Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lisiczka [Erotyk dla ...]


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skradasz się tak jak lisica
do kurnika opłotkami
tylko powiedz mi dlaczego
skoro tu jesteśmy sami?

Czyż nie byłoby to prościej
wsadzić rękę, gdzie? - no tam
przecież zawsze w jednym miejscu
najcenniejsze rzeczy mam.

Co, nie o to ci chodziło
to jest zbieg okoliczności
to dlaczego moja miła
trzymasz dumę mej męskości?

Że to stało się przypadkiem?
nic nie szkodzi, trzymaj dalej
tylko proszę rób to z wdziękiem,
delikatnie i nie szalej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




I dlatego przed draniami
chcę się schować z klejnotami,
co dyndając pięknie dzwonią
aby panie zwabić fonią.

Słyszysz Stasiu jak po lesie
echo dźwięczny pogłos niesie
niczym dzwonki u saneczek
z muzykalnych mych jajeczek.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zakochana Julio Miła
słusznie żeś zauważyła
to, że nagość dziś w nadmiarze
bo i nawet my rymiarze
o negliżu rozprawiamy,
chłopa z jajek obdzieramy
lecz z wrodzonym nam wigorem
my robimy to z humorem
więc pod spodem dla przykładu
znowu daję trochę czadu:

Oto jaja lowelasa
który sobie dziarsko hasał
aż mu któraś tak dla jaj
(była wiosna, miesiąc maj)
oberwała podczas "boju"
po czym umieściła w słoju.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...