Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podczas godów w leśnej głuszy,
paw swój ogon dumnie puszy,
ukazuje swoją grację,
oczekując na owacje.

paw

Spójrzcie na mnie drogie panie,
oddam serce każdej damie,
chciałbym wasze posiąść względy
i pokochać was w te pędy,
dla was wszystkie me starania,
od was tylko chcę uznania.

pani paw

Po tych słowach jedna z samic
chciała mu przyjemność sprawić
i powiada bez ogródek,
ładny masz na głowie czubek,
piękne oka na wachlarzu,
jesteś cudny, pośród drzew pejzażu.

wrona

słysząc to na drzewie wrona,
kracze głośno rozbawiona
i do pawia tak powiada,
te zaloty to żenada,
ptasim móżdżkom robisz pranie,
niebywałe to spotkanie,
wprawdzie ogon masz pstrokaty,
lecz najmniej są ważne szaty.

paw

Nie ma wina żeś jest czarna,
brzydka niczym noc koszmarna,
nie dostrzegasz mego piękna,
ty pyskata wrono wstrętna.
Dobrych manier mam bez liku,
jak wirtuoz doskonały
i nie lubię wronich krzyków,
i nie znoszę ptaszków małych.
Lepiej odleć stąd kłótnico,
nie potrzebna twoja mowa,
porozmawiaj dziś z nornicą
i się w dziurę jakąś schowaj.

wrona

Nie wart jesteś małej liszki,
koń by uśmiał się kolego,
więcej klasy mają myszki,
ty wyglądasz na głupiego,
dużo w tobie zwykłej pychy,
jak krogulec jesteś butny
i choć ja kłótnicą jestem,
widzę dobrze żeś obłudny.

pantera

A wszystko to z kniei pantera widziała
i myśli okazja dla mnie to nie mała,
kąsek to wspaniały, paw co nie pojmuje,
że będzie żyć krócej, gdyż się nie pilnuje.
Jestem lasu tego królem,
nie pogardził bym i szczurem,
lecz dziś muszę zjeść ze smakiem,
zaraz zajmę się tym ptakiem.
Poczym wybiegł z leśnych chaszczy,
bo był wrogiem zwierząt strasznym
i pochwycił w swoje szpony,
zdobycz wielce ucieszony.

wrona

Wrona zaś szyderczo kracze
co za strata paw biedaczek,
zaraz go nie będzie wcale,
jakże cudny dzień, wspaniale.

pantera

Czego wrono chwalisz dzionek,
piękniej robi to skowronek,
gdybyś tu na dole była,
może też byś tak skończyła.

wrona

Co pantery wiedzieć mogą,
lepiej chadzaj swoją drogą,
dania z siebie nie dam zrobić,
kot nie może mi zaszkodzić,
czujna jestem niebywale,
swoje życie bardzo chwalę,
masz dziś bujną wyobraźnię,
mówisz dosyć niepoważnie,
po czym w górę odleciała,
bo utarczek dosyć miała

Opublikowano

Jak na bajkę - za długie. A morał pospolity i banalny: "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". Próżność szkodzi, no tak, to też wiadomo. W dodatku są błędy ortograficzne.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Trollformel fandom czuwa !!!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nie używam twarzoksiążki, ale znany jest mi ten rozpędzony roll'n'scroll- er. I nawet chyba wiem o co chodzi w wierszu 
    • @EsKalisia podoba się! Pokazujesz ciekawą stronę... siebie, jak już wspomniał przedmówca

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dobra liryka
    • „Wisło – Matko Polskości”   Wczoraj, w zadumie nad twoim brzegiem siedziałem, patrzyłem, jak z nurtem niesiesz srebrzyste wody, i dzieje twego istnienia w milczeniu rozważałem, widząc płynące, pełne liści, gałązki i kłody.   Jeszcze wczoraj, wśród lasów, pośród górskich skał, w szalejącej burzy srogiej, gdzie ulewa i gromy, dziś już płyniesz wśród ludzi, dokąd twój szlak cię wiódł, i spokojnie rozpościerasz się nad krajem znajomym.   Cicha jesteś w płynięciu, pełna dumy i harmonii, gdy słońce złoci fale twojej wieczornej wody. Lecz pod pozorem łagodności, pod zwierciadłem toni, skrywasz nieokiełznane wiry i kaprysy pogody.   Z mgieł Babiej Góry wzniosłej, z urwisk skalnych świtu, wyruszasz szmerem potoków i pieśnią kaskady, z rosy leśnych polan, ze źródlanego wykwitu, ze stromych zboczy, gdzie dojść nie da się rady.   Ileż istnień zabrałaś w swym nurcie głębokim, przez wieki byłaś świadkiem ludzkiego przemijania, ile wspomnień ukryłaś pod zwierciadłem szerokim: radości i zwycięstw, bólu oraz pożegnania.   Pamiętasz dawnych królów i polskości zaranie. Nad twymi wodami patrioci pieśniami śnią, gdy rodziło się państwo i narodowe trwanie, a ich słowa do dzisiaj w twoim szumie wciąż brzmią.   Bielą się twoje plaże w letnim słońca złocie, malują ciebie artyści na płótnach i kartach, poeci odnajdują uśmiech w twej różnorodności splocie, choć w twoich głębinach nie ma miejsca na żarty.   Wisło, rzeko pamięci, potężna i szeroka, rzeko ścieżek miłości i spacerów we dwoje, jak historia narodu — nieopisywalnie głęboka, swą dostojnością zdobisz naszych dziejów obyczaje.   Od źródeł aż po Bałtyk przez polską ziemię płyniesz, łączysz miasta i wsie, pokolenia w jedności, z każdym kilometrem majestatu przyczyniasz do opowieści splecionej z pamięci i polskości.   Płyń więc, Wisło, przez wieki, niezmienna w swoim biegu, niosąc świadectwo dziejów zapisanych w narodzie. Bo dopóki twe fale szumią na polskim brzegu, dopóty żyć będzie Polska — w pamięci, sercu i zgodzie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Charismafilos Może w tym wypadku prawd jest wiele, żadna zupełna? Albo prawda jest rezultatem różnych wektorów? A może złożeniem perspektyw z każdego punktu kuli?  - Synku, jak zbudowana jest ludzka osobowość? - To musisz sobie Tato wyobrazić kulę, której środek jest wszędzie, a obwód - nigdzie. Z innej strony są teorie, które mówią, że jedynym istotnym rozróżnieniem na poziomie osobowości jest aktywacja/brak aktywacji.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...