłumaczenie się z siebie może dopomóc ? Czy wyjasnienie, że ten tekst jest bardziej kpiną na pewne maniery poetyckie (czy na forum, czy w zyciu - to na jedno wychodzi) przekona odbiorce do niego ? Ten tekst jest dla pana ode mnie jako autora i w tym momencie to jest pana tekst - i może pan go deptac, wychwalac, tarmosic za uszy itp. Dla mnie, jako twórce jest ważna reakcja, świadomośc, że został on przeczytany i zinterpretowany na swój sposób. Pewien znajomy mi człowiek dokładnie orzekł, że zawsze zaskakują go interpretacje, które nie pokrywają się z jego intencjami. Ba, są zupełnie o czyms innym, niż on sam miał na myśli. I stwierdził, że to go bardziej cieszy, bo zaskakuje. I mam wrażenie, że trafił w sedno mojego pojmowania wiersza jako utworu i dziwi mnie np. twierdzenie, "że ktos nie zrozumiał co ja napisałem". A nie tyle nie zrozumiał, co po prostu przeżył go po swojemu, na tyle, na ile umie i potrafi. Zatem tutaj dotykam pańskiej kwesti owego "prywatnego zamiaru". Załóżmy, że w jakiś sposób jest to intelektualna przygoda o tyle wartościowa, że mamy szanse pomówic bezpośrednio z autorem. Faktem jest, że internet produkuje pewne skrzywienia, gdzie jakiś typ wypisuje pod każdym jednym wierszem "podoba mi się" - ale to już marginesowa sprawa. Druga, też dośc , hm, prymitywna to komentowanie bez pewnej znajomości reguł poetyckich. Powiedzmy, że tworzy pan bejt arabski zgodnie z regułami gatunku a ktoś pisze - "cóż to za głupia wersyfikacja, zupełnie do niczego, to nie jest wiersz tylko gniot". Czyli ma pan racje - czasem jednak komentarz autorski jest potrzebny. Aczkolwiek - pewnie się powtarzam - ale właśnie - mamy szanse dyskutowac, to poszerza Nasze horyzonty, a takie opinie jak pana skłaniaja do jakiejś samorefleksji - co widac powyżej. Zatem szczery i serdeczny ukłon. P.S. (a ostani Pana wiersz był ciężki, co nie znaczy, że nie udany - byliśmi blisko :) Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Już tylko jeden krok i powstanie "jedinoje obobszczionnoje stichotworienije" Dla mnie o.k. Pozdrawiam, Stefan.
Lady_Supay Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Kawałek pracy. Fest. :) Pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 3 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Stef i Lady - dzięki :) (pracy, żeby za to płacili, ech... :) Pozdrawiam.
Eugen De Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Podoba mi się tya rewolucyjność w tym tekście, a najbardzie te "podziały" i "arcychaos sztuki". Pozdrawiam.
pathe Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Michał nawet się dostosowałeś hyhy do tych dużych liter word'a. podoba mi się, emocjonalne podejście, gorycz i ironia.skoro umiesz z boku to rozumiem, że i z dystansem. pozdr!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się