Marlena C. Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Płakanie bardzo łatwo przychodzi. Wystarczy odrobina cierpienia. Nieważne z resztą jakiego cierpienia: fizycznego, psychicznego czy duchowego. Cierpienie to przecież cierpienie i nic więcej powiedzieć na ten temat nie można. Nie ma różnicy, czy powie się dwa przykre słowa czy jedno, co za różnica skoro boli tak samo. I silne ukłucie słowa okropnego wystarczy, by rzeka łez wypłynęła z oceanów błękitu. Nie ma znaczenia czy fizycznie wykończona psychika i duchowość nasza zagrożona niebytem pokutować będzie kalectwem do końca życia, bo przecież nie tak łatwo zapomnienie przychodzi. Raczej smutek w duszy dłużej panuje utopiony, zatopiony, niewidoczny. Niektórzy ludzie nie ogladają się za siebie, po prostu brną. Niektórzy ludzie widzą tylko siebie, po prostu egzystują...
adam sangreal Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 No i co?? Przerost chyba najlepiej oddaje ten tekst. Mnie nie przypadł do gustu. Pozdrawiam.
Natalia Zarzycka Opublikowano 18 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2006 Powtórzę za przedmówcą: No i co? Nie spodobało mnie się. Po pierwsze nie wiem jakie było zamierzenie autora. A po drugie długość tekstu, jego forma... co to w ogóle jest?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się