Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W ciężkich czarnych butach
trudno uważać na kamienie
Pod palcami nie czujesz przecież
nawet szkła
W ciężkich czarnych butach
giną Twoje chłodne już
marzenia
zgniatasz je piętą
gdy codziennie wciskasz w nie
swoje szare stopy
Ciężkimi czarnymi butami
deptasz co dnia tęsknotę

Ciężkie czarne buty
kupione na jesień
na cmentarzu ciągle było
błoto

a on tak lubił Cię
w sandałach

Opublikowano

"Psy wojny" - miał kawałek dopiero. A tutaj ? Nie przekłada się po prostu, a szkoda. Wyszła taka nastoletnia sieczka. co maja wspólnego buty z marzeniami ? No, oczywiście wiem, że to metafora, ale ja jestem antysandałowcem :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O co ci chodziło Michale? (jestem autentycznie ciekaw)

Saro, na początek popraw proszę "deptasz", to jest nieznośne.
Następnie swe kroki skieruj w stronę działu Warsztat,
bardzo dobre - wiem z autopsji - miejsce na próby, tudzież
dopracowanie tekstów takich jak ten (z którego można przecież
coś jednak uratować...)
Pozdrawiam, kibicuję!:)
Opublikowano

Saro, pomysł Bartosza z warsztatem jest dobry;
ostatnio te czarne buty sprawiły mi figla w górach, nie wiedzieć jak - nagarniały masy kamyczków do środka; doszłam do wniosku, że lepiej być kłodą, niż kamykiem w bucie;) czego i tobie życzę;)

pozdrawiam
eva

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...