Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy Tak biegnę
po ścieżkach młodości
mijam starość-
-metę strudzonych

kiedy Tak biegnę
a może próbuje
po ścieżkach młodości
a może pyszności
mijam starość-
mijam omijam zamijam mądrość-
-metę straconych
-chwileczkę strachu przyjemności

kiedy Tak biegnę
tworzę kolejne wersy strofy
czasami wyskoczy jakiś wiersz
poemat

kiedy tak biegnę
szkoda że podczas wojny urwało mi nogi
czuje się spełniony

Opublikowano

ostatnia jakoś próbowała mi naprawić złe wrażenie po trzech pierwszych, ale nie udało jej się, jak dla mnie pierwsze dwie leżą technicznie (powtórzenie treści pierwszej strofy w drugiej) trzecia technicznie ujdzie, ale mogłabyś znaleźć inny temat na jej wypełnienie, ostatnia jak już wspomniałem podoba się, ale to za mało, żeby pochwalić za całość
pozdrawiam:-)

Opublikowano

Drugą strfę możnaby upodobnić początkiem żywcem do pierwszej, te wstawki może wyrzucić za i zostawić tylko jedno "może" poestanie jesna dygresja i konkretna myśl...

powtórzenie pierwszej strofy w całości z dygresja i rozwinięciem - zbuduje nastrój uporczywości, nawrotu wizji i uwydatni oś, konstrukcyjną wiersza, która ujaśnia się w poincie....

Takich świetnych powtórzeń nie ma co sie obawiać.....

Pozdrawiam.

Opublikowano

kiedy Tak biegnę
po ścieżkach młodości
mijam starość-
-mete strudzonych

kiedy Tak biegnę
a może próbuje
po scieżkach młodości
a może pyszności
mijam starość-

to mnie tak poraziło, że dalej już nie przeczytałam, przepraszam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...