Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dotknąłeś lekko mojej ręki,
Zaprosiłes uśmiechem,
Słowa, co wypuściłeś z warg,
Poprzewracały cały świat.

Objąłeś mnie silnym ramieniem,
Otuliłes swym ciepłem,
I niechaj drżyprzed nami świat!
Miłość jak w Grande Valse Brillante!

Idziemy gdzie nas wiatr poniesie,
Prowadzą nas gwiazdy na niebie,
I pieści nas naszych ust smak,
Dotyków czułość, oczu blask.

I podążamy naszym szlakiem,
Po drodze przejdziemy ołtarzem,
I nic już nie zatrzyma nas,
Tańczymy Grande Valse Brillante.

Więc cieszmy się tym krótkim życiem,
Które nas złaczyło tak ściśle.
Upadło niebo, stopniał piach,
Chcą zrobić miejsce toć dla nas.

Mijamy wielu róznych ludzi,
Nikt z nich nas nigdy nie zrozumie,
Że można kochac mocno tak,
Jak głosi Grande Valse Brillante.

Lecz tak nam właśnie się zdarzyło,
W nas ta strzała właśnie trafiła
Amora i się tak trzyma,
Że jej nie wyrwie wróg nasz - czas.

A my wciąż patrząc sobie w twarze,
I usta nasze, i dłonie nasze-
Wciąż zakochani żeśmy tak,
Jak głosi Grande Valse Brillante.

Ślady nasze zostawione,
Gdzieś za nami, gdzies po drodze,
Opowiadają historię,
Jak nam się żyje wciąż we dwoje:

To, że kwitniemy w środku,
Wegetujemy miłością,
Bo na nas padł ten cudny czar-
Miłość piękniejsza, niż Grande Valse Brillante.

Opublikowano

Hm. Czy ja dobrze sobie przypominam, że Autorka ma około 15 lat? Jeśli tak - podziwiam. Wiersz dobry. Nie ustrzegł się kilku błędów. Np. nagromadzenia niepotrzebnych zaimków, albo użycie archaizmu "toć", który tu akurat nie pasuje, albo nieszczęsna strzała Amora. A jednak - jak na taki długi wiersz, nie jest to szczególnie dużo. Może warto byłoby poprawić. Bo poza tym, to muszę przyznać, że podoba mi się. Ciekawie poprowadzone nawiązanie do Tuwima, podobnie zarysowane dysonanse emocjonalne, to wszystko sprawia, że wiersz czyta się dobrze. Jego długość moim zdaniem jest uzasadniona przesłaniem i w związku z tym nie przeszkadza mi. Krótko mówiąc: brawo!
Pozdrawiam, j.
[sub]Tekst był edytowany przez joaxii dnia 05-01-2004 15:55.[/sub]

Opublikowano

Nie było to nawiązane do wiersza Tuwima. Wiem, o który chodzi i znam też otwór, do którego owy wiersz był nawiązany. Grande Valse Brillante Fryderyka Chopina, to według mnie najpiękneijsza i najromantyczniejsza melodia. Pisałam ten wiersz słuchając tego utworu...

Dziękuje wam za uznanie. To dla mnie zaszczyt.

Opublikowano

Tuwim, napisał genialny wiersz, Zygmunt Konieczny pozwolił unieść te słowa ponad kartkę, a Ewa Demarczyk,
a Ewa Demarczyk zaśpiewała, zaniosła je pod strzechy.
A ten wiersz miejscami dobry,
miejscami rytm się łamie... ale może się podobać :)

Pozdrawiam cieplutko
Hania

Opublikowano

nie odmówił bym sobie przyjemności gdyby ktoś (piękny kobiecy głos najlepiej) ten wierszyk mi zaśpiewał,

bo czytając to mam takie uwagi:

lekko przydługi, czasami tak za proste stwierdzenie dowalasz,

może zbyt prosto próbujesz wywołać emocje na czytelniku
np.
Dotknąłeś
Objąłeś
Otuliłes (ś!- o tym też pamiętaj ;)
jak dla mnie za prosto i oczywiście wyrażają kobiece pragnienia,

częste powtórzenia zwrotu: Grande Valse Brillante. może spowodować, że zacznę uważać te słowa za przejedzony, wolałabym by nadal zostały bardziej "magiczne"

ech, to było moje czepialstwo,
być może potencjał widzę w osobie Autorki :)

ale czasu jeszcze jest wiele, pisz i pisz, ale nie na siłę.

Pozdrawiam,
Kai Fist


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Bóg - u Ciebie z małej litery - schodzi na ziemię i razem z Nim archaniołowie Michał i Rafał.   To nie jest Bóg z ołtarza - tu przedstawiony jako "bóg",  który pije wino z gwinta pod sklepem.  Ma długie włosy. Ten obraz sugeruje mi, że jest to Bóg, który mieszka z nami, a nie nad  nami.   Aniołowie utracili swoją wiarę w samo "południe dnia świętego". To wymowny obraz. Wszystko się zapadło, zawalił się fundament.   "To twój codzienny bóg", czyli taki, jakiego widzisz. Widzisz go  pod sklepem, a nie jako sacrum.   "Jest bogiem nieporządku, niechlujności i zdziwaczenia" - odczytuję jako bałagan, brud i "odlot".   Nie wymaga ani porządku, bo sam nim nie jest, ani  czystości - sam jest nieporządkiem. To obraz Boga obecnego pod sklepem, nie nad nami.   On nie ocenia - uśmiecha się.   Z całego wiersza wybrzmiewa dla mnie najbardziej: "Tłum klaszcze  w rytm tej  dziwnej gry". Zamiast się modlić - klaszcze. Wszyscy to "kupują".     W kolejnych wersach pojawia się narrator: "Gabriel kręci dokumentalny film". Tu jego rola sprowadza się do  rejestracji rozpadu.   Mamy tu kolejne obrazy: squat, dym i zimne grzejniki.   Wygląda jak reportaż.   Końcowy wers: "Akcja!" jest w moim przekonaniu ironiczny. Tu wszystko jest już skończone.   Starałam się tu  tak ważyć słowa, by nikogo ten komentarz nie uraził . Pozdrawiam serdecznie .
    • Pamiętasz, przyjacielu, gdy będąc dziećmi kwiatów, przeszliśmy przez bramę do sztucznych rajów?   Nie potrzebowaliśmy kluczy od archanioła,  bo mając otwarty umysł  każde drzwi percepcji stoją otworem.    Chcieliśmy iść schodami do nieba albo jechać autostradą do piekła.  To było dla nas bez różnicy.    Las, w którym się zatrzymaliśmy opowiadał nam bajki i narzekał, że dawno nikt się w nim nie powiesił.    Tańczyliśmy na przydrożnych nieskończonościach, żeby złapać stopa  do najbliższej osobliwości.    (Na schodach lub autostradzie trudno złapać stopa)    Ludzie bali się naszego namiotu rozstawionego na stacji paliwowej A przecież każdy był w nim mile widziany    Pamiętasz, przyjacielu, jak napisałam ten piękny wiersz na pudełku od pizzy?   A ty musiałeś na nim machnąć farbami swoją Mona Lisę  – bo rozjechany wzrok nie pozwalał ci zobaczyć małych liter.    Pamiętasz, przyjacielu, gdy rzucaliśmy  kamieniami w nocne niebo?    To był wtedy jedyny sposób,  by dotknąć tej upragnionej przez nas  hollywoodzkiej Alei Gwiazd.   Nie żyliśmy przeciwko temu światu lecz dla świata który jeszcze nie nadszedł.    Nazwaliśmy się Psychonautami Każdy z nas miał swoją własną Misję Apollo  
    • @Nefretete ... kamień spogląda na niebo ogladano go i odrzucano wiele razy  przekazał tyle wiedzy a oni oni nie uwierzyli przemierzył galaktyki i wrócił aby ... ... Pozdrawiam 
    • @Benjamin Artur – dzień niepodobny do nocy... tramontate, stelle!
    • Malutkiej Mai z Dąbrowy nie leży tenis siłowy, wybiera taktykę i wygrywa sprytem, a to jest tenis majowy.     Z najserdeczniejszymi gratulacjami dla Mai Chwalińskiej, która zachwyca Roland Garros.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...