jacek_sojan Opublikowano 12 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2006 o co poszło o cienie o głosy ich żywe bo jesteśmy jak pociąg pełen zgiełku podróżnych wsłuchujemy się w tony rozróżniamy twarze ledwie imię poznamy już przesiadać się trzeba o co poszło o słowa co w nas żyją jak pszczoły w obcych ulach miód złożą a gdzie indziej jady nie jesteśmy jak pszczelarz bez pasieki bez sadu biegający za rojem rozpuszczonych owadów można kroki pomylić imiona i daty wolno książki zapomnieć biletu zegarka trzeba milczeć gdy żale się sypią jak cukier pomyłką jest się godzić bez szampana krawata
EWA_SOCHA Opublikowano 12 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2006 Jacku, Dzięki temu, że wsłuchujemy się w zgiełk i poznajemy coraz to nowych, wyłapujemy więcej i uczymy się - powinniśmy - nowych rzeczy, każdy z tego gwaru coś innego mówi - problem w wybraniu tych, którzy mają coś do powiedzenia. słowa jak ludzie - dla jednych przychylne, dla innych nie... faktycznie ludzka pamięć wadliwa zapominamy dat i imion, ale i mylimy się rodząc nie w tych czasach - za wcześnie, za późno, z nie tymi imionami; szampana, krawata... i kwiatów:) nie pytaj o "gonić"... pozdarwiam eva
jacek_sojan Opublikowano 12 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2006 Ewo! na temat wiersza powiedziałaś wszystko; dziękuję za zgodność odczytanych sensów; wiem, że w koncepcji godzenia się, brakło kwiatów - ale może uśmiech wystarczy? szkoda, że nie dowiem się, czy wiersz się podobał; i nie rozumiem - kto kogo "goni - gonił"? i dlaczego gonił? :) dzięki za odwiedziny! J.S
EWA_SOCHA Opublikowano 12 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2006 Jacku; niedowidząca zboczona baba jestem;) ostatni wers...;) wiersz podoba się, nawet bardzo!!! inaczej nie mialabym tego słowo- i myślotłoku:) pozdrawiam eva
Stefan_Rewiński Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaciekawia pszczelarska metafora w środku wiersza. Nie wiem dlaczego szukam słowa "truteń"? Pozdrawiam, Stefan.
EWA_SOCHA Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. truteń nie kąsa... pojawia się wiosną i jego JEDYNYM celem jest zapłodnić królową:) nie zbiera nektaru.. nie robi NIC... obibok!
Dariusz Sokołowski Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 ok, tylko "żalenie się" nie widzi się mnię, pozdrawiam
egzegeta Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Panie Jacku, w godzeniu się, ktoś komuś coś wybacza. I nie potrzeba ani szampana, kwiatów, wystarczy przytulenie, uścisk dłoni. A godzić się warto i trzeba. Jakem egzegeta, pozwolę sobie na cyt. "Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem razy. - czyli ....? ...zawsze:-)) Pozdrawiam
Roman Bezet Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 Tak sobie myślę, jak by to wyglądało z lżejszą pointą? np. szamponu - zamiast szampana ;) Choć ten krawat (jak znam życie) dynda ironicznie, ok. 3 x o na poczatku (o 1 o za wiele ;), "się" po przesiadać można opuścić, rymowe "owadów" (współbrzmi z sadu oraz jady) - przemyśl (bo samotnie gra). Czy w ostatniej zwrotce nie można wprowadzić wcześniej tropu "wizyty kurtuazyjnej" - sam cukier może być rozumiany tylko "sypko", a obraz np. "ładnie" nakrytego stołu zbudowałby podkład do tego szampano-krawata. Byłyby 3 zwrotki - każda ze swoim "obrazem". pzdr. b PS. Inny trochę od Twoich - jakieś moralniaczki? ;)
zak stanisława Opublikowano 13 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2006 można kroki pomylić imiona i daty wolno książki zapomnieć biletu zegarka trzeba milczeć gdy żale się sypią jak cukier pomyłką jest się godzić bez szampana krawata bardzo dziwne, że moje żale wiecznie rozsypane na stole,jakaś paranoja, czy co? Jacku, jak nie ma bąbelków, nie ma pogodzenia, jak nie ma pogodzenia, jest krawat?- ? a poza tym bardzo podoba się strona moralizatorska wiersza pozdrawiam ciepło ES
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Stefan Rewiński.; czemu pszczelarska? Stefanie - bo bezpośrednio kojarzy się z miodem, taki ciąg skojarzeń uruchomiłem: słowa > pszczoły /tu jad i miód/ > smarowanie miodem > słodzenie /w ostatniej zwrotce pojawia się "rozsypany cukier/; znasz subtelności rozmowy z rozgniewanym niewiastami, więc sobie dopowiedz! /o trutniu pomyśleć może tylko zazdrośnik-rogacz, albo i niewiasta; nie poeta!/ :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Dariusz Sokołowski.; "żalenie się" i mnie stanowczo się "nie widzi", i właśnie dlatego ten wiersz! :) J.S
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 szacowny egzegeto.; wg ksiąg na które Pan się powołuje, kobieta poddana jest woli męża, i w tra- dycji wschodniej nie ma głosu /co trzeba poważnie rozważyć przy wszystkich reformach społecznych/ a przebaczanie ewangeliczne dot. głównie wzajem- nych męskich układów; miało to na celu powstrzymanie chęci zemsty i prze- lewaniu krwi, braterskiej - jeśli weźmie się pod uwagę wspólnotę duchową od jednego Ojca /Który Jest W Niebie.../; ten wiersz stoi daleko od podanych przez pana tropów /zwłaszcza powaga tonu nie jest w odniesieniu tego tekstu najwłaściwsza/; :) J.S
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Roman Bezet.; a jakże, krawat zawsze "dynda"!, jak każda wymuszona konwencja; mówisz: szampon?! :)) a jak sobie pomyśli - że ja tak piję do "małpy w kąpieli"? :) co do "cukru" odsyłam do wyjaśnienia dla Stefana, bo tu jakaś konsekwencja /mam nadzieję jest!/; nad innymi sugestiami - jak zwykle - warto się pochylić; więc coś jeszcze pozmieniam; dzięki! J.S
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 zak stanisława.; idziesz dobrym tropem! :)) a co nas ma ocalić jak nie wielkoduszność i poczucie humoru /? :)) wielkie dzięki! :) J.S
Dariusz Sokołowski Opublikowano 15 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale jak się już napisało, to czemu z tym czegoś nie zrobić?
jacek_sojan Opublikowano 15 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 D.Sokołowski.; to nie "ja się żalę" - ja przecież tym wierszem do tych "żalów" się dystansuję - nie jest to takie wyraźne? /! /a szampan? a krawat? :) J.S
egzegeta Opublikowano 15 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Jacku, takie relatywizowanie do tamtych "męskich układów" jest dla mnie nie do przyjęcia. Słowa ewangeliczne mają znaczenie ponadczasowe. Wypowiedziane zostały do Piotra, do mnie, do każdego. Jeśli mam przebaczać, to mam przebaczać. Ale przepraszam, że ten wątek dotknąłem. Już od Pani Kaliny usłyszałem słowo "herezja", które zakończyło jakąkolwiek chęć kontynuowania dysputy, bowiem powiało skostniałym zimnem, niemal dewocją. W Brazylii jest klub elitarny w którym są trzy zakazy m.innymi zakaz prowadzenia rozmów o religii, bo te rozmowy do niczego konstruktywnego nie prowadzą. Tu na forum , to ja zawiniłem inicjacją interpretacyjną, wszak o poezję tu idzie:) PRZEPRASZAM
Dariusz Sokołowski Opublikowano 16 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kurna, Panie Jacku, jak zwykle wszystko na swoim miejscu. Przepraszam, że wcześniej nie mogłem. Już nadrabiam. "gdy żale się sypią jak cukier...", tylko to mi się nie tego, bo fonetyka zdradliwa jest. I jak się czepi, to sie nie można odczepić. Ale to tylko takie formalnie moje zboczenia. Bo utwór jak po szynach. Pozdrawiam serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się