Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

doprawdy deprawuj jak chcesz
do cholery przyłączaj zdrowie
do naga rozbierz wstyd

odwal się
ode mnie odejdź i zrób
odpoczynek
od do

nie mów że nie znasz
siebie jako
królik doświadczalny
sprawdzaj

nie tylko z perspektywy innych

tak
jesteś tym czego się brzydzą
tak czy owak
paplasz się w błocie jak świnia

wyjdź
eksperyment się nie udał

Opublikowano

Witam!

To ja już zupełnie nie rozumiem, taki wiersz się podoba... Dobrze ,wyraża emocje, ale to wyrażenie wycięłabym:


"odwal się
ode mnie..."


a w pierwszej strofie zmeniłabym wersyfikację:

"doprawdy deprawuj jak chcesz
przyłączaj zdrowie
do naga rozbierz wstyd
do cholery"

wtedy "do cholery" nabierze mocniejszego akcentu...

Muszę się tu dużo jeszcze uczyć, o różnych formach estetycznych, żeby zrozumieć tych którym się tak podoba!

Niemniej dziękuję
I.

Opublikowano

Jeżeli warstwa brzmieniowa wiersza posiada rytm, który jest słyszalny w trakcie czytania, a właśnie widac to w 2 strofie najwyraźniej, wzrasta już wartosc wiersza. To dla tych, co nie rozumieją tych, którym sie podoba :)
A mnie tez się podoba, o !
Pozdrawiam.

Opublikowano

Są sprawy, o których trzeba mówić, krzyczeć, zeby ktoś zwrócił uwagę , nie przeszedł obojętnie,
Tomku! ty swoimi wierszami osiagasz to; nikt nie pozostaje obojętny; i ten co nie lubi, i ten komu się podoba właśnie taki styl.
pozdrawiam dziś! ES

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Za Raksą Kazik i ...zakąska raz!   Iwo, kraksa? Kask Arkowi!
    • @Berenika97 - @Natuskaa - dziękuje - 
    • @Dark_Apostle_ Ten wiersz byłby świetnym wstępem do mrocznego opowiadania grozy. 
    • "Surrealistyczna podróż" /Przerwa między atomami/   Rozszczelnia się nagle tkanka dnia, niepostrzeżenie, bez zbędnego echa. To nie koniec, to tylko prześwit, gdzie grawitacja przestaje pytać o imię. Jesteśmy z wszystkim co posiadamy, w tej szczelinie, której nie widzą oczy, niesieni prądem, co nie zna brzegów, ku pieśniom, co rodzą się z ciszy.   Nie trzeba krzyku, by pękła szklana ściana powietrza. Wystarczy oddech, miękki jak mech na skraju lasu, gdzie czas nie ma zegarka i nic nie musi się zdarzyć. Rozluźnij dłonie. Pozwól, by niepokój spłynął jak kropla deszczu po szybie, którą noc przemywa oczy.   Tam, gdzie jesteś,  i tu, gdzie ja trzymam rytm, niebo ma ten sam odcień spokoju. Wystarczy być. Bez ciężaru oczekiwań, w tej krótkiej pauzie między jednym a drugim uderzeniem serca. Geometria tęsknoty rozpuszcza się w błękitnym kwadracie.   Punkty bez powrotu stają się liniami, które nie pytają o cel. Pamięć to tylko kurz wirujący w snopie światła, które nie ma źródła. Przesiewamy milczenie przez gęste sita, aż zostanie tylko to, co nieważkie. Słowa to tylko cienie ryb płynących pod taflą nieistniejącego jeziora.   Wszystko jest echem, które zapomniało, kto je wywołał. Jesteś kolorem, którego nie ma na palecie. Czekaniem, które przestało liczyć minuty. Pustka nie jest brakiem, jest tylko najczystszą formą obecności. Rozpryskują się galaktyki pod powiekami, atomy tańczą walca w próżni między myślami.   Jestem pyłem, który śni o byciu słońcem, podczas gdy kręgosłup staje się osią świata. Nie ma góry, nie ma dołu, tylko nieskończone "teraz" rozciągnięte na ranie czasu. Cisza wybuchła supernową w pokoju. Wypijam mrok zamiast herbaty, czując na języku smak miedzi i gwiezdnego wiatru.   Wszystkie mosty stały się horyzontem zdarzeń. Nie szukaj mnie w słowach. Szukaj mnie w przerwie między atomami, tam, gdzie muzyka sfer gra solo na nerwach. Jesteśmy tylko wibracją w wielkim nic, które jest wszystkim.   Zegar wykrwawia się białą farbą na podłogę, z której wyrastają szklane żyrafy o oczach z bursztynu. Twoje imię, wymawiane wspak, zamienia się w klucz do drzwi, których nie ma. Śpimy na grzbietach wielorybów płynących przez piaski pustyni, podczas gdy nasze sny szyją ubrania dla wiatru.   Wszystko jest już napisane w powietrzu, zanim pomyślisz, że w ogóle jesteś. Zgaś światło wewnątrz myśli. Słyszysz? To tylko my, stajemy się światłem, zanim zdążymy o tym zapomnieć.   -Leszek Piotr Laskowski 
    • @KOBIETA Żartujesz  Jeśli tak odebrałaś przepraszam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie pierwsza mówisz, że  mam idiotyczne żarty.  Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...