Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jeszcze wczoraj
stała na oknie
woda uświęcona
przegadana noc

poważne plany
w głupotę
wymyka się
cień na ścianie
nietrwały
zamknął wylęgarnię
chorych pomysłów

znajome słowa
błądzą w ciemności
przemilczałam zgodę
na wszystko
przechodzi ochota
mimochodem

teraz jesteś
moim przyjacielem

Opublikowano

najtrudniej pisać o związkach międzyludzkich, zwłaszcza powikłanych, trudnych;
to wiersz o tym, jak trudno się pocieszyć i zgodzić z rzeczywistością, z faktami;
cała finezja tekstu w tytule;
szkoda - że on nie na końcu /!
J.S

Opublikowano

''teraz jesteś
moim przyjacielem''- tak, co z tego?
Gdybym pisała prozę,to można wiele na ten temat.
Może kiedyś ...Ewuś;)
pozdrawiam ,a Jacek zaprasza na lody do Krakowa,
to może razem.Pa!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lilko o czym Ty mówisz? Do Krakowa? Na lody? Stanowczo
za daleko.Pewnie byśmy obróciły tego samego dnia, ale na same lody?
Dziękuję za ''wpadnięcie'' Pozdrawiam ciepło.:))) EK
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Miło że przyjechałaś.Podoba mi się Twoja nowa ''broszka'':)))
Pozdrawiam Cię bardzo ozdrowieńczo:))) EK
co to, kto to ,jak to , czemu ja nic nie wiem? hi hi
Ewo! wiersz pełen mądrosci zyciowych, jak zawsze u ciebie; od strony wychowawczej i dydaktycznej biorę na nauki.
u- ściski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...